Piotr Woźniak zajmie się łupkami

opublikowano: 01-02-2012, 00:00

O dobre prawo, wpływy skarbu państwa i skuteczny PR gazu łupkowego zadba wiceminister środowiska

Do uzgodnień międzyresortowych trafiło rozporządzenie Rady Ministrów, powołujące specjalnego pełnomocnika rządu ds. gazu łupkowego. Zgodnie z projektem przygotowanym w Ministerstwie Środowiska (MŚ), ma nim zostać Piotr Woźniak, podsekretarz stanu w tym resorcie i Główny Geolog Kraju. Propozycja powołania koordynatora działań rządowych, dotyczących gazu łupkowego, pojawiła się już w zeszłym roku, jeszcze za poprzedniej kadencji Sejmu. Do funkcji przymierzano już nawet ówczesnych wiceministrów gospodarki i skarbu — Macieja Kaliskiego i Mikołaja Budzanowskiego. Później, pod koniec 2011 r., urzędnicy resortu gospodarki zaczęli forsować koncepcję powołania specjalnej rządowej agencji ds. węglowodorów ze złóż niekonwencjonalnych. Pomysł zawetowało jednak Ministerstwo Finansów.

Biznes popiera

Wszystko zmieniło powołanie w grudniu 2011 r. na wiceministra środowiska Piotra Woźniaka. Waldemar Pawlak, wicepremier i szef resortu gospodarki, publicznie uznał, że Woźniak, który wcześniej był ministrem gospodarki i wiceprezesem PGNiG, jest dobrym kandydatem na pełnomocnika. A premier Donald Tusk zapowiedział wielką łupkową ofensywę. Jego słowa przekuł w czyn Mikołaj Budzanowski, minister skarbu, który skutecznie „zachęcił” kontrolowane przez państwo PGE, Tauron i KGHM do podpisania z PGNiG umów o współpracy, która ma zaowocować przemysłowym wydobyciem gazu łupkowego nawet w 2014 r.

— Skoordynowanie wszystkich działań rządu jest potrzebne i dlatego liczymy na dobrą współpracę z pełnomocnikiem. Ta bowiem przybliży nas do komercyjnego wykorzystania gazu z łupków, czyli realizacji priorytetowego celu spółki — mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG.

Co będzie robił Woźniak? Zgodnie z projektem ma przygotować akty prawne, regulujące wydobywanie gazu i ropy naftowej z łupków i zabezpieczające „godziwy poziom przychodów” skarbu państwa i samorządów. Ma też powołać grupę międzyresortową na poziomie wiceministrów gospodarki, finansów, skarbu państwa i spraw zagranicznych. Jako pełnomocnik będzie również odpowiadał za kampanię informacyjną i promocyjną na rzecz łupków oraz nadzorował proces koncesyjny. W ostatnich latach MŚ wydało 109 koncesji poszukiwawczych (stan na 1 stycznia 2012 r.). Mają je m.in.: Exxon Mobil, Chevron, Marathon, ConocoPhillips, Talisman Energy, PGNiG, Lotos, Orlen Upstream i spółki z grupy Petrolinvestu.

Trudne zadanie

Piotr Woźniak będzie też musiał rozmawiać z samorządami, które zamierzają walczyć o swoje. Marszałkowie dziewięciu województw, posiadających złoża gazu łupkowego, spotkali się ostatnio i uzgodnili, że będą wspólnie zabiegać o udział w przyszłych zyskach z wydobycia gazu z łupków. A te mogą być niebagatelne. Amerykańska Agencja ds. Energii szacuje polski rynek nawet na 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu niekonwencjonalnego. Przy obecnym zużyciu zaspokoiłoby to potrzeby kraju na około 300 lat. A co Woźniak uważa za swoje priorytety? Niestety, wczoraj nie udało nam się skontaktować z przyszłym pełnomocnikiem.

Remedium na korupcję

Jak zmniejszyć zagrożenie korupcją? Trzy osoby podejrzane o nią zastąpić czternastoma. Taką rewolucyjną receptę daje Ministerstwo Środowiska (MŚ) w uzasadnieniu do rozporządzenia o powołaniu pełnomocnika ds. łupków. Można w nim przeczytać, że „rozwój polskiej gospodarki, potencjał zwiększenia przychodów skarbu państwa i zagrożenia korupcyjne towarzyszące procesowi koncesyjnemu wymagają rozbudowania kadr MŚ”. W rezultacie w resorcie środowiska łupkami mają zajmować się nie trzy osoby, lecz czternaście. W 2012 r. ma to kosztować 645,4 tys. zł (z rezerwy celowej budżetu państwa), a w kolejnych latach 752 tys. zł — już z budżetu MŚ. Uzasadnienia zwiększenia zatrudnienia nie sposób oceniać w oderwaniu od wydarzeń sprzed trzech tygodni, kiedy ABW zatrzymała osoby zamieszane w korupcję przy przyznawaniu koncesji na gaz łupkowy. Zarzut wręczenia łapówek usłyszało trzech przedstawicieli spółek Silurian, Silurian Energy Services i ECO Energy 2010 z grupy giełdowego Petrolinvestu, kontrolowanego przez Ryszarda Krauzego, a ich przyjęcia — Ewa Z., dyrektor Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych w resorcie środowiska, i dwóch podległych jej pracowników. Czyli wszystkie trzy osoby, które w MŚ zajmowały się tematyką łupków. Ewa Z. nie jest już dyrektorem departamentu, ale — podobnie jak pozostałe dwie osoby — wciąż pracuje w MŚ. Ma inne obowiązki. Czy zastąpienie ich czternastoma nowymi urzędnikami zmniejszy zagrożenie korupcyjne? MŚ najwyraźniej wierzy, że tak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane