Pernod Ricard w Poznaniu

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-01-12 00:00

Pernod Ricard w Poznaniu

Francuzom opłaca się przepłacić za przejęcie wielkopolskiego producenta

Pernod Ricard otrzymał wyłączność na prywatyzacyjne negocjacje w sprawie przejęcia Polmosu Poznań. Za polską spółkę zapłaci około 100 mln USD (415 mln zł), czyli o 30 proc. więcej niż firma rzeczywiście jest warta. Ta transakcja opłaci się jednak Francuzom.

Mimo że ministerstwo skarbu nie ogłosiło jeszcze publicznie, komu odda kontrolę nad poznańskim Polmosem, to jest już w zasadzie przesądzone, że wyłączność na negocjacje przypadnie Pernod Ricard — inwestorowi Agrosu. Dlaczego? W branży mówi się, że drugi pod względem obrotów europejski koncern alkoholowy zaproponował za walory firmy około 100 mln USD (415 mln zł). Specjaliści twierdzą, że wartość spółki jest o 30 proc. niższa.

Bez wielkiego wyboru

Francuzom bardziej opłacało się jednak przepłacić niż pozwolić wygrać konkurentom (na krótkiej liście znalazły się również konsorcjum Eckes z Vin & Spirit oraz Bols) i uwikłać się w procesy o prawa do zagranicznych rejestracji marek polskich wódek — przede wszystkim Wyborowej. Z pewnością przeciwnicy Francuzów w walce o poznański zakład nie chcieliby mieć Pernod Ricard za eksportowego pośrednika.

Oprócz zaproponowanej wyższej ceny Francuzi mają jeszcze jeden punkt przewagi nad konkurencją. Dariusz Wit vel Wilk, dyrektor z firmy EVIP International, która przygotowała strategię prywatyzacji poznańskiej firmy, nie ukrywał, że równie ważne jak cena za akcje będą deklaracje przyszłego inwestora, dotyczące wypromowania marki za granicą. I to już na starcie zminimalizowało szanse rywali Francuzów. Mogliby wprawdzie zadeklarować wyłożenie gigantycznych sum na promocję za granicą, ale ich zapewnienia i tak byłyby mało wiarygodne. Przywilej do zagranicznej dystrybucji wielu marek polskich alkoholi wysokoprocentowych (w tym należącej do Polmosu Poznań Wyborowej) ma bowiem jedynie Agros, należący do Pernod Ricard.

Wysoka stawka

W grę wchodzą niebagatelne pieniądze, bo szacuje się, że na wypromowanie „od zera” alkoholowego brandu za granicą trzeba wyłożyć od 10 do 15 mln USD (41-61 mln zł) rocznie.

Węzeł gordyjski

Sprzedanie przez MSP akcji Pol- mosu Poznań firmie Pernod Ricard nie rozwiązuje jednak problemu zagranicznej przynależności marek innych wódek (jak Żubrówka, Extra Żytnia, Krakus). Prawo ich eksportu należy do Agrosu, co nie jest w interesie potencjalnych inwestorów, którzy chcieliby uczestniczyć w prywatyzacji Polmosów, dysponujących tymi brandami.

Kilka lat temu Agros zaproponował, że odda producentom te marki w zamian za bezpłatne otrzymanie krajowej rejestracji Wyborowej. Tak z pewnością się nie stanie. Inny możliwy scenariusz to odkupienie przez przyszłych właścicieli Żubrówki, Extra Żytniej i Krakusa praw do eksportu tych marek. W ubiegłym roku Agros oceniał ich wartość (łącznie z Wyborową) co najwyżej na 60 mln zł.

Obecnie Pierre Denetre, prezes Agrosu, zapewnia, że jeśli zgłoszą się chętni na odkupienie eksportowych praw do marek wódek — oczywiście z wyjątkiem Wyborowej — i złożą atrakcyjne oferty, to być może holding nie powie „nie”. Zapewnia też, że zdania co do ceny marek Agros nie zmieni. Czy rzeczywiście w przyszłości holding pozbędzie się ich prawie za bezcen — czas pokaże.

będzie lepiej: Z roku na rok kurczy się sprzedaż Polmosu Poznań, a wraz nią tracą rynek i wartość wódczane marki. Wzrostu wskaźników spółki można spodziewać się po wejściu inwestora, francuskiego Pernod Ricard.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót