Płać gotówką, kupuj franki poniżej 3,6 zł

Cezary Koprowicz
opublikowano: 2011-10-03 00:00

WALUTY DLA KREDYTOBIORCÓW

W październiku notowania szwajcarskiej waluty w złotych znacząco się nie zmienią, choć rynek nadal będzie się wahał. Uwaga na wybory

Kredytobiorcy w Polsce mogą już spłacać raty walutą kupioną w kantorze. Warto to wykorzystać, bo można zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych (patrz ramka). Dodatkowe oszczędności można uzyskać, wykorzystując spadki notowań tej waluty. W październiku okazji na pewno nie zabraknie.

Polowanie czas zacząć

W minionym tygodniu kurs franka utrzymywał się raczej powyżej 3,60 zł. Wyjątkiem był wtorek, gdy spadł chwilowo poniżej 3,58 zł. To była okazja, by kupić franki w kantorze po 3,62-3,64 zł. W piątek frank był o 5 groszy droższy. Co dalej? Analitycy nie spodziewają się na razie wielkiego spadku notowań franka. Kurs w kantorze poniżej 3,60 zł warto rozważyć do zakupu waluty na kolejną ratę.

— Zakładając, że nie będzie skrajnie negatywnych informacji z krajów strefy euro, realną ceną za franka w październiku może być 3,45-3,50 zł. Taki kurs był już w ostatnich dniach sierpnia oraz pierwszym tygodniu września. Nie uważam, by w najbliższym czasie miało dojść do ponownego wzrostu kursu szwajcarskiej waluty ponad 3,70-3,75 zł — mówi Andrzej Tomczyk, analityk Admiral Markets. Marek Wołos, członek zarządu TMS Brokers, zwraca uwagę, że spadek kursu franka blokują czynniki polityczne i globalne.

— Ryzyko polityczne i rosnąca awersja do ryzyka na rynkach światowych powodują, że spadek franka poniżej granicy 3,43 zł jest w październiku mało prawdopodobny — mówi Marek Wołos. — Wydaje się, że okolice 3,50 zł to mocna bariera. Ewentualne zejście rynku w te okolice będzie okazją do kupna — mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Gdy frank jest wart na rynku 3,5 zł, w kantorze trzeba za niego zapłacić 5-7 zł drożej. Ale to i tak taniej niż w bankach, w których kurs sprzedaży może być wyższy od rynkowego nawet o kilkanaście groszy.

Ważne bariery

Trudno jednak z góry zakładać, że frank skazany jest wyłącznie na spadek. Notowania szwajcarskiej waluty w złotych zależą od wielu czynników, głównie zagranicznych. Dlatego polując na tańszego franka, warto obserwować kurs i reagować na bieżąco. — Przebicie 3,68 zł może otworzyć drogę do zwyżek franka. Zejście poniżej 3,58 zł wyrysuje nowy trend spadkowy. To obecnie kluczowe punkty — mówi Karolina Kamińska, analityk City Index. Karolina Kamińska ostrzega przed zmiennością na rynku.

— Zakładam, że złoty nie będzie stabilną walutą w następnych tygodniach. Październik będzie miesiącem szalonych zmian cen — dodaje ekspert City Index. Taktyka na polowanie na franka poniżej 3,60 zł we wrześniu się sprawdziła. — Trudno precyzyjnie określić, czy 3,60 za franka to wartość godziwa. W przypadku gdyby Szwajcaria jeszcze trochę zdewaluowała swoją walutę, np. do 1,25 EUR/CHF, a równocześnie złoty ponownie zbliżyłby się do 4,50 za euro, co biorąc pod uwagę wzrost ryzyka politycznego w październiku związanego z wynikiem wyborów parlamentarnych, jest możliwe, kurs CHF/PLN znalazłby się właśnie przy 3,60. Gdyby jednak nie doszło do dewaluacji, kurs mógłby podążyć w okolice 3,72 zł — mówi Marek Wołos.

Czynnik polityczny

Jeśli zdecydujemy się na polowanie na tańszego franka, trzeba śledzić kalendarium. W październiku nie zabraknie wydarzeń, które mogą zachwiać notowaniami walut. Głównym czynnikiem, który może wpłynąć na notowania złotego na początku października, są wybory parlamentarne w Polsce — 9 października.

— Inwestorzy śledzą sytuację polityczną w Polsce z coraz większą uwagą. Wynik wyborów jest istotny w kontekście realizowanej w przyszłości polityki finansowej państwa, budżetu, deficytu i reform w najbliższych latach — mówi Marek Wołos.

— Ewentualna konieczność przebudowy rządu, gdyby pojawiła się konieczność szukania kolejnego partnera do koalicji, mogłaby nieco wstrząsnąć rynkami, ale nie na długo — mówi Marek Rogalski. Polityczny chaos po wyborach może znacząco osłabić złotego. Zwycięstwo partii, które dają inwestorom jakąkolwiekgwarancję reform, pomoże naszej walucie. Oprócz wyborów w Polsce kluczowa dla inwestorów będzie sprawa Grecji i rozwiązania kryzysu długu w Europie.

— Warto obserwować, jak potoczy się proces tworzenia planów ratunkowych dla Europy (zlewarowania funduszu EFSF i pomocy dla banków). Myślę, że najszybciej politycy dojdą do porozumienia w tej drugiej kwestii, bo jest nagląca. To może realnie poprawić nastroje w październiku — mówi Marek Rogalski. Pamiętajmy, że im lepsze nastroje na rynkach, tym mocniejszy złoty.

RAMKA: Szkoda fatygi dla 50 zł?

Kurs niższy o 1 grosze w przypadku raty 500 franków oznacza 5 zł oszczędności. To niewiele. Ale grosz do grosza... W piątkowe południe na rynku walutowym frank był wart 3,63 zł. Kurs do spłaty w jednym z banków, które udzielały kredytów walutowych, wynosił 3,76 zł. To oznaczało ratę 1880 zł. W kantorze w jednym z warszawskich centrów handlowych można było kupić franki dużo taniej. Kurs sprzedaży w piątek o godz. 12 wynosił 3,66 zł. Przy takim kursie rata w złotych wynosiła 1830 zł, czyli o 50 zł mniej. Redukując wydatki na obsługę kredytu o 50 zł miesięcznie, rocznie oszczędzamy 600 zł.