Pierwsza aukcja w rezydencji

Ewa Bednarz
opublikowano: 2012-07-06 00:00

Jutro pod młotek pójdzie kolekcja Andrzeja Czerneckiego, zmarłego założyciela firm z grupy HTL Strefa

Będzie to pierwsza w Polsce wyprzedaż rezydencji. Katalog obejmuje prawie 250 przedmiotów, m.in. kolekcję dzieł sztuki, meble, lampy, szkło, nawet sportowe porsche. Ceny wywoławcze większości przedmiotów zaczynają się od 500 zł, ale wyższe również można uznać za atrakcyjne. Desa Unicum, która jest organizatorem wyprzedaży, zapewnia, że nie zabraknie okazji inwestycyjnych. Poleca szczególnie fotografie Zygmunta Rytki z lat 80. i pejzaż Józefa Rapackiego z 1912 r.

Łapanie okazji

Pod młotek pójdą trzy fotografie Zygmunta Rytki ze słynnego cyklu „Ciągłość nieskończoności”, w którym artysta bada kamienie znalezione w rwącym nurcie podhalańskiej Białki i ukazuje ich trwałość, oraz jedna z cyklu „Obiekt nietrwały”. Ceny wywoławcze fotografii zaczynają się od 500-600 zł, podczas gdy na ubiegłorocznych aukcjach kolekcjonerzy płacili za nie od 2 do 4 tys. zł. Równie atrakcyjna jest wycena monumentalnego „Pejzażu” (124 x 200 cm) Józefa Rapackiego.

W grudniu 2010 r. za podobnych rozmiarów olej „Binduga” zaoferowano warunkowo 60 tys. zł. Ceny mniejszych oscylują wokół 30 tys. zł. Rapacki doceniony został już jako czternastolatek. Uczył się wówczas w Klasie Rysunkowej Wojciecha Gersona, który nakłaniał podopiecznych do studiowania natury. Gdy rozpoczął naukę w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, bliskie mu były postulaty Stanisława Witkiewicza, który chciał, aby malarstwo było zgodne z rzeczywistością. Pozostał im wierny do śmierci.

W wieku 30 lat Rapacki (w związku z problemami zdrowotnymi) zamieszkał w mazowieckiej Olszance. To tam powstawały widoki lasów, łąk i rozlewisk malowane o wschodzie lub zachodzie słońca, czasem zamglone, a czasem rozświetlone. To one są najsłynniejsze, mimo że znaczna część twórczości artysty nawiązuje do wydarzeń związanych z I wojną światową.

Znani i uznani

Wielbiciele sztuki współczesnej mogą licytować dwie prace w technice mieszanej Zbigniewa Makowskiego, artysty wszechstronnego — pasjonata matematyki, kultur europejskich i azjatyckich, poezji, muzyki i filozofii. W audycji radiowej sam o sobie mówił: „Ja jestem ten uczeniec. Czy to lepiej, czy gorzej? Różnie z tym bywa. Niektórzy wielcy artyści byli bardzo uczeni, inni przepisywali, ale byli i twórcy. Są tu (w pracowni) sterty książek, bo lubię. Różne urządzenia muzyczne, dzwonki… Malarze mówią o „dźwięku koloru” — dobry kolor „dźwięczy”.

Makowski po spotkaniu Andre Bretona chętnie nawiązuje do twórczości surrealistów. Ma na koncie kilkadziesiąt wystaw indywidualnych w kraju i za granicą. Uczestniczył też w wielu wystawach międzynarodowych. Jego prace znajdują się m.in. w Zachęcie, warszawskim Muzeum Narodowym, Miami Museum of Modern Art, Nowy Jork Museum of Modern Art, Paris Musee d'Art Moderne i Rio de Janeiro Museu de Arte Moderno.

W sobotę jego prace będzie można licytować od 500 zł, choć rynek wycenia porównywalne na kilka tysięcy złotych. Sztukę najnowszą reprezentuje m.in. Karol Radziszewski. Jego praca z 2003 r. „Mark I” wyceniona została w katalogu na 800 zł. Artysta tworzy instalacje, fotografie, filmy wideo. Trzy lata temu został laureatem Paszportu Polityki.

Mimo młodego wieku ma imponujący dorobek wystaw w wielu krajach, m.in. na New York Photo Festival w Nowym Jorku, Kunsthalle Wien w Wiedniu, New Museum w Nowym Jorku oraz Cobra Museum of Modern Art w Amsterdamie.

W katalogu znalazły się prace równie młodej i cenionej Julity Malinowskiej. Artystka w 2005 r. zrobiła dyplom na krakowskiej ASP i jednocześnie zajęła II miejsce w konkursie Samsung Art Master. Dziś ma na koncie dwadzieścia wystaw indywidualnych i ponad siedemdziesiąt zbiorowych. Jej prace znajdują się w wielu zagranicznych kolekcjach, m.in. w Austrii, Belgii, Danii i Japonii. Jej olej bez tytułu będzie licytowany od 1,5 tys. zł.

Przedmiot pożądania

Usatysfakcjonowani będą wielbiciele dizajnu. Od 500 zł licytowane będą luksusowe kanapy włoskiej firmy Promemoria. Cena nowych wynosi około 10 tys. EUR (42 tys. zł). Uwagę przykuwają lampy. Zwłaszcza podłogowa Arco z długim, zakrzywionym ramieniem projektu Achille Castiglioniego, jednego z najsłynniejszych dizajnerów mediolańskich. Do kupienia są również stoliki, krzesła, toaletki, meble ogrodowe, a nawet stół jadalny, którego blat wykonany jest z imitacji kości oraz sprzęt elektroniczny.

Całość uzupełni wyprzedaż szkła — karafki Rosenthala projektu Gianni Versace licytowane będą od 100 zł. Są również srebra, patery, figurki i dywany. Uwagę miłośników motoryzacji na pewno przykuje licytacja czerwonego Porsche 911-GT2 z 2001 r. — jednego z najsłynniejszych, najwspanialszych i najbardziej pożądanych aut na świecie. Samochód został przebudowany w 2004 r. w znanym salonie Tuning Freisinger Motorsport. Jego cena wywoławcza wynosi 60 tys. zł. Taki sam można kupić w brytyjskiej firmie Autotrader za 30 tys. GBP (210 tys. zł).

Aukcja odbędzie się 7 lipca o godz. 14 przy ul. Zakopiańskiej 10 w Warszawie.