"Peryferie strefy euro już nie istnieją"

Mówienie o krajach peryferyjnych strefy euro to przebrzmiała historia, twierdzi Konstantin Leidman z towarzystwa Schroders. Jego zdaniem hiszpański rynek obligacji jest bardziej atrakcyjny od polskiego.

Fakt, że rentowności obligacji w krajach z południa Europy zbliżyły się do tych notowanych w gospodarkach tzw. jądra strefy euro oznacza, że dalsze mówienie o krajach peryferyjnych straciło sens, ocenia Konstantin Leidman, zarządzający towarzystwa Schroders.

- Wzrost gospodarczy w Hiszpanii jest szybszy niż we Francji. Coraz większym zagrożeniem są za to perspektywy Niemiec - zauważał specjalista, który wygłosił prezentację na corocznej konferencji towarzystwa Schroders w Londynie.

Według niego problemem opartej na eksporcie gospodarki Niemiec staje się spowolnienie na rynkach wschodzących. Najwięcej okazji inwestycyjnych specjalista widzi na hiszpańskim rynku obligacji korporacyjnych o podwyższonym ryzyku. Tymczasem polski rynek obligacji korporacyjnych jest według niego przeciętnie atrakcyjny.

- Polskiego rynku już nie można zaliczać do rozwijających się. Wasz rząd ma rating wyższy niż hiszpański. Jednak wyceny obligacji w Polsce są poprawne, a to zmniejsza potencjalne zyski inwestorów - powiedział Konstantin Leidman.

Konstantin Leidman, zarządzający towarzystwa Schroders
Schroders
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane