PKO ma masę, więc robi rzeźbę

opublikowano: 06-11-2018, 22:00

Liderowi niestraszna konkurencja. Bank koncentruje się na wzroście organicznym i… technologiach. Konsolidacji jednak nie wyklucza.

PKO Bank Polski jest coraz bliżej osiągnięcia finansowych celów przewidzianych w strategii na lata 2016-20. Po trzech kwartałach br. wskaźnik rentowności wynosi 9,7 proc. (bank celuje w ponad 10 proc.), wskaźnik kosztów do dochodów to 45,1 proc. (docelowo chce mieć poniżej 45 proc.), a wskaźnik kosztów ryzyka to 0,63 proc. (zamierza uplasowaćsię w przedziale 0,75- -0,85 proc.). Zarząd liczy, że najpóźniej w trzecim kwartale przyszłego roku będzie gotowy do rewizji celów finansowych lub ogłoszenia nowej strategii. PKO pomogło otoczenie makroekonomiczne.

— Prognozy dotyczące koniunktury gospodarczej okazały się lepsze, niż zakładaliśmy. Jesteśmy blisko osiągnięcia strategicznych celów ilościowych, jeśli to zrobimy, wyznaczymy sobie nowe, bo tego oczekuje od nas rynek. Przygotowujemy się do nowej strategii — mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.

Przyszły rok, podobnie jak bieżący, upłynie pod hasłemcyfrowej transformacji. Prezes Jagiełło wierzy, że bank w przyszłości stanie się instytucją technologiczną z licencją bankową. Spółka pracuje nad platformą transakcyjną do bankowości otwartej, przewidzianej w dyrektywie PSD2, a niebawem uruchomi sprzedaż pożyczek gotówkowych w bankowości mobilnej na tzw. jeden klik.

— W 2013 r. wdrożyliśmy aplikację mobilną, z której dziś czerpiemy profity. Podobnie będzie z Blikiem i Zencardem. W perspektywie 3-5 lat przychody z tych projektów przekroczą koszty — dodaje Zbigniew Jagiełło.

Blik to polski system płatności mobilnych zaprojektowany przez Polski Standard Płatności (PSP), którego udziały ma sześć banków, w tym PKO BP. Zencard to fintech, twórca programu lojalnościowego na terminale płatnicze, w który również zainwestował bank PKO. Na razie projekty nie przynoszą zysków. Prezes Jagiełło obserwuje konsolidację na rynku i nie obawia się, że konkurencja wyprzedzi jego bank, którego aktywa warte są ponad 300 mld zł.

Sam wierzy, że za około 10 lat PKO BP będzie mógł pochwalić się sumą bilansową przekraczającą 500 mld zł.

— Chcemy rozwijać się zarówno organicznie, jak i skokowo. Jeśli nadarzy się okazja do przejęcia, skorzystamy z niej. W obszarze naszych zainteresowań są m.in. aktywa leasingowe — mówi Zbigniew Jagiełło.

Po trzech kwartałach 2018 r. zysk netto grupy PKO BP wynosi ponad 2,7 mld zł, czyli jest o 19,6 proc. wyższy niż rok wcześniej. Bank ma wskaźniki bliskie wymaganym, by przeznaczyć na dywidendę do 50 proc. zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy