PiS musi… obniżyć podatki

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2015-10-28 22:00

Zamrożenie od wielu lat kwoty wolnej od podatku łamie konstytucję — uznał Trybunał Konstytucyjny. PiS ma zielone światło do jej podniesienia

Dawno już Trybunał Konstytucyjny (TK) aż tak bardzo nie zmasakrował żadnej regulacji, którą oceniał. Łamanie zasad demokratycznego państwa prawa, zaufania obywateli do państwa, sprawiedliwości społecznej — to tylko niektóre jego zarzuty pod adresem nie zmienianej od 7 lat kwoty wolnej od podatku (3091 zł rocznie).

— Wieloletnie utrzymywanie kwoty wolnej od podatku na niezmienionym poziomie jest wadliwe, nieracjonalne i niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa — mówił Mirosław Granat, sędzia sprawozdawca.

Pole do popisu

Na podniesienie kwoty wolnej TK dał czas rządowi maksymalnie do końca listopada 2016 r. (wtedy z mocy prawa wygasną obecne regulacje). Podkreślił jednocześnie, że nikomu nie przysługują żadne roszczenia w związku z tak długim utrzymywaniem stanu niezgodnego z konstytucją. Nowy rząd ma pole do popisu.

— Ten wyrok daje nowemu rządowi kolejny argument za zwiększeniem kwoty wolnej, co było jednym z najważniejszych postulatów PiS w trakcie kampanii wyborczej — mówi Łukasz Kozłowski, ekonomista Pracodawców RP.

Wczorajszy wyrok oznacza, że kwota wolna musi zostać podniesiona, dzięki temu Polacy zapłacą niższy podatek dochodowy. To, o ile niższe, zależy od skali tej podwyżki. TK podkreślił, że jej wysokość powinna być powiązana z poziomem minimum egzystencji (około 6,5 tys. zł rocznie). Podniesienie kwoty wolnej do tego pułapu kosztowałoby budżet państwa około 14 mld zł. W kampaniach wyborczych PiS oraz Andrzej Duda, kandydat tej partii na

Rząd tłumaczył brak waloryzacji kwoty wolnej sytuacją finansów publicznych. Teraz wiemy, że przez te wszystkie lata utrzymywany był stan niezgodności z konstytucją.

Przemysław Pruszyński

prezydenta, obiecali podniesienie kwoty wolnej do 8 tys. zł rocznie. Jeżeli do tego dojdzie, to w kieszeniach podatników zostanie więcej co najmniej 16 mld zł rocznie.

— Kwotę wolną bezapelacyjnie trzeba podnieść, gdyż jej zamrożenie na tyle lat było de facto ukrytą podwyżką podatków. Takie postępowanie było niesprawiedliwe wobec obywateli. Po tym wyroku nowy rząd ma wręcz obowiązek podnieść kwotę wolną. Musi jednak zrobić to racjonalnie, z zachowaniem umiaru, mając na uwadze możliwości budżetowe. Powinien wprowadzić na stałe zdrowy mechanizm korygujący kwotę wolną — uważa Renata Dłuska, doradca podatkowy z kancelarii MDDP. Orzeczenie TK chwali Przemysław Pruszyński, szef rady podatkowej Konfederacji Lewiatan.

— To słuszny, ale spodziewany wyrok. Rząd tłumaczył brak waloryzacji kwoty wolnej sytuacją finansów publicznych. Teraz wiemy, że przez te wszystkie lata utrzymywany był stan niezgodności z konstytucją. Moim zdaniem, nowy rząd powinien kwotę wolną podwyższyć przynajmniej do poziomu minimum egzystencji, czyli do około 6,5 tys. zł rocznie. PiS obiecało 8 tys. zł. Po wyroku TK zwycięskiej partii będzie znacznie łatwiej iść w tym kierunku — mówi Przemysław Pruszyński.

Polski ogon

Obecny rząd w przesłanym TK stanowisku twierdził, że nie ma mowy o niezgodności kwoty wolnej z konstytucją, a ustalanie jej wysokości jest prawem rządu. Regulacje betonujące kwotę wolną na poziomie 3,1 tys. zł zaskarżyła Irena Lipowicz, poprzedni rzecznik praw obywatelskich. Polska ma jedną z najniższych w Europie kwot wolnych od podatku. W Wielkiej Brytanii w przeliczeniu na złote wynosi ona około 50 tys. zł rocznie, w Niemczech ponad 30 tys. zł, we Francji 25 tys. zł. © Ⓟ