Stało się tak mimo obaw związanych z kryzysem cypryjskiego systemu finansowego, który doprowadził do odpływu kapitałów z innych zadłużonych gospodarek strefy euro.
Od połowy czerwca minionego roku, kiedy to wybór pro-ratunkowego rządu rozwiał obawy o wyjście Grecji z eurolandu, do kraju powróciło ponad 19 mld EUR, wynika z danych zaprezentowanych przez bank centralny.
George Provopoulos, szef Banku Grecji stwierdził przy okazji, iż był optymistą i wierzył, że greccy kredytodawcy Alpha Bank i Piraeus Bank będą w stanie zebrać wystarczające kapitały od inwestorów by pozostać w prywatnych rękach po ich planowanym dokapitalizowaniu.
Zakończenie procesu dokapitalizowania, kontynuacja trendu wzrostu depozytów i stopniowy powrót greckich banków i przedsiębiorstw na międzynarodowy rynek kapitałowy stwarza korzystne warunki dla gospodarki – oświadczył Provopoulos.
Banki z Hellady mają czas do końca kwietnia na zakończenie procesu dokapitalizowania, który obejmuje m.in. zastrzyk środków z ostatniego pakietu ratunkowego dla kraju, sygnowanego przez UE i MFW.
Gospodarka kraju, jak zakładają prognozy, odnotuje szósty rok recesji, a PKB ma się skurczyć o 4,5 proc. w 2013 r.