PKO BP śni o potędze

Beata Tomaszkiewicz
02-11-2006, 00:00

Ewentualne wejście do PZU i współpraca z Pocztą Polską — PKO BP marzy o budowie finansowego imperium. Ma za co.

Jeśliby zaszła taka potrzeba, PKO BP mógłby pomóc skarbowi państwa odkupić akcje PZU od Eureko. W tym tygodniu „PB” opisał plan przewidujący m.in., że PZU nabędzie swoje akcje od skłóconego z polskim rządem holenderskiego akcjonariusza.

— Nie ma takiej konkretnej propozycji, ale nie ukrywam, że jestem zwolennikiem powstania tzw. polskiej grupy finansowej, a uczestniczenie w takiej operacji byłoby niezwykle interesujące — mówi Sławomir Skrzypek, p.o. prezesa PKO BP.

Terminale na poczcie

Pod nowym kierownictwem największy polski bank detaliczny chce się skoncentrować na wzmocnieniu pozycji na krajowym rynku.

— Właśnie podpisaliśmy z Pocztą Polską umowę o wprowadzeniu terminali POS do wszystkich jej placówek. Pozwoli to klientom, i to nie tylko naszego banku, na swobodne pobieranie gotówki za pomocą kart w urzędach pocztowych — wyjaśnia Sławomir Skrzypek.

Do końca roku bank ma uruchomić 125 takich terminali, w ciągu trzech lat 3,3 tys., a docelowo w ponad 8 tys. placówek poczty. PKO BP zapowiada sprzedaż swoich produktów poprzez Bank Pocztowy.

Największy detalista modernizuje placówki: w przyszłym roku 500, w kolejnych latach pozostałe (w sumie ma 1200). Bank przygotowuje także nową strategię przynajmniej na sześć lat. Ma zostać przedstawiona w pierwszym kwartale przyszłego roku. Odpowiada za nią wiceprezes Jarosław Myjak.

— Ma ona utrzymać PKO BP na pozycji lidera — mówi Sławomir Skrzypek.

I nie widzi nic dziwnego w tym, że strategię przygotowuje wiceprezes nie czekając na powołanie prezesa banku. Od tygodni rada nadzorcza przesłuchuje kolejnych kandydatów.

A kurs stoi

PKO BP ma kapitał na inwestycje. W samym trzecim kwartale zarobił na czysto 613,5 mln zł. To 26 proc. więcej niż rok temu i niemal 100 mln zł powyżej oczekiwań analityków. Od początku roku zysk netto grupy wyniósł niemal 1,56 mld zł (rok temu 1,37 mld zł).

Rekordowe wyniki są w dużym stopniu rezultatem szybkiego rozwoju akcji kredytowej. Przyniosła ona w trzecim kwartale 7,5-procentowy skok wyniku z odsetek (do 938 mln zł) i aż 51-procentowy — z prowizji (420 mln zł). Koniec roku zapowiada się dla PKO BP równie korzystnie, ale rynek przyjął wczoraj opublikowane wyniki bez euforii. Kurs banku wzrósł ledwie o 0,53 proc. Analitycy przypisują to m.in. obawą przed zalewem akcji pracowniczych (około 10 proc. wszystkich), które od 6 listopada mogą trafić na parkiet.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PKO BP śni o potędze