Petrolinvest jest już o krok bliżej do ropy

Paweł Janas
11-09-2007, 00:00

Jeszcze w tym roku spółka rozpocznie próbną eksploatację jednego z kazachskich złóż ropy. Informacja poruszyła inwestorów.

GIEŁDA: Ze złoża Żubantam można wydobyć 250 mln baryłek

Jeszcze w tym roku spółka rozpocznie próbną eksploatację jednego z kazachskich złóż ropy. Informacja poruszyła inwestorów.

Petrolinvest, giełdowa spółka wydobywcza z grupy Ryszarda Krauzego, potwierdziła wczoraj występowanie zasobów ropy w jednym ze swoich kazachskich złóż.

— Pod koniec roku powinniśmy zacząć próbną eksploatację — zapowiada Paweł Gricuk, prezes Petrolinvestu.

 

Za i przeciw

Informacja dotyczy złoża pod nazwą Żubantam. Przeprowadzone tu badania geologiczne i sejsmiczne wskazują, że prognozowane zasoby w złożu Żubantam wynoszą około 1,2 mld baryłek. Jednak złoża, które faktycznie nadają się do wydobycia, firma ocenia (dane niepotwierdzone) na 250 mln baryłek.

Na drugim złożu Dautskoje niepotwierdzone zasoby możliwe do wydobycia wynoszą 122 mln baryłek, a na złożu OTG — aż 1,4 mld baryłek.

Niedawno w wywiadzie udzielonym „PB” prezes Gricuk zapowiadał, że w tym roku na cały program inwestycyjny Petrolinvest wyda około 200 mln USD (560 mln zł). Podkreślał, że jeśli spółka odkryje ropę, inwestycje w przyszłym mogą wzrosnąć do 400-500 mln USD.

Informacje te podziałały na inwestorów. Wczoraj akcje spółki przez większość sesji szły do góry. Na otwarciu były nawet liderem wzrostu na GPW. Sesję zakończyły jednak 3,19-procentowym spadkiem. Analitycy nie są zgodni w ocenie znaczenia tych informacji.

— Dobrze należy ocenić konsekwentną realizację strategii — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.

— Na razie widać jedynie postęp prac. Jednak z ostatecznym określeniem zasobności złóż musimy się wstrzymać do czasu oceny przez niezależnego audytora — zaznacza Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku.

 

Rosja poczeka

Prezes Petrolinvestu wyjaśnił także, dlaczego do tej pory spółka nie sfinalizowała, zapowiadanego na połowę sierpnia, zakupu za 100 mln USD 50 proc. grupy rosyjskich spółek wydobywczych.

— Na razie podpisaliśmy trzymiesięczną umowę o współpracy. Przez ten czas chcemy jeszcze raz dokładnie sprawdzić zasobność złóż, którymi dysponują spółki, oraz ich kondycję finansową. Musimy też określić ewentualną przyszłą strukturę kapitałową po zakupie w nich udziałów. Jeśli prace zakończą się po naszej myśli, do końca roku zamkniemy transakcję — oświadcza Paweł Gricuk.

Jeśli Petrolinvest zdecyduje się na zakup, to zwróci się do inwestorów giełdowych o wsparcie tej transakcji.

— Nie wykluczamy nowej emisji akcji, choć możliwe, że zapłacimy za udziały dotychczasowymi akcjami — mówi Paweł Gricuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Petrolinvest jest już o krok bliżej do ropy