PKM Duda liczy na marcową emisję

PAP
opublikowano: 2009-02-09 15:19

Polski Koncern Mięsny Duda liczy, że uda mu się przeprowadzić emisję akcji jeszcze w marcu. Spółka chce w ten sposób pozyskać 105 mln zł na inwestycje. Pieniądze planuje wydać w tym roku. Przeprowadzone inwestycje wpłynęłyby znacząco na wyniki firmy począwszy od 2010 roku.

"Czekamy na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego. Na ten moment podtrzymujemy termin marcowy, ale strona formalna nie zależy od nas. Sądzę, że Komisja zatwierdzi prospekt po opublikowaniu danych za czwarty kwartał" - powiedział PAP prezes firmy Maciej Duda.

Jego zdaniem spółce powinno się udać pozyskać pełną kwotę. "Wielu inwestorów interesuje się firmą, również nowych, do tej pory nie zaangażowanych w PKM Duda. Rozmawiamy z funduszami inwestycyjnymi, także zagranicznymi, z funduszami emerytalnymi" - powiedział.

Koncern planuje wydać całą kwotę jeszcze w tym roku. Inwestycje zamierza zakończyć na początku przyszłego roku. Efekty przeprowadzonych prac byłyby widoczne już w wynikach za 2010 r.

Ok. 40 mln zł pozyskanych z emisji firma wyda na wzmocnienie zaplecza surowcowego, 15 mln zł na rozbudowę i centralizację rozbioru w zakładzie w Grąbkowie, a 30 mln zł na inwestycje na Ukrainie, które obejmą przede wszystkim rozwój ferm hodowlanych, organizację centralnego uboju i rozbioru oraz modernizację i rozbudowę zakładu przetwórczego. Kolejne 20 mln zł ma zasilić kapitał obrotowy spółki.

Firma chce, by 30 proc. surowca wykorzystywanego przy produkcji pochodziło z jej własnych ferm. Dojście do tego poziomu powinno nastąpić już w przyszłym roku. Obecnie jest to ok. 20 proc.

"W ubiegłym roku ubiliśmy 90 tys. sztuk z własnych ferm, w 2009 będzie to już 180 tys. sztuk, a w 2010 r. ok. 300 tys. sztuk" - powiedział prezes. "Dynamika jest więc duża. Udział rośnie wolniej, bo cały czas mocno rośnie produkcja w grupie" - dodał.

W 2006 roku PKM Duda wszedł w segment przetwórstwa, przejmując spółkę Stół Polski. Firma chce rozwijać tę część działalności, ale w drodze rozwoju organicznego.

"Oczywiście nie wykluczamy przejęć, ale w grę wchodzą jedynie super okazje" - powiedział Duda.

Przetwórstwo, zdaniem prezesa, nie wymaga w tej chwili większego doinwestowania. PKM Duda planuje stworzenie w Grąbkowie centralnej rozbieralni, która przejmie m.in. od Stołu Polskiego funkcję rozbioru, zwalniając powierzchnię do produkcji wędlin i umożliwiając efektywniejsze wykorzystanie mocy produkcyjnych.

PKM Duda na razie nie odczuwa skutków kryzysu ani w kraju, ani za granicą. Również rynek ukraiński, który został mocno doświadczony w wyniku załamania gospodarki, nie daje powodów do niepokoju. "Ukraina - na razie - w naszej branży bardzo dobrze się rozwija. Na razie nie odczuliśmy spowolnienia, a rentowności, jakie tam uzyskujemy, są bardzo zadowalające" - powiedział Duda.

Sprzedaż na Ukrainie stanowi kilka procent przychodów grupy. Udział ten w przyszłości nieco wzrośnie, ale proporcje nie ulegną znaczącej zmianie, bo równolegle rozwija się cała grupa.

PKM Duda chce w drugim półroczu tego roku wprowadzić na giełdę swoją spółkę zależną Makton, nawet gdyby sytuacja na rynku nie była do końca satysfakcjonująca. "W tej chwili nie chcemy mówić o kwotach, jakie mogłaby pozyskać z rynku. Gdy złożymy prospekt, będziemy o tym szerzej informować" - powiedział Duda.