Piarowcy dostali mocnego kopa

Karol Jedliński
opublikowano: 2011-06-01 06:31

W pierwszym zestawienie agencji zrzeszonych w Związku Firm Public Relations, miejsce na czele stawki zdobył Partner of Promotion, którym kieruje Paweł Trochimiuk. Inne firmy też mają powody do zadowolenia. 

— Pieniądze publiczne, czy to z UE czy od polskiego rządu, oraz spółki internetowe to segmenty, które coraz chętniej korzystają z public relations, także w postaci konsultingu. Poza tym jest ogólny optymizm wobec sensu działań wizerunkowych — zaznacza Paweł Trochimuk, właściciel agencji Partner of Promotion i zarazem prezes Związku Firm Public Relations (ZFPR).

W ubiegłym roku przychody niemal 30 czołowych firm PR w Polsce zrzeszonych w ZFPR urosły średnio o 14 procent do 155,3 mln zł. Niektórzy notowali nawet trzycyfrowe wzrosty. Największą agencją w Polsce okazała się Partner of Promotion, obsługująca m.in. Procter Gamble. W zeszłym roku osiągnęła 12,3 mln zł przychodów. Drugie miejsce w zestawieniu zajęła największa sieciowa agencja, czyli Euro RSCG Sensors, należąca do francuskiej grupy Havas. Jej obroty wzrosły o ponad 25 proc. Na najniższy stopień podium wskoczył lider wzrostów. Mowa o warszawskiej agencji Profile, która w 2010 roku urosła niemal 2,5 krotnie i z 11 mln zł przychodów zajęła trzecie miejsce.

 Piarowcy dostali mocnego kopaPiarowcy dostali mocnego kopa

Więcej w środowym "Pulsie Biznesu". Kup online!