Renault Clio 90 TCe 90 Business, kontra Peugeot 208 1,2 VTI, Access

Mijały miesiące i oczy potencjalnych klientów przyzwyczaiły się do nowej aparycji „klijówki”. Co nie znaczy, że się opatrzyła. Clio to wciąż jeden z najchętniej kupowanych nad Wisłą samochodów. Dlaczego? Bo ten samochód się po prostu podoba. I co istotne – w przypadku małego Renaulta efektowny wygląd nie jest tylko zasługą bogatej wersji wyposażenia. Oczywiście dodanie pakietu stylistycznego podniesie jego wizualną wartość, ale proponowany przez nas „golas” wygląda równie dobrze.
Proponujemy rozwiązanie tzw. budżetowe. Ale nie najtańsze. Zazwyczaj przy tego rodzaju samochodach namawiamy do inwestowania raczej w wyposażenie dodatkowe, a nie w napęd. Tym razem jest inaczej. Podstawowy silnik (1,2 o mocy 75 KM) jest tańszy (w naszym przypadku o 3950 zł), ale też wyjątkowo nierychliwy.
O ile np. w najnowszej odsłonie Toyoty Yaris podstawowy (69 KM) motor w miejskich warunkach radzi sobie przyzwoicie, o tyle do Clio zdecydowanie bardziej pasuje motor 90-konny. I na taki się decydujemy. Czyli do wydania będzie 46 500 zł. Zaproponowany przez nas pakiet wyposażenia Business jest podstawowy dla 90- konnej jednostki benzynowej. Co znaczy – ubogi. Dlatego warto rozważyć dokupienie pakietu Klimat. Zawiera manualną klimatyzację i urządzenie audio z zestawem głośnomówiącym. Kosztuje 2900 zł.
Jako alternatywę proponujemy Peugeota 208. Auto równie ciekawe stylistyczne co Clio, ale z przeciwnego bieguna estetycznego. Pozycja za kierownicą w 208 jest o niebo lepsza niż w Clio. Niestety, Peugeot jest też nieco droższy i ma nieco mniejszy bagażnik. Wybór jak zawsze należy do was.
KOMENTARZ
Dla tych, którzy wolą używane…
Aleksandra Kubicka, otoMoto.pl Dzieje modelu Clio, nazwanego tak na część greckiej muzy historii, liczą sobie już 24 lata. Dwa lata temu debiutowała czwarta generacja. Na rynku wtórnym najwięcej egzemplarzy pochodzi z polskich salonów. Popularne są także te z Niemiec oraz z Francji. Ponad 40 proc. ogłoszeń dotyczy samochodów z silnikiem wysokoprężnym (dCi) o pojemności 1,5 litra, który jest znany z niskiego spalania i chwalony za kulturę pracy. Kupujący znacznie chętniej jednak chcieliby posiadać Clio z silnikiem benzynowym, co widać po tym, że aż 58 proc. wyszukań dotyczących Renaulta Clio dotyczy tego rodzaju zasilania. Największym powodzeniem cieszą się starsze samochody. Najwięcej osób jest w stanie zapłacić za nie maksymalnie 10 tys. zł.