Piaseccy nie boją się przejęcia
Na liście akcjonariuszy zarejestrowanych na jutrzejsze WZA Pia Piaseckiego nie ma grupy CA IB ani innych instytucji finansowych.
W piątek WZA Piaseckiego ma zdecydować o emisji akcji dla menedżmentu i o emisji 400 obligacji zamiennych wartych 40 mln zł.
Tydzień temu prasa pisała o próbie wrogiego przejęcia Piaseckiego przez grupę CA IB. Austriacy mieliby już kontrolować 20 proc. akcji i mieć apetyt na zakup wszystkich obligacji. A te papiery po konwersji dadzą 40-proc. udział w podwyższonym kapitale spółki.
Na liście uczestników WZA nie ma jednak CA IB ani innych banków. W walnym wezmą udział właściciele 4 mln akcji, czyli 63 proc. Pierwsze skrzypce grają bracia Piaseccy (2,7 mln akcji) oraz Millennium Capital (480 tys.).
Andrzej Piasecki, szef rady nadzorczej spółki, ocenia, że przy obecnej strukturze akcjonariatu wrogie przejęcie firmy byłoby praktycznie niemożliwe.
— Byłoby też nieracjonalne. My nie jesteśmy Exbudem z jego majątkiem i tradycją. Siłą Pia Piaseckiego są przede wszystkim ludzie i opanowana przez nich technologia — mówi przewodniczący.
Przyznaje on, że Austriacy mogą objąć część obligacji.
— Zakładamy, że papiery trafią do czterech lub pięciu inwestorów finansowych. Takich, którzy przez co najmniej dwa lata będą pomagali w realizacji naszej strategii — wyjaśnia przewodniczący.
Nie wyklucza on, że po tym okresie i konwersji obligacji inwestorzy finansowi odsprzedadzą papiery inwestorowi branżowemu.