PKO Bank Przyszłości

opublikowano: 18-11-2019, 22:00

Nowa strategia obrazuje, jaki będzie za kilka lat największy polski bank. Właściwie... nie będzie bankiem

Ostatnio niewielu prezesów państwowych firm ma szczęście wytrwać na stanowisku dość długo, by zrealizować trzyletnią strategię. Tymczasem Zbigniew Jagiełło, szef PKO BP, rozpoczyna właśnie wdrażanie czwartej strategii za swoich rządów. Pierwszą, w 2010 r., wkrótce po objęciu funkcji, napisał dla banku doradca — BCG. Po stronie PKO BP w pracach brało udział kilkadziesiąt osób. Założenia kolejnej opracował McKinsey. Wtedy nad dokumentem pracowała już setka bankowców. Do trzeciej bank wynajął kilka firm, ale do opracowania pobocznych wątków, a trzon strategii przygotował własnymi siłami. Opublikowaną wczoraj od początku do końca opracował sam. To widać. Dokument nie obfituje w slajdy przeładowane danymi. Twardych danych w ogóle jest w nim niewiele. Wśród nielicznych jest zapowiedź ponad 5 mld zł zysku w 2022 r. ROE ma wynosić 12 proc., wskaźnik koszty/dochody — około 41 proc., a koszty ryzyka — w granicach 0,60- 0,75 proc.

Wśród kluczowych problemów w strategii PKO BP wymieniono kredyty
walutowe. Zbigniew Jagiełło, prezes banku, uważa jednak, że w ciągu
najbliższych trzech lat nie wydarzy się w tym obszarze nic istotnego.
Zobacz więcej

PROBLEM POWSZEDNI:

Wśród kluczowych problemów w strategii PKO BP wymieniono kredyty walutowe. Zbigniew Jagiełło, prezes banku, uważa jednak, że w ciągu najbliższych trzech lat nie wydarzy się w tym obszarze nic istotnego. Fot. GK

Niespodzianki w strategii

Zbigniew Jagiełło w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu” zapowiedział, że w strategii nie będzie nic, co zaskoczy rynek — i faktycznie, jeśli chodzi o strategiczne cele, miał rację. PKO BP, podobnie jak w poprzednich latach, zachował ostrożność. Zaskakująco świeży jest jednak pomysł na bank, czyli na to, jaką instytucją ma być w bliższej i dalszej przyszłości. Całość jest dobrze przemyślana.

— Chcemy być instytucją technologiczną z licencją bankową — mówi Zbigniew Jagiełło.

Nie jest to nowe hasło, bo już kilka lat temu tak o sobie mówił bank BBVA. Tyle tylko że PKO BP bliżej do zrealizowania tej tezy niż hiszpańskiemu konkurentowi. Przede wszystkim polski bank od kilku lat inwestuje w IT i ma od tego dobrych fachowców, którzy nie tylko zrealizowali wiele projektów na jego rzecz, ale też pracowali przy dużych przedsięwzięciach publicznych, jak profil zaufany. Poprzednia strategia banku o mało wyszukanym i jeszcze mniej mówiącym tytule „Wspieramy rozwój Polski i Polaków” tak naprawdę poświęcona była transformacji cyfrowej. Wtedy jednak nad „transformacją”, której efektów specjalnie nie było widać, rynek przeszedł dość obojętnie. Gdyby jednak nie ona, nowa strategia „PKO Bank Przyszłości” nie mogłaby powstać. Jej istotę lepiej oddaje angielska wersja tytułu — „PKO Banking Platform”.

Bank zamierza bowiem pozycjonować się jako technologiczna platforma z wieloma produktami i usługami, które chce oferować klientom w sposób maksymalnie dopasowany do ich oczekiwań i potrzeb. Pomoże w tym ogromna ilość danych efektywnie przetwarzanych za pomocą nowych rozwiązań technologicznych, jak sztuczna inteligencja i machine learning. Historia, którą PKO BP opowiada w swojej strategii, przypomina zapowiedzi, jakie składał Wojciech Sobieraj, uruchamiając sześć lat temu mobilny projekt Sync. Wtedy nic z tego nie wyszło, bo Alior był zbyt małym bankiem, a rynek też był w innym miejscu. PKO BP ma skalę, zasoby i szybko edukujących się klientów. Jak będzie wyglądać bankowość przyszłości, pokazuje jeden z najciekawszych k o n - ceptów nowej strategii — platforma do sprzedaży i najmu samochodów.

— Klienci nie marzą o kredycie hipotecznym czy pożyczce, marzą o posiadaniu własnego domu albo zakupie samochodu. To oznacza, że PKO BP musi być na platformach e-commerce, gdzie odbywa się proces zakupowy — tłumaczy Aleksandra Sroka-Krzyżak, dyrektor departamentu strategii.

Nie chodzi jednak o to, żeby wejść z ofertą na Allegro, Otomoto czy OLX, lecz o własną platformę handlową. Bank postanowił przyspieszyć obrót samochodami poleasingowymi, jakich tysiące stoją na parkingach PKO Leasing, i wykorzystać kompetencje przejęte wraz z Masterlease.

— Na tym rynku jest spora luka. Konsumenci są gotowi na zakup samochodu w kanale cyfrowym, ale brakuje im gwarancji bezpieczeństwa. Dilerzy natomiast maja ograniczone możliwości sprzedaży używanych aut. PKO BP jako grupa ma wszystkie niezbędne aktywa, aby zbudować marketplace do sprzedaży i najmu samochodów — mówi Szymon Wałach, szef pionu strategii.

Nie wiadomo jeszcze, w jakiej formule wystartuje platforma — jako osobna spółka czy tylko brand. Bank chce, żeby miała charakter otwarty, czyli żeby mogli do niej przystępować zewnętrzni partnerzy. Zbigniew Jagiełło zapowiada uruchomienie pod koniec pierwszego półrocza 2020. W strategii bank przewiduje budowę kolejnych tego typu platform — na rynku nieruchomości, służby zdrowia, edukacji — ale to jeszcze pieśń przyszłości.

Dla każdego coś innego

Nie zabrakło też nowinek technologicznych. Wczoraj bank pokazał wersję testową bankowości głosowej, czyli funkcji sterowania głosem, w jaką od przyszłego roku wyposażona będzie aplikacja IKO. W kontekście coraz bardziej elokwentnej Aleksy, córki Amazona, nie jest to szczyt techniki, jednak biorąc pod uwagę złożoność naszego języka (którego Aleksa nie potrafi się dobrze nauczyć), rozwiązanie zasługuje na miano innowacyjnego. Na takiej bazie PKO BP może zacząć budować bank autonomiczny. Pomoże w tym zaawansowana analityka. Bank twierdzi, że dzięki niej jest w stanie przygotować spersonalizowaną ofertę dla klienta.

— Musimy przejść z poziomu mikrosegmentacji do segmentacji indywidualnej. Dzięki technologii możemy zrealizować założenie, że jeden klient to jeden segment — mówi Szymon Wałach.

Fundamentem nowej strategii jest krajowa chmura — idee fix Zbigniewa Jagiełły. Prezes jest przekonany, że tylko przenosząc się do chmury, PKO BP i cały polski sektor bankowy będą w stanie dotrzymać kroku zachodnim konkurentom. Technologia cloud ma też umożliwić oferowanie klientom nowych usług, np. dysku dla firm.

OKIEM EKSPERTA

Najbezpieczniejszy fintech

ANDRZEJ POWIERŻA, analityk DM Citi Handlowy

Nawiązując do celu osiągnięcia ponad 5 mld zł zysku, powiem, że oceniam strategię 2022 na 5+. Mówiąc bardziej serio — podoba mi się przedstawiona wizja banku. Zgadzam się, że „przyszłością bankowości” jest „banking platform”. Jednak kluczem do sukcesu jest personalizacja. Chodzi o zaoferowanie klientowi rozbudowanych usług, ale w sposób maksymalnie dla niego użyteczny. Uporządkowanie ogromnej liczby danych w celu przygotowania odpowiedniej oferty to źródło sukcesu każdego biznesu cyfrowego, także w bankowości. Ten sposób myślenia widzę w strategii PKO BP. Podoba mi się teza o połączeniu instytucji technologicznej z instytucją bankową. Ująłbym to jednak inaczej — to najbezpieczniejsza instytucja technologiczna, bo z licencją bankową, więc posiadająca pieczątkę nadzoru. Do wskaźników zapisanych w strategii nadmiernie się nie przywiązuję, gdyż ich osiągnięcie uzależnione jest od wielu niewiadomych. Jedną z nich jest kwestia frankowa. PKO BP poradzi sobie z pierwszą falą spraw sądowych, bo ma dużą nadwyżkę kapitałową. Pytanie o drugą falę i odporność całego systemu. Gdyby inne banki miały problem, to PKO BP będzie musiał partycypować w składce na BFG proporcjonalnie do swojego udziału w rynku. Inne niewiadome dotyczą otoczenia gospodarczego, stóp procentowych. Generalnie, zgodnie z tradycją PKO BP, cele strategiczne nie są specjalnie wyśrubowane, ale realistyczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu