Wiadomo, kto kryje się za firmą Polski Gaz Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW), która we wtorek dostała zgodę Komisji Nadzoru Finansowego na działalność na rynku ubezpieczeniowy. Jest to gazowy gigant PGiNG. Powoła do życia towarzystwo, w którym będzie ubezpieczać swój majątek. Liczy, że dzięki temu jego wydatki na ubezpieczenia znacząco spadną.
- Portfel ubezpieczeń warty ponad 70 milionów złotych i niska szkodowość. To główny powód, dla którego podjęliśmy decyzje o utworzeniu własnego towarzystwa. Kapitał pozostanie w spółce, a dodatkowo zaoszczędzimy od 20 do 25 procent marży, którą pobierają ubezpieczyciele – tłumaczy Piotr Woźniak, prezes PGNiG.
Na czele nowego gazowego ubezpieczyciela stanie doskonale znany w branży menadżer Zygmunt Kostkiewicz (był szef PZU i KUKE). W jego ocenie, własny TUW pozwoli grupie PGNiG nie tylko na obniżenie wydatków na polisy. Koncern może liczyć także na zwrot części składki, jeśli nie dojdzie do żadnych szkód. Dodatkowo będzie mógł ubezpieczać się we własnym zakładzie bez konieczności stosowanie przepisów o zamówieniach publicznych.
Wykorzystanie towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych do obniżenia wydatków na polisy nie jest nowym pomysłem. Od kilku miesięcy ten pomysł wśród spółek Skarbu Państwa promuje PZU. Wśród jego klientów jest już PGE, Tauron i Enea. Z tego rozwiązania mógł także skorzystać PGNiG, ale zdecydował się na powołanie własnego zakładu z uwagi na „specyfikę branżę”.
W tym działalność rozpoczął także TUW Medicum, za którym stoi Enel-Med. Jest on otwarty na ubezpieczenia prywatnych firm z sektora medycznego i farmaceutycznego.