Trzeba szukać alternatywnych sposobów inwestowania kapitału, bo trzymanie gotówki w bankach przestaje się opłacać. Oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych dla przedsiębiorców z obrotem nieprzekraczającym 5 mln zł jest jeszcze niższe niż trzy miesiące temu — wynika z kwartalnego zestawienia Comperii.pl „Bankowy radar MSP” przygotowywanego specjalnie dla „Pulsu Biznesu”. A nie uwzględnia ono ostatniej obniżki stóp procentowych. Analitycy Comperii.pl zwracają uwagę, że w ostatnim kwartale tego roku można się spodziewać dalszych obniżek.



Co prawda w ciągu ostatnich dwóch miesięcy obniżki nie były duże ani liczne. Sytuacja zmieniła się na niekorzyść przedsiębiorców tylko w kilku bankach. Oprocentowanie konta oszczędnościowego spadło np. w banku BPH (z 1,55 proc. do 1,3 proc.) czy w Raiffeisen Polbanku (z 3 proc. do 2 proc.), a oprocentowanie lokat krótkoterminowych w BGŻ, BPH czy Nordea Banku. Wydaje się jednak, że na dalsze obniżki jest już niewiele miejsca. W niektórych przypadkach oprocentowanie tygodniowych albo miesięcznych depozytów jest już na poziomie 0,4 proc. (np. w BZ WBK) czy 0,25 proc. (np. w Pekao).
W nielicznych przypadkach oprocentowanie konta oszczędnościowego wzrosło. Można to zauważyć w BPS (z 2 proc. do 2,25 proc.) czy w Credit Agricole (z 1,9 proc. do 2,9 proc.). Najwyższe nie przekracza jednak 3 proc. Na zwykłym koncie oprocentowanie rzędu aż do 4 proc. utrzymuje jedynie BIZ Bank. Drudzy w kolejności z oprocentowaniem na takim rachunku rzędu 0,5 proc. są mBank i Toyota Bank, a trzeci, i ostatni, PKO BP z oprocentowaniem, uwaga… 0,01 proc. Pewnym pocieszeniem może być także fakt, że niskie stopy procentowe pociągają za sobą również spadki kosztów kredytów. Na przykład w banku BPH trzy miesiące temu prowizja za kredyt w koncie wynosiła 2 proc. min. 500 zł, a teraz zaczyna się od 0,5 proc. Albo w Idea Banku, gdzie sięgała 2,99 proc., a teraz 0 proc. W niektórych bankach spadły też prowizje za kredyt inwestycyjny. Gdzieniegdzie spadki pojawiły się również w przypadku oprocentowania kredytów.
Konta nadal w większości banków są darmowe, choć często pod warunkiem utrzymywania określonego poziomu salda. Tak jest na przykład w Alior Banku, Banku Pekao, Banku Millennium czy w Banku BPS. Toyota Bank natomiast co prawda pobiera opłatę w wysokości 15 zł, ale zwraca, jeśli średnie saldo w miesiącu kalendarzowym wyniesie 15 tys. zł. Wciąż jednak są banki, które opłat wymagają bezwarunkowo. I to niemałych. To BPH, gdzie miesięczna opłata wynosi 25 zł, BZ WBK, w którym trzeba płacić tyle samo, PKO BP, który wymaga 28 zł, i Citi Handlowy, gdzie wystarczy 10 zł. Najwięcej, bo aż 60 zł, pobiera BGŻ, który trzy miesiące temu konto oferował za darmo.
OKIEM EKSPERTA: Zmiany będą później
JACEK KASPERCZYK, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl
Trzeci kwartał 2014 r. nie przyniósł znaczących zmian na rynku produktów bankowych dla firm, których roczne obroty nie przekraczają poziomu 5 mln zł. Niskie stopy procentowe, jakie obowiązywały w tym czasie, wpłynęły na pewną stagnację oprocentowania produktów depozytowych oferowanych przez banki. W okresie tym, niemal w każdej analizowanej instytucji, oprocentowanie kont i lokat przyjęło takie same wartości jak 3 miesiące temu. Wyjątek w tym względzie stanowią Bank BPH i Raiffeisen Polbank, które obniżyły oprocentowanie firmowych kont oszczędnościowych. W przypadku pierwszej wymienionej instytucji spadło także oprocentowanie miesięcznych depozytów. Analogicznie do opisanych powyżej oszczędności zachowywało się oprocentowanie produktów kredytowych.
Zmienna ta nadal stanowi sumę wybranej stopy rynkowej WIBOR oraz marży banku. W przypadku kredytów odnawialnych w koncie przyjmuje wartości od 4,85 proc. do ponad 11 proc., natomiast zobowiązań inwestycyjnych od 4,18 proc. do ponad 10 proc. Należy jednak pamiętać, że w zdecydowanej większości przypadków parametr ten podlega indywidualnymnegocjacjom pomiędzy firmą a bankiem udzielającym danego finansowania. Zdecydowanie większe emocje wystąpią zapewne w ostatnim kwartale tego roku. Na skutek obniżek stóp procentowych przeprowadzonych przez NBP należy bowiem oczekiwać spadku oprocentowania zarówno lokat, jak i kredytów adresowanych do mikroprzedsiębiorców.
OKIEM EKSPERTA: Zmiany będą później
JACEK KASPERCZYK, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl
Trzeci kwartał 2014 r. nie przyniósł znaczących zmian na rynku produktów bankowych dla firm, których roczne obroty nie przekraczają poziomu 5 mln zł. Niskie stopy procentowe, jakie obowiązywały w tym czasie, wpłynęły na pewną stagnację oprocentowania produktów depozytowych oferowanych przez banki. W okresie tym, niemal w każdej analizowanej instytucji, oprocentowanie kont i lokat przyjęło takie same wartości jak 3 miesiące temu. Wyjątek w tym względzie stanowią Bank BPH i Raiffeisen Polbank, które obniżyły oprocentowanie firmowych kont oszczędnościowych. W przypadku pierwszej wymienionej instytucji spadło także oprocentowanie miesięcznych depozytów. Analogicznie do opisanych powyżej oszczędności zachowywało się oprocentowanie produktów kredytowych.
Zmienna ta nadal stanowi sumę wybranej stopy rynkowej WIBOR oraz marży banku. W przypadku kredytów odnawialnych w koncie przyjmuje wartości od 4,85 proc. do ponad 11 proc., natomiast zobowiązań inwestycyjnych od 4,18 proc. do ponad 10 proc. Należy jednak pamiętać, że w zdecydowanej większości przypadków parametr ten podlega indywidualnymnegocjacjom pomiędzy firmą a bankiem udzielającym danego finansowania. Zdecydowanie większe emocje wystąpią zapewne w ostatnim kwartale tego roku. Na skutek obniżek stóp procentowych przeprowadzonych przez NBP należy bowiem oczekiwać spadku oprocentowania zarówno lokat, jak i kredytów adresowanych do mikroprzedsiębiorców.