Pięć nowych samochodowców

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2006-03-24 00:00

Spółka zyska nowe kontrakty od izraelskiego armatora. W grę wchodzi 250-300 mln USD.

Trwa hossa w branży stoczniowej. Polskie firmy podpisują więc nowe zamówienia. Właśnie uprawomocnił się kontrakt na budowę pięciu samochodowców w Stoczni Gdynia. Trafią do izraelskiego armatora Ray Car Carriers (RCC), którego właścicielem jest Rami Ungar.

— Nie możemy ujawnić wartości umowy — mówi Krzysztof Grabowski, rzecznik stoczni.

Ceny rynkowe...

W ubiegłym roku cena jednego samochodowca sięgała 50-60 mln USD. Obecny kontrakt może być więc wart 250-300 mln USD. Ostateczna wartość zależy jednak od cen statków i materiałów do ich budowy, jakie będą w 2008 r., kiedy jednostki będą zdawane. Ceny samochodowców mogą być bowiem indeksowane (np. kiedy drastycznie zmienią się ceny stali).

W portalu globes.co.il pojawiła się informacja, że Rami Ungar od 2008 r. wyczarteruje cztery samochodowce dla China Shipping Group. Czy chodzi o jednostki właśnie zakontraktowane, czy statki zamówione już wcześniej, tego nie udało nam się dowiedzieć. Wiadomo zaś, że przewożone będą nimi samochody Daihatsu i Ssangyong. RCC współpracował też dotychczas przy przewozie samochodów Toyoty, Kawasaki etc.

Izraelski armator jest także potencjalnym inwestorem dla Gdyni. W ubiegłym roku przedstawiciele branży uważali, że blefuje, ponieważ zamówił 8 samochodowców w Chorwacji. W Polsce pojawiły się przypuszczenia, że przeniesie do tego kraju produkcję i porzuci Gdynię. Nowe kontrakty pozwalają jednak przypuszczać, że rozstania nie będzie.

W tym roku Stocznia Gdynia i należąca do niej Stocznia Gdańska mają zdać RCC sześć statków i tyle samo w 2007 r.

...i wyższe

Stocznia Szczecińska Nowa (SSN) ostatnie kontrakty zawarła w styczniu. Dotyczą dostawy trzech kontenerowców (B-178 III) dla rosyjskich armatorów. Spółka poprawiła też ceny. W latach 2003-04 ceny kontenerowców sięgały 40 mln USD za sztukę, a chemikaliowców — 50-55 mln USD.

— Obecnie ceny kontenerowców sięgają około 50 mln USD, a chemikaliowce są o 50 proc. droższe — szacuje Andrzej Żarnoch, wiceprezes SSN.

W 2004 r. ceny statków pięły się w górę, a w ubiegłym spadły o 6-7 proc. Obniżyły się też ceny stali z ponad 750 do 650-700 USD za tonę.