PGZ skonsoliduje stocznie

Stocznia Marynarki Wojennej i Stocznia Szczecińska dostaną drugie życie. Czeka je modernizacja, inwestycje i zacieśnienie współpracy z innymi podmiotami z grupy PGZ.

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) otrzymała od państwowych instytucji ponad 100 mln zł na zakup Szczecińskiego Parku Przemysłowego (SPP), który dotychczas dzierżawił stoczniowe grunty i maszyny stalowym i budowlanym firmom. Dostała też 300 mln zł na zakup od syndyka Stoczni Marynarki Wojennej (SMW), ale za jej majątek zgodziła się zapłacić 225 mln zł. Co zrobi z pozostałą kwotą?

Zobacz więcej

Adam Lesiński ARC

— Planujemy przeznaczyć te fundusze na inwestycje oraz modernizację majątku w SMW — informuje Adam Lesiński, członek zarządu PGZ. Stocznia ta od kilku lat jest w stanie upadłości. Od 2001 r. buduje okręt, który pierwotnie miał być wielozadaniową korwetą Gawron, ale kilka lat temu zdecydowano, że będzie jednostką patrolową Ślązak. Jej potencjał wymaga odnowy, by szybciej i sprawniej realizowała kontrakty na potrzeby polskiej marynarki. Adam Lesiński podkreśla, że szczegóły i zakres inwestycji będzie można określić po przejęciu SMW, „co jest uzależnione od działań syndyka”.

Szczecin na fali

Trudnym zadaniem będzie też odbudowa Stoczni Szczecińskiej, z której w latach 2008-09 r. odeszli pracownicy, a spółka zaprzestała działalności. Był to efekt zakwestionowania przez Komisję Europejską udzielonej jej pomocy publicznej. W rewitalizacji pomogą dzierżawcy majątku i pobliska stocznia remontowa Gryfia.

— SPP gospodaruje infrastrukturą, na której można prowadzić działalność stoczniową. Przez najemców są zresztą realizowane projekty o charakterze stoczniowym. Proponowana przez nas „nowa jakość” wiąże się z koordynacją procesów produkcyjnych i ukierunkowaniem ich na określone segmenty, w tym program budowy morskich promów pasażerskich. Oczywiście plan dla SPP zakłada także realizację inwestycji, które dotyczą przede wszystkim przygotowania specjalistycznej produkcji — zapewnia Adam Lesiński.

Znacznego doinwestowania nie będą natomiast raczej wymagać nieużywane ponad 8 lat pochylnie. Adam Lesiński zapewnia, że są w pełni sprawne i przygotowane do realizacji projektów.

— Jeśli natomiast chodzi o kadry — planowane jest oparcie działalności na zasobach podmiotów, które wynajmują aktywa SPP — oraz pozyskanie wykwalifikowanych pracowników. Kompleksowy plan rewitalizacji przemysłu stoczniowego w Szczecinie obejmuje zarówno SPP, jak i Morską Stocznię Remontową Gryfia. Synergia między tymi podmiotami wiąże się ze wzajemnym wykorzystywaniem kadry oraz infrastruktury operacyjnej obydwu podmiotów — mówi Adam Lesiński.

Wojenna konsolidacja

SPP i Gryfią zarządza fundusz Mars, należący do PGZ. Kontroluje on także stocznię remontową ze Świnoujścia, gdyńską Nautę oraz ma mniejszościowy udział w firmie Crist. SMW natomiast przejmuje Stocznia Wojenna, również należąca do PGZ. Adam Lesiński zapewnia, że obie stoczniowe grupy zostaną zintegrowane.

— Konieczne jest zacieśnienie kooperacji między podmiotami stoczniowymi skonsolidowanymi w funduszu Mars oraz spółką PGZ Stocznia Wojenna. Planujemy wykorzystanie aktywów stoczniowych do realizacji programów morskich ujętych w Planie Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych RP oraz budowy i remontów jednostek cywilnych. Dlatego też istotna jest konsolidacja operacyjna spółek stoczniowych, ukierunkowana na realizację wspólnych przedsięwzięć — mówi Adam Lesiński.

OKIEM BRANŻY
Konieczne są innowacje

JERZY CZUCZMAN, prezes Związku Pracodawców Forum Okrętowe

Na świecie trwa kryzys w sektorze oil and gas, a także w sektorze przewozu towarów, którego liderem były stocznie Dalekiego Wschodu. W efekcie zlikwidowano około 140 przedsiębiorstw stoczniowych w Chinach. Dynamicznie natomiast rozwija się rynek dużych statków pasażerskich, czyli tzw. cruiserów, w budowie których liderem są europejskie stocznie, mające wypełnione portfele zamówień do 2024 r. W polskich stoczniach nie wystarczy natomiast tylko inwestować w odbudowę ich potencjału. Warto także wdrożyć programy innowacyjne, na przykład z udziałem BGK lub Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, by przygotować firmy do wejścia na nowe rynki. W perspektywie przynajmniej 5 lat jesteśmy w stanie zbudować kompetencje w dziedzinie budowy nawet dużych wycieczkowców.

OKIEM EKSPERTA
To będzie trudny proces

ROBERT KLIMACKI, partner EY

Rząd już w ubiegłym roku rozpoczął działania dotyczące odbudowy przemysłu stoczniowego, przygotowując m.in. przepisy ułatwiające prowadzenie tego typu działalności. Dotyczą one możliwości ryczałtowego rozliczania podatku dochodowego oraz naliczania zerowej stawki VAT. Konsolidacji i rewitalizacji przemysłu stoczniowego nie da się jednak wprowadzić dekretem. Będzie to proces trudny i czasochłonny, choćby dlatego, że wielu specjalistów, m.in. spawaczy, wyjechało za granicę i trudno będzie zebrać fachową kadrę. Być może rząd wprowadzi administracyjne ułatwienia dotyczące zatrudnienia obcokrajowców. W otoczeniu stoczni działa wiele mniejszych firm realizujących produkcję morską różnego rodzaju. Być może część z nich rozwinie działalność i wejdzie w kooperację z odbudowywanymi stoczniami. Wiele mniejszych podmiotów ma jednak potencjał sprzętowy i kadrowy dostosowany do zapotrzebowania klientów i mogą obawiać się inwestycyjnego i kooperacyjnego ryzyka, woląc pozostać przy dotychczasowej specjalistycznej produkcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Górnictwo / PGZ skonsoliduje stocznie