Trwa pojedynek na metry, liczbę kondygnacji i znane nazwiska. Budować jak najwyżej... Amok?
Mieszkańcy Sea Tower (powstanie przy Nabrzeżu Prezydenckim w Gdyni) porozkoszują się widokiem na Zatokę Gdańską. Ów wieżowiec to właściwie spięte łącznikiem dwie wieże różnej wysokości. Wyższa, wraz z masztem antenowym, sięgnie 138 m.
Z okien innego, tym razem 192-metrowego drapacza chmur (stanie obok Pałacu Kultury), będzie można podziwiać panoramę caaaałej Warszawy. Za kilka lat oba gmachy przewyższy Sky Tower, zaplanowana na ponad 200 m. Stanie we Wrocławiu.
Locum w obłokach
— Zdecydowałem się na apartament w wysokościowcu głównie ze względu na lokalizację. Mieszkając w centrum miasta, mam wszystko w zasięgu ręki. Inne powody to nietypowość inwestycji, renoma znanej na świecie pracowni Skidmore Owings Merrill (SOM) i wygoda. A jakość wykończenia apartamentów nie będzie odbiegać od standardów europejskich z Londynu czy Paryża — zdradza biznesmen Sylwester Klarowicz, przyszły mieszkaniec wysokościowca przy ul. Grzybowskiej w Warszawie.
— Zawsze marzyłem, by zamieszkać w chmurach, choć na co dzień jestem właścicielem domu z ogrodem. W wieżowcu wznoszonym w Warszawie przez Orco zajmę apartament na 43. piętrze. To mieszkanie biznesowe, będę się w nim zatrzymywać w czasie bytności w stolicy. Czy dręczą mnie jakieś obawy? Nie, nie mam ani lęku wysokości, ani klaustrofobii — śmieje się właściciel firmy z branży spożywczej.
Cena za widok
Wieżowce, które powstały wczoraj, przed miesiącem czy rokiem, w niczym nie przypominają ponurych gmaszysk z początku XX wieku. Dobrze zaprojektowany drapacz chmur zapewni wysoki poziom komfortu. Bo...
Ma wyspecjalizowany system ochrony i usług. Można w nim zrobić zakupy, pójść do kina, popływać lub poćwiczyć na siłowni. Coraz częściej to nie tylko miejsce pracy, lecz również dom.
— Mieszkam na 24. piętrze. Fantastycznie! Wcześniej żyłem w domu z ogródkiem, ale na razie nie zamierzam tam wracać. Widok z moich okien zapiera dech. Gdy je zamykam, panuje absolutna cisza i spokój, mimo że jestem w samym środku miasta — opowiada Darek Sepioło, przedstawiciel Forum Polskich Wieżowców.
Na świecie za taki widok trzeba słono zapłacić. Mieszkania na ostatnich piętrach są zarezerwowane dla najbardziej luksusowych apartamentów i nieosiągalne dla zwykłych śmiertelników. Aż trudno uwierzyć, że w latach 20. ostatnie kondygnacje zamieszkiwali głównie najubożsi i służba.
Dziś najdroższe mieszkanie w historii Nowego Jorku to penthouse na dachu Pierre Hotel przy 5 Alei: trzypoziomowy, 18-pokojowy apartament o dębowych podłogach, wyposażony w 5 kominków i pomieszczenia dla służby. Z widokiem na Central Park. Specjaliści wyceniają to mieszkanie na... 70 mln dolarów!
Ku gwiazdom
Wkrótce podniebne apartamenty pojawią się także u nas. Luksusowe penthouse’y znajdą się m.in. na najwyższych piętrach gdyńskiej Sea Tower. Wieżowiec pomieści też kompleks rekreacyjno-rozrywkowy o powierzchni 1300 mkw. — a w nim dwa baseny zadaszone szklaną kopułą, jacuzzi, sauny i solarium, salony pielęgnacji i odnowy biologicznej, strefę aktywnego wypoczynku z bogato wyposażoną siłownią. I sale do gry w squasha, do aerobiku i fitness, bar, ogród zimowy i taras widokowy...
Na trzech dolnych kondygnacjach zmieszczą się eleganckie biura i lokale usługowe. A recepcja w reprezentacyjnym holu wejściowym oraz liczne usługi? Dla mieszkańców — całą dobę. Projekt, którego realny początek trzeba sytuować w ogłoszonym w październiku 2002 r. otwartym konkursie architektoniczno-urbanistycznym, przygotowała znana wiedeńska pracownia architektoniczna Andrzeja Kapuścika.
— Sprzedaliśmy już niemal połowę apartamentów — relacjonuje Hanna Baranowska, dyrektor w firmie Invest Komfort, inwestorze przedsięwzięcia.
Do roku 2010 r. w centrum Wrocławia, w miejscu dawnego Poltegoru, stanie Sky Tower. Za 400 mln dolarów wybuduje ją spółka deweloperska LC Corp. 51-piętrowy wysokościowiec będzie częścią ogromnego kompleksu mieszkalno-biurowego (drapacz chmur i pięć innych budnków). Niemal 91 tys. mkw. zajmą luksusowe apartamenty, a 36 tys. — biura. Na część handlowo-usługowo-rekreacyjną przypadnie 51 tys. mkw. W łącznikach między budynkami powstanie centrum spa, kluby fitness i restauracje. Pod obiektem — parking dla kilku tysięcy aut. Autorem koncepcji jest warszawskie biuro projektowe B&G.
— To wielofunkcyjny kompleks: mieszkania, biura, sklepy i miejsca, gdzie się można zrelaksować. Zaletą będzie również bezpieczeństwo. To ważne, bo jego brak powoduje, że powstaje dziś tak wiele osiedli zamkniętych — ocenia Artur Waza, rzecznik prasowy inwestora. I dodaje:
— Ten budynek będzie trzeci co do wysokości w Polsce — m.in. po Pałacu Kultury, ale pod względem liczby pięter będzie najwyższy. Naszą ambicją nie są jednak rekordy, lecz względy praktyczne. No i mamy nadzieję, że Sky Tower stanie się symbolem Wrocławia.
Galeria sław
No właśnie — w rywalizacji na wysokość i piętra zdecydowanie wygrywa dziś Wrocław. Wieżowce planowane w Warszawie będą niższe. Przewagą stolicy są jednak słynne nazwiska. Miasto staje się powoli galerią sławnych projektantów.
Nowy, 192-metrowy wieżowiec (stanie przy ul. Złotej, w pobliżu Dworca Centralnego) ma spore szanse przekształcić się w nową ikonę miasta. Strzelistą wieżę w kształcie żagla, ze zwieńczeniem jak korona, projektuje światowej sławy architekt Daniel Libeskind, znany m.in. z takich projektów, jak Muzeum Żydowskie w Berlinie i nowe Światowe Centrum Handlu w Nowym Jorku, wznoszone w miejscu dwóch zburzonych wież.
Inny, niższy wieżowiec (ul. Grzybowska) przygotowują architekci ze słynnej londyńskiej pracowni SOM, specjalizującej się w projektowaniu wysokościowców (m.in. Sears Tower i Freedom Tower, a w Polsce — biurowiec Rondo 1).
A na świecie? Oto w Dubaju powstaje ich najsłynniejszy wieżowiec Burj Dubaj. Mimo że jego wysokość owiana jest tajemnicą, najprawdopodobniej będzie mierzyć 810 metrów. Będzie najwyższy na całym globie.
Mamy porównanie: wieża mieszkalna, którą SOM projektuje w Warszawie, zatrzyma się „zaledwie” na 84 m wysokości. Wysokościowiec ten powstaje we współpracy z polską pracownią Epstein Polska. 27 pięter i 250 mieszkań. Robotnicy obłożą elewację kamieniem i szkłem. Inwestor wieżowca IGD — Irlandzka Grupa Deweloperska — wybuduje go między biurowcem Kolmex a stacją CPN, po przeciwnej stronie niż Hilton. Inwestycja rozpocznie się w marcu przyszłego roku.
— W wieży przy Grzybowskiej proponujemy obsługę, jakiej można się spodziewać tylko w najwyższej klasy hotelach: począwszy od „consierge”, na room serwisie skończywszy — zapewnia Agnieszka Nieman z fIGD.
Bez pomysłu
Nowe wieżowce różnią się wysokością i liczbą pięter, ale mają wyrazistą wspólną cechę: drogie mieszkania. Najdroższe apartamenty w Sea Tower kosztują około 20 tys. zł za mkw. Za mieszkania w wieżowcu Libeskinda należy zapłacić nawet 24 tys. zł za mkw. „Taniej” jest w wysokościowcu SOM: apartamenty — od 12 do 14 tys. zł za mkw.
Mimo wysokich cen mieszkania w chmurach cieszą się powodzeniem. Taka sytuacja nieco zaskakuje Grzegorza Buczka.
— Po 11 września sądzono, że era wieżowców się skończyła. Zaczęły jednak powstawać w Azji i Chinach. W Polsce koncepcja budowania wysokich budynków zawsze „była obecna”, przede wszystkim w Warszawie, z uwagi na obecność Pałacu Kultury — zauważa architekt.
— Wzrost wartości gruntu determinuje wysoką zabudowę. Inna przyczyna? Brak działek w ścisłych centrach miast. Te dostępne dla kupców mają niewielkie rozmiary. Dlatego deweloperzy coraz częściej decydują się na ekskluzywne wieżowce. Idzie o to, by stopa zwrotu była jak najwyższa — tłumaczy Marcin Jańczuk z agencji Polanowscy.
Innego zdania jest Grzegorz Buczek:
— W USA wieżowce w centrach miast rzeczywiście były pochodną wysokich cen działek. Ale u nas? Lokalizacja wysokościowców często bywa przypadkowa i niekoniecznie wiąże się z wartością gruntu. Przykładem — wieżowiec Warsaw Tower, wybudowany przez Daewoo w miejscu dawnego warsztatu samochodowego lub biurowiec Intraco, postawiony z dala od centrum. Takie decyzje skutkują chaosem w przestrzeni i problemami komunikacyjnymi.
Centrum czy peryferie — wieżowce przyciągają. Tłumaczy socjolog prof. Janusz Czapiński:
— Miejsce zamieszkania to — prócz marki samochodu i atrakcyjnej żony — jeden z ważniejszych symboli statusu społecznego. Motywy zakupu apartamentu w wysokościowcu są zróżnicowane, ale generalnie jest on symbolem władzy i prestiżu. Ci, co chcą go posiadać, są skłonni wydać na jego zakup każde pieniądze. Odpowiada to potocznym wyobrażeniom — np. wysocy ludzie są postrzegani jako silniejsi od innych. Podobnie jest z mieszkaniem w wieżowcu.
