Piłka nożna w wersji smart

opublikowano: 25-09-2016, 22:00

Innowacje w sporcie mogą zaprocentować, jednak zarządzający klubami muszą najpierw się do nich przekonać

Nowoczesne technologie w sektorze sportowym stają się standardem, jednak by przyniosły oczekiwane korzyści, potrzeba otwartości i gotowości do podejmowania ryzyka — to główny wniosek z panelu dyskusyjnego pt. „Innowacje”, który odbył się podczas tegorocznego Forum Polskiego Futbolu na warszawskim Stadionie Legii. „Puls Biznesu” był jego medialnym partnerem. Innowacyjne rozwiązania mocno wchodzą do branży sportowej na świecie.

PO ROZGRZEWCE: W panelu „Innowacje” wzięli udział (od lewej): Grzegorz Nawacki, zastępca redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”, Tomasz Zahorski, pełnomocnik zarządu Legii Warszawa, Arno Hermans, założyciel firmy Sport eXperience, Jesper Joergensen, partner Deloitte Dania, Michał Szaniawski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, Sander J. Schouten z firmy Beyond Sports i Ziemowit Ryś, ekspert ds. innowacji w Ministerstwie Sportu i Turystyki.
Zobacz więcej

PO ROZGRZEWCE: W panelu „Innowacje” wzięli udział (od lewej): Grzegorz Nawacki, zastępca redaktora naczelnego „Pulsu Biznesu”, Tomasz Zahorski, pełnomocnik zarządu Legii Warszawa, Arno Hermans, założyciel firmy Sport eXperience, Jesper Joergensen, partner Deloitte Dania, Michał Szaniawski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, Sander J. Schouten z firmy Beyond Sports i Ziemowit Ryś, ekspert ds. innowacji w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Marek Wiśniewski

— Piłkarze FC Barcelony podczas zgrupowań grają w FIFA [seria komputerowych gier o tematyce piłki nożnej, wyprodukowanych przez EA Sports, kanadyjski odłam amerykańskiego przedsiębiorstwa Electronic Arts — red.], wykorzystując je do treningów taktycznych. Ćwiczenia na boisku są bardzo czasochłonne, natomiast w FIFA w krótszym czasie można przeanalizować różne sytuacje boiskowe. Dawniej zawodnik potrzebował wielu godzin meczu i analiz. Wyciągał wnioski i rozwijał umiejętności w zakresie podejmowania prawidłowych i szybkich decyzji. Obecnie jesteśmy w stanie wszystko przyspieszyć. Dzięki innowacjom możemy skoncentrować się na konkretnej sytuacji meczowej i pracować nad tymi elementami, które nie działają — tłumaczył Ziemowit Ryś, były lekkoatleta, a obecnie ekspert ds. innowacji w Ministerstwie Sportu i Turystyki.

Przypomniał, że podczas rozgrywek NBA można zobaczyć zawodników używających telefonów i tabletów. Niektórzy myślą o nich jako o ofiarach nowych technologii.

— Rozmawiałem kiedyś z Marcinem Gortatem i wyjaśnił mi, że czasami zawodnik potrzebuje np. wiedzieć, gdzie ktoś inny ma największą skuteczność. Dzięki nowinkom technologicznym w ciągu kilku minut poznaje statystyki — przekonywał Ziemowit Ryś. Zdaniem Tomasza Zahorskiego, pełnomocnika zarządu Legii Warszawa, takie innowacje to przyszłość, jednak dla drużyny nie są one priorytetem.

— Obecnie kluczowe jest dla nas poznawanie technologii potrzebnych do budowy nowego ośrodka treningowego i kompleksu badawczo-rozwojowego, które powstaną w Grodzisku Mazowieckim. Rozmawiamy w tej sprawie z wieloma ekspertami. Chcemy, by w Polsce zaczęto rozumieć, że sport to także gałąź gospodarki, która powinna sięgać po fundusze unijne i inne dotacje, bo potencjał jest tu naprawdę ogromny — tłumaczył Tomasz Zahorski. Jego zdaniem, przedstawiciele branży muszą do innowacji przekonać siebie samych. — Padło dziś trochę prowokacyjnie, że piłka jest dosyć konserwatywna. To w pewnym stopniu prawda. Trzeba iść do przodu i inspirować się wzajemnie, bo tu jest przyszłość — mówił pełnomocnik zarządu Legii Warszawa. W panelu dyskusyjnym wziął udział Arno Hermans, założyciel Sport eXperience, akceleratora, który rozwija start-upy związane ze sportem.

— W 2015 r., po rozmowie z setką potencjalnych udziałowców, przekonałem się, że Holandia jest gotowa na taki akcelerator. Nowe technologie to konieczność i trzeba nauczyć się je przyswajać także w sporcie, który ma ogromny wpływ na społeczeństwo. Wpływa na nasze zdrowie i czas wolny — mówił Arno Hermans. O wsparciu dla innowacyjności mówił także Michał Szaniawski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, która jest właścicielem akceleratora gier wideo.

— Z rzeczywistością wirtualną można wiele zrobić albo dla zabawy, albo dla profesjonalnego treningu, ale to nie wszystko. Zadaniem Agencji Rozwoju Przemysłu jest szukanie takich narzędzi i nisz w różnych branżach, w których możemy budować naszą przewagę. Niestety, w Polsce jest bardzo mała gotowość do podejmowania ryzyka, a bez tego ani opracować, ani wdrożyć z sukcesem innowacji w biznesie się nie da — stwierdził Michał Szaniawski. Pozytywne zmiany w świadomości Polaków zauważył jednak Ziemowit Ryś.

— W ostatniej dekadzie mieliśmy problem z zawodnikami, ponieważ byli dość mocno rozleniwieni nowymi technologiami. Dzieciaki nie widziały fascynacji w sporcie. Wolały grać w gry, z tym że grały z… komputerem. Teraz czasy się zmieniły, dzieciaki rywalizują między sobą, nabywają chęci do samodoskonalenia. To sprzyja rywalizacji i radzeniu sobie ze stresem. Paradoksalnie — nowe technologie były kiedyś problemem dla sportu i jego bolączką, jednak teraz trend się odwraca. Musimy zacząć z nimi współpracować — podsumował były lekkoatleta.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Piłka nożna w wersji smart