UOKiK zwrócił Hucie Częstochowa program restrukturyzacji do poprawki. Spółka musi jednoznacznie zagwarantować w nim zabezpieczenie ponad 400 mln zł wierzytelności publicznoprawnych oraz przedstawić szanse wejścia inwestorów do tworzonego parku przemysłowego.
Po skorygowaniu — na prośbę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) — programu restrukturyzacji Stoczni Gdynia przyszedł czas na poprawienie planu Huty Częstochowa (HCz). Spółki przygotowały projekty naprawcze, bo chcą skorzystać z ustawy o pomocy publicznej dla przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy. Urząd musi je zaopiniować. Oprócz programów stoczni i huty trzeba przeanalizować jeszcze 40 planów. Jeśli okaże się, że wszystkie trafią do korekty, może zabraknąć czasu na ich realizację.
Z korektą programu huty nie powinno być jednak większych problemów. Wacław Korczak, prezes spółki, zapewnia, że upora się z nią w kilka dni.
— Huta musi uszczegółowić program w kwestii zapisów dotyczących wydzielenia majątku nieprodukcyjnego i budowania parku przemysłowego — mówi Arkadiusz Krężel, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, która nadzoruje programy.
— Urząd poprosił o wprowadzenie jednoznacznych zapisów dotyczących zabezpieczenia wierzycieli publicznoprawnych na majątku nieprodukcyjnym. Mamy bowiem 700 ha gruntów, na których ma powstać park przemysłowy. Grunty te mają stanowić zabezpieczenie dla tych zobowiązań huty sięgających ponad 400 mln zł — mówi Wacław Korczak.
Z drugiej strony urząd stwierdził, że równie ważne jest zapisanie w programie gwarancji takiego zagospodarowania nieprodukcyjnego majątku, które pozwoli na rozwój huty i regionu. Huta dołączy więc do programu informacje o prowadzonych negocjacjach z inwestorami, którzy chcą wejść do parku przemysłowego. Wacław Korczak zapewnia, że jest już pierwszy chętny, który chce zatrudnić ponad 600 osób i zbudować centrum logistyczne.