Picasso musi zasłużyć na kupno

EBE
18-04-2014, 00:00

W Polsce mistrz może być wart 100 zł, bo za tyle można było kupić jego litografię, lub 300 tys. zł, bo na tyle wyceniono jego rysunek.

W WARSZAWIE
JAK
W SOTHEBY’S:
Rysunek „La
guerre et la paix”
Pabla Picassa
będzie licytowany
w Desie Unicum
24 kwietnia
od 300 tys. zł.
[FOT. ARC]
Zobacz więcej

W WARSZAWIE JAK W SOTHEBY’S: Rysunek „La guerre et la paix” Pabla Picassa będzie licytowany w Desie Unicum 24 kwietnia od 300 tys. zł. [FOT. ARC]

Do katalogu Aukcji na Papierze w Desie Unicum trafił rysunek „La guerre et la paix” Pabla Picassa. Artysta podarował go swojemu przyjacielowi, a ten Pablo Nerudzie. Praca przebywała w rodzinie Nerudy prawie pół wieku, zyskując na wartości dzięki certyfikatom autentyczności wydanym w międzyczasie przez syna artysty Claude’a Ruiz Picassa i córkę Majię Picasso. Kilka lat temu „La guerre et la paix” pojawił się w Tel Awiwie, gdzie znalazł kolejnego właściciela za równowartość 90 tys. USD. To jednak nie koniec historii. Dwa lata temu trafił do rzeszowskiej Millenium Europejskiej Galerii Sztuki, a w ubiegłym roku na Aukcję VIP Business Centre Club w Warszawie. Być może wzbudzał sensację, ale nie znalazł chętnego. Cena wywoławcza 440 tys. zł okazała się za wysoka dla polskich VIP-ów — tak jak kiedyś unikatowa rzeźba Magdaleny Abakanowicz, którą później chętnie licytowano na aukcji w Desie Unicum. Teraz historia może się powtórzyć, zwłaszcza że cena wywoławcza rysunku jest znacznie niższa i wynosi 300 tys. zł. Na polskich aukcjach Picasso nie jest rzadkością. Pod młotek trafiają jednak przede wszystkim jego grafiki, których wysokie nakłady, wynoszące tysiąc, a czasem i dwa tysiące egzemplarzy, obniżają wartość kolekcjonerską. Nie cieszą się więc powodzeniem, mimo niskich cen zaczynających się od kilkuset złotych, a na aukcjach charytatywnych nawet od 100 zł. Do wyjątków należą erotyki sprzedawane w 2009 r. na aukcji w Rempeksie, choć i za nie oferowano mniej, niż wynosiła cena wywoławcza — 9 tys. zł. Na rynku bywają też, choć zdecydowanie rzadziej, wyroby ceramiczne. Zainteresowanie nimi jest również niewielkie. Sukcesem była ubiegłoroczna sprzedaż niewielkiej Misy — Pikador z 1955 r. o średnicy 12,5 cm, którą licytowano od 500 zł do 5,5 tys. zł. Misa jest jednak charakterystyczna, przedstawia scenę corridy, ulubionego widowiska Picassa i odwołuje się do pierwszego obrazu artysty tak samo zatytułowanego, który został namalowany w 1890 r. Picasso miał wtedy 9 lat. Rysunki to jednak rzadkość na polskim rynku, zwłaszcza z taką historią. „La guerre et la paix” powstał w 1961 r., ale łączony jest ze znacznie wcześniejszym okresem życia Picassa — początkiem lat 50. Malarz rozpoczynał wtedy pracę nad swoim najsłynniejszym dyptykiem „Wojna i Pokój”. Towarzyszył mu dziennikarz i pisarz Claude Roy. Owocem ich dysput stała się książka „Picasso. La Guerre et la Paix” ilustrowana pracami artysty. To właśnie na jej stronie tytułowej Picasso wykonał rysunek z dedykacją dla swojego przyjaciela.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EBE

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Alternatywne / Picasso musi zasłużyć na kupno