Jej najważniejszą częścią jest przekazywanie do spółki PKP Intercity tzw. przewozów wojewódzkich obsługiwanych przez PKP Przewozy Regionalne. Nie zakończył się też proces przekazywania lokomotyw z PKP Cargo, które dotąd Intercity jedynie dzierżawiła.
Według Tomasza Przedpełskiego, wiceprezesa PKP, zakończenie obu operacji oznacza powstanie dwa razy większej firmy niż obecna.
- Obawiam się, że PKP nie zależy na sprzedaży spółki pasażerskiej. Robi się
więc wszystko, żeby ten proces opóźnić, a być może nawet w ogóle go nie
przeprowadzić – uważa Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Przypomina, że emisja akcji pozwoliłaby jej pozyskać środki na inwestycje. Bez
tego można mieć problemy ze stawianiem czoła zagranicznym konkurentom, którzy
chcą wejść na polski rynek.