Piotr Sieradzan zakłada własne TFI

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-05-06 00:00

Jeden z najbardziej rozpoznawalnych zarządzających idzie na swoje. Otwiera Everest TFI i stawia na zamknięte fundusze aktywnej alokacji.

Wniosek o zgodę na utworzenie TFI trafi do Komisji Nadzoru Finansowego w ciągu najbliższych tygodni. I choć proces ten może potrwać nawet rok, to konkurencja już teraz powinna zacząć się obawiać nowego rywala. Piotr Sieradzan, który zęby zjadł na zarządzaniu aktywami, zapowiada innowacyjny pomysł na biznes. W planach ma utworzenie funduszu zamkniętego, który będzie realizował autorską strategię aktywnej alokacji. Okazji inwestycyjnych poszuka na różnych rynkach, w tym na polskiej i zagranicznych giełdach. Produkt będzie skierowany do zamożnych inwestorów.

Piotr Sierdzan (FOT. MW)
Piotr Sierdzan (FOT. MW)
None
None

— Wkrótce złożymy wniosek do KNF. Przy realizacji pozytywnego scenariusza proces zakończy się w ciągu kilku miesięcy. Liczymy, że najpóźniej w maju przyszłego roku wystartujemy z co najmniej jednym funduszem zamkniętym. Następnym etapem będą kolejne produkty zamknięte dla inwestorów zamożnych i fundusze otwarte dla klienta detalicznego. To jednak temat na przyszłość. Wszystko zależy od sytuacji, jaka będzie na rynku za 2-3 lata — ujawnia Piotr Sieradzan.

Choć specjalista przyznaje, że klient detaliczny to trudny rynek, to jednak nie ukrywa, że są na nim pewne nisze, które można wykorzystać. A branżę zna od podszewki, bo zanim zdecydował się na własny biznes, przez dwa lata związany był z grupą Trigon. Odpowiadał tam za zarządzanie aktywami oraz TFI. Wcześniej w Pocztylion-Arka PTE pełnił funkcję prezesa, a w SEB TFI kierował krajowymi i zagranicznymi funduszami inwestycyjnymi.

— W Polsce funkcjonuje rynek dystrybutora. Nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że atrakcyjne stopy zwrotu są pewnikiem sukcesu, ponieważ wyniki same się nie sprzedają. Dlatego trzeba mieć i atrakcyjne stopy zwrotu, i dobrą sprzedaż. To są dwa fundamenty dla tego biznesu. Najlepiej jest oczywiście wyjść z zupełnie nowym pomysłem. To też jest częścią strategii Everest TFI, ale jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o szczegółach — dodaje Piotr Sieradzan.

To już było...

Nie tak dawno, bo we wrześniu ubiegłego roku, pod dachem Trigon TFI swój autorski fundusz hedgingowy uruchomili także znani finansiści — Paweł Burzyński i Marek Juraś. Mix inwestycyjny, łączący w sobie cztery nieskorelowane strategie (trzy akcyjne oraz numeryczną opartą na modelach statystycznych), przynosi wymierne rezultaty. Od początku działalności fundusz zarobił prawie 9 proc. — tyle, ile w tym czasie stracił WIG. Z pozyskiwaniem aktywów jest nieco gorzej.

Docelowo w portfelu ma się znaleźć 250 mln zł. Po siedmiu miesiącach działalności jest niespełna 30 mln zł, z tego połowa pochodzi z „zewnątrz”, a reszta to aktywa przeniesione z Trigon AM. W dużo lepszej pozycji jest Open Finance TFI — najmłodsze towarzystwo, które z funduszami absolutnej stopy zwrotu wystartowało w październiku ubiegłego roku. Firma po sześciu miesiącach zgromadziła 750 mln zł, a jeden z produktów — Open Finance Absolute Return FIZ, w trzy miesiące zarobił już prawie 7 proc. Hexagon TFI przejęte przez Zbigniewa Jakubasa od lutego działa pod nazwą Fundusze Inwestycji Polskich TFI.

Nowy właściciel, znany inwestor giełdowy i główny akcjonariusz Mennicy Polskiej, również znalazł innowacyjny pomysł na biznes. Utworzony pod dachem towarzystwa fundusz Meritum FIZ ma inwestować w spółki z sektora przemysłowego i czerpać zyski z wypłacanych przez te podmioty dywidend. W grę wchodzą m.in. inwestycje w branżę chemiczną. Nie wiadomo jednak, ile pieniędzy udało się pozyskać do portfela od zainteresowanych inwestorów. Zbigniew Jakubas miał na nowy projekt przeznaczyć z własnej kieszeni 1 mld zł.

...a to będzie

O zgodę KNF na działalność walczą obecnie jeszcze cztery TFI. Z nieoficjalnych informacji „Pulsu Biznesu” wynika,że w kolejce czeka m.in. MMPrime TFI, którego prezesem jest Maciej Michalski — ekspert ds. funduszy zamkniętych. Można się zatem domyślać, że założona przez niego firma będzie oferować właśnie tego rodzaju produkty.

Jeszcze w 2011 r. o własnym TFI marzył również Wojciech Gudaszewski związany z grupą WDM. Arkadia TFI miało się specjalizować w funduszach aktywów niepublicznych dedykowanych konkretnym inwestorom. Plany pokrzyżowała jednak szykowana rewolucja podatkowa dotycząca spółek komandytowo-akcyjnych.