Ostatni dzień „czarnego tygodnia” na warszawskiej giełdzie przyniósł wreszcie uspokojenie nastrojów i powrót stabilizacji. Indeksy rozpoczęły dzień od wzrostów, a po pierwszej godzinie sesji TechWIG umocnił się 2,3 proc. Nastroje poprawił przebieg czwartkowej sesji w USA, na której po początkowych spadkach nastąpiła poprawa kursów większości akcji. Przyniosło to stabilizację na tracących od 2 dni giełdach europejskich, których indeksy od rana znajdują się w zielonej strefie.
Największy wpływ na piątkowe wzrosty maja zgodnie z naszymi oczekiwaniami sprawcy ostatniej przeceny warszawskich indeksów. Od rana rosły walory TP S.A., Elektrimu i Netii, które odrabiają głębokie spadki z ostatnich sesji. Osobną kwestią pozostaje, czy będą to trwałe wzrosty, gdyż na razie jest to tylko korekta. Spółki odbiły się od poziomów wsparcia i teraz rynek będzie czekał na informacje, które wzmocnią wzrosty.
Wciąż nie wiadomo czy France Telekom doszedł do porozumienia z MSP w sprawie objęcia pakietu 10 proc. akcji narodowego operatora. Wydaje się, że Francuzi nie podejmą decyzji przed wyborami. Dodatkowo kolejne banki inwestycyjne i biura maklerskie falowo obniżają rekomendacje dla spółki. Rynek już nie czeka na szybki finał rozmów i akcje spółki zyskały 1,1 proc.
Inwestorzy czekają natomiast na konstruktywne deklaracje ze strony Telli, szwedzkiego akcjonariusza Netii, dotyczące dalszego finansowania zadłużonej spółki. Po głębokiej przecenie na ostatnich sesjach akcje Netii wzrosły w piątek o prawie 4 proc.
Rynek nerwowo wyczekuje na jakiekolwiek pozytywne wieści ze strony czołowych spółek. Być może taki sygnał nadejdzie wreszcie ze strony Elektrimu. Na rynku ponownie pojawiły się pogłoski, że w piątek może zostać podpisana umowa z Vivendi, jednak są to informacje nie potwierdzone. Elektrim od dłuższego czasu milczy na temat porozumienia z głównym akcjonariuszem, padło jednak kilka dobrych informacji, które rynek zupełnie zlekceważył. Jedna z nich przyszła ze strony należącej do kontrolowanego przez Elektrim ZE PAK, Elektrowni Pątnów, która wreszcie otrzymała finansowanie na budowę najwiekszego w Polsce bloku opalanego węglem brunatnym. Spółka zaciągnęła na ten cel kredyt w wysokości 392 mln zł. Akcje Elektrimu zyskały 2,5 proc.
Dobrze zachowuje się tez sektor bankowy. Kolejny dzień rosną papiery Pekao, który wcześniej pochwalił się dobrymi wynikami. Czwartkowe straty odrabia też BRE, który został przeceniony po publikacji słabych wyników przez jego właściciela - Commerzbank. Co ciekawe niemiecki bank zyskał w czwartek ponad 2 proc., gdyż inwestorzy zwrócili większą uwagę na zapowiedź poprawy wyników, niż na obecne zyski. Spada natomiast kurs PBK w związku z pogorszeniem wyników finansowych. Jednym ze sprzedających jest Bank of New York, depozytariusz akcji PBK, który zmniejszył swój udział z 10,18 proc. do 9,97 proc. Tymczasem przyszły partner warszawskiego banku, krakowski BPH zyskał prawie 4 proc. Analitycy pozytywnie wypowiadają się na temat łączących się banków, w większości przeważają rekomendacje „trzymaj”.
Bez większych zmian pozostaje Okocim, który do lata przyszłego roku przejmie trzy kolejne browary. Do grupy Carlsberg Okocim wejdą Kasztelan z Sierpca, Bosman ze Szczecina oraz Piast.
Straty zaczęły odrabiać przy sporych obrotach tez czołowe spółki IT: Prokom, Optimus i Softbank, które mocno poszły w dół podczas ostatniej przeceny.
Na szczęście giełdzie nie szkodzą nerwowe dyskusje wokół budżetu. Wiadomo już, że zaczęły się przepychanki przedwyborcze. Rynkowi tez nie grozi rozwodnienie kapitału. Maleje szansa na sprzedaż przed wyborami akcji Rafinerii Gdańsk firmie Rotch Energy. Zbyt szybko na GPW nie trafi raczej PZU – banki organizujace emisję (Merrill Lynch, ABN Amro, Chase Manhattan) nie dają ofercie akcji ubezpieczyciela dużych szans na sukces.
W trakcie sesji nastąpi publikacja danych o cenach produkcji w USA w lipcu, które zostaną podane 14.30 czasu warszawskiego. Analitycy przewidują, że ceny produkcji (PPI) spadną w lipcu o 0,3 proc. po spadku o 0,4 proc. w czerwcu. Wyniki mogą wpłynąć na zachowanie giełd europejskich.
Paweł Kubisiak, [email protected]



