PGNiG korzysta na braku liberalizacji

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2014-06-30 08:00

Akcje gazowego giganta wiele miesięcy taniały w obawie o liberalizację rynku. Ta kuleje, więc zaczęły drożeć.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy akcje Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) zdrożały o 18 proc. To najlepszy wynik spośród wszystkich spółek z WIG20. Jeszcze większa jest dynamika wzrostu liczona od kwietnia 2014 r. Akcje spółki nie kosztowały wtedy nawet 4,20 zł. Obecnie trzeba za nie zapłacić prawie 5,20 zł. — Warto jednak zwrócić uwagę, że kurs rośnie przy bardzo niskich obrotach — komentuje Monika Kalwasińska, analityczka DM PKO Banku Polskiego.

To już jest koniec…

Kamil Kliszcz, wicedyrektor departamentu analiz DM mBanku, przypomina, że obecny wzrost kursu PGNiG poprzedził kilkumiesięczny trend spadkowy. Przez znaczną część drugiej połowy 2013 r. papiery PGNiG kosztowały powyżej 6 zł. — Jeśli kurs spada, to w pewnym momencie następuje odreagowanie. Poza tym opóźnia się liberalizacja rynku gazu. Wydawało się, że po uruchomieniu rewersu na rurociągu jamalskim będzie ją widać w czerwcu 2014 r., ale cały czas nie mamy zniesionych taryf dla dużych odbiorców, które utrudniają im zakupy poza PGNiG. Samo PGNiG korzysta zaś na niskich cenach spotowych gazu w Niemczech, które umożliwiają mu tańsze zakupy, jak i ze względu na formułę taryfikacji korzystnie wpływają na rozliczenia z kontraktu jamalskiego — tłumaczy Kamil Kliszcz.

Jego zdaniem, nie można jednak liczyć, że korzystne dla PGNiG czynniki będą się utrzymywać. — Taryfa dla dużych odbiorców niebawem zniknie i trudno od nich będzie wtedy oczekiwać, by kupowali od PGNiG gaz drożej, niż mogą kupić na rynku — podsumowuje Kamil Kliszcz.

— Nie jestem w stanie stwierdzić, czy trend wzrostowy na akcjach zostanie podtrzymany. Będzie to raczej trudne. Kurs już mocno wzrósł, a żadne nowe informacje fundamentalne się nie pojawiły — dodaje Tomasz Ściesiek, analityk Ipopema Securities.

…czy jednak nie

Przeciwna tym zdystansowanym opiniom jest Beata Szparaga z DI Investors. 18 czerwca 2014 r. wydała dla PGNiG rekomendację „kupuj” i podniosła cenę docelową z 5,50 do 5,90 zł. Jej zdaniem, mimo że marża na sprzedaży gazu pogorszy się w drugiej połowie 2014 r., całoroczna EBITDA w segmencie obrót i magazynowanie sięgnie 519 mln zł, a więc wzrośnie o 196 proc. rok do roku. Specjalistka zakłada przy tym, że spółka nie zostanie znacząco ukarana za niezrealizowanie obligo gazowego, i przypomina, że na początku czerwca prezes URE stwierdził, że jego zdaniem obligo jest za wysokie. Beata Szparaga prognozuje, że w 2015 r. EBITDA wyniesie 6,6 mld zł, co oznacza 6-procentowy spadek wobec prognozy na 2014 r., ale jest poziomem o 5 proc. wyższym od konsensu rynkowego. Optymistycznie o potencjale wzrostu akcji PGNiG wypowiadają się też analitycy Erste. Choć obniżyli oni cenę docelową z 6,9 do 6,2 zł, to jednak podtrzymali rekomendację „kupuj”.