PKN: papier koniunkturalny

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 1999-11-30 00:00

PKN: papier koniunkturalny

W DÓŁ, JAK WSZYSCY: Wczorajszy niewielki spadek notowań akcji Polskiego Koncernu Naftowego, kierowanego przez Andrzeja Modrzejewskiego, był — zdaniem analityków — jedynie odbiciem kiepskich nastrojów na GPW. fot. Borys Skrzyński

Po udanym piątkowym debiucie, wczoraj walory Polskiego Koncernu Naftowego zanotowały zarówno spadek notowań jak i obrotów. Jednak analitycy zapewniają, że nie należy tego traktować jako początek korekty kursu i spadku zainteresowania akcjami płockiego giganta. Mimo ostatniej obniżki ceny, pozytywnie oceniają zachowanie się akcji spółki na warszawskiej GPW.

W pierwszym dniu po debiucie cena akcji koncernu spadła o blisko 1 proc., do poziomu 22 zł. W dodatku nie było tak wielu chętnych jak w piątek do kupowania papierów spółki. Obroty wyniosły nieco ponad 100 mln zł, co daje jedną trzecią z dnia debiutu. W Londynie GDR-y PKN-u notowano poniżej 22 zł.

— Wczorajszy spadek nastąpił przy mniejszych obrotach, co jest pozytywnym zjawiskiem. Obecna przecena akcji na warszawskiej giełdzie związana jest z zamieszaniem politycznym, a akcje koncernu uznawane są za koniunkturalne. Mimo to należy uznać, że jest to mocny papier, który nie powinien spaść poniżej 21 zł — ocenia Robert Kurowski, analityk z Amerbrokers.

Według Grzegorza Cimochowskiego, doradcy inwestycyjnego z CAIB, obecna sytuacja bardzo przypomina tę, kiedy TP SA debiutowała na giełdzie. W obu tych przypadkach na rynek napływały negatywne informacje. Jednak nie powinny mieć większego wpływu na kształt notowań akcji płockiej spółki na kolejnych sesjach.

Już w poniedziałek doczekaliśmy się pierwszych transakcji pakietowych na walorach koncernu. W sumie podczas tych operacji właściciela zmieniło ponad 1,3 mln akcji, o łącznej wartości ponad 20 mln zł. Cena w pakietach kształtowała w przedziale 17,70- -19,65 zł za papier.

— Pakiety dotyczące walorów PKN-u nie będą miały wpływu na zachowanie się kursu spółki na giełdzie. Prawdopodobnie poniedziałkowe transakcje pozasesyjne wynikają z przerzucania pakietów przez instytucje, które podczas publicznej sprzedaży koncernu zapisywały się w transzy dla inwestorów instytucjonalnych, chcąc być pewne przydziału akcji — tłumaczy Grzegorz Cimochowski.