Plan na ten rok - inwestycje

Agata Hernik
opublikowano: 2006-02-23 00:00

Sieci handlowe wcale nie zamierzają zwolnić tempa ekspansji. Plany na 2006 r. to otwieranie nowych placówek, inwestycje, remonty i modernizacje.

Wśród planów sieci handlowych można dostrzec dwie tendencje. Pierwsza to stałe zwiększanie liczby punktów sprzedaży, poprawianie ich funkcjonalności czy zwiększanie powierzchni. Drugą tendencją jest rozszerzanie działalności na nowe obszary. I tak Empik poza księgarniami prowadzi sieć czterdziestu szkół języków obcych, właściciele hipermarketów inwestują w mniejsze sklepy albo tworzą własne marki spożywcze. Ruch odchodzi od małych osiedlowych kiosków i otwiera duże salony prasowe, oferujące szeroki wybór prasy krajowej i zagranicznej.

Nic nie wskazuje na to, by wojna wypowiedziana sieciom handlowym przez producentów i dostawców ograniczała ich możliwości i apetyty.

Ekspansja hipermarketów

Carrefour Polska jest obecny na polskim rynku od dziewięciu lat. Od 2000 r. jest właścicielem sieci Globi i Champion. W lutym 2005 r. przejął sklepy Hypernova i powiększył swój stan posiadania o połowę. Poza tym otworzył trzy centra handlowe — w Kaliszu, Chorzowie i Legnicy, oraz supermarkety w Chrzanowie, Otwocku i Bogatyni. Obecnie zatrudnia 15 tys. pracowników. W ten sposób Carrefour stał się właścicielem centrów handlowych, hipermarketów i supermarketów.

Tesco, poza placówkami wielkopowierzchniowymi, stawia na mniejsze sklepy. Jest właścicielem supermarketów Savia, których sieć liczy 31 placówek. W 2002 r. przejęło sklepy HIT Polska, wprowadzając w nich swoje standardy.

Makro Cash & Carry kieruje swoje usługi do przedsiębiorców. Klientami mogą być wyłącznie posiadacze karty klienta. Makro działa w Polsce od 1994 r. Jego stan posiadania to 22 hale. Makro to także pierwsza w kraju sieć handlowa, która rozpoczęła sprzedaż produktów z własnymi markami. Teraz do sieci należą między innymi artykuły z logo ARO — od produktów spożywczych po produkty chemii gospodarczej i artykuły biurowe — i Makro Quality, które powstało z myślą o właścicielach lokali gastronomicznych.

Kilkadziesiąt sklepów

Do sieci Biedronka należy blisko 60 proc. wszystkich sklepów dyskontowych w Polsce. Właścicielem jest firma Jeronimo Martins, działająca w Polsce od 1995 r. Biedronka to w tej chwili 805 placówek i 5 Centrów Dystrybucyjnych — w Grudziądzu, Kostrzynie, Lubinie, Rudzie Śląskiej i Wyszkowie. Sklepy znajdują się w całej Polsce zarówno w dużych, jak i małych miastach. Jednak ten stan posiadania bardzo szybko się zmienia.

— W ciągu ostatnich 3 lat otworzyliśmy ponad 150 sklepów i chcemy rocznie otwierać 60-80 nowych — deklaruje Paweł Tymiński z Jeronimo Martins.

Znajomość marki wynosi około 92 proc. Choć kontrowersje wokół sieci wciąż istnieją, to spółka wcale nie zamierza zwalniać tempa ekspansji.

— Planujemy dalszy, konsekwentny rozwój sieci, tworząc rocznie około 1000 nowych miejsc pracy i inwestując 500-600 mln zł — zapowiada Paweł Tymiński.

Kultura na półkach

Empik w 2005 r. otworzył ponad 20 nowych lokali handlowych. W jego posiadaniu jest obecnie 75 salonów w 42 miastach, co daje blisko 48 tys. mkw. powierzchni handlowej. Znajomość marki wśród Polaków kształtuje się na poziomie 92 proc.

— W 2006 r. nadal będziemy się szybko rozwijać. Pragniemy także poprawiać organizację, system i metody pracy w sklepach — zapowiada Monika Marianowicz z Empiku.

Plany są następujące — w 2006 roku powstanie jedenaście nowych salonów. Będą otwierane po kolei w podwarszawskich Jankach, Łodzi, Suwałkach, Legnicy, Krakowie, Białymstoku, Warszawie, Wrocławiu, Rybniku, Zielonej Górze i Lublinie.

Ponadto sieć ma też ambicje kształtowania gustów i stymulowania rozwoju kultury.

— Naszym celem będzie wzmocnienie pozycji Empiku na rynku w Polsce. Także jako instytucji kreującej trendy w kulturze i zjawiska wpływające na wzrost świadomości kulturalnej — dodaje Monika Marianowicz.

Rozwój firmy z tradycjami

Imponującą sieć sprzedaży ma także Ruch. Obejmuje ponad 35 tys. punktów sprzedaży, w tym ponad 11 tys. zaliczanych do sieci wewnętrznej i 24 tys. do partnerskiej. W 2005 roku uruchomiono 171 nowych placówek zaliczonych do sieci wewnętrznej. Mimo że Ruch prowadzi sprzedaż kart telefonicznych, artykułów farmaceutycznych i wyrobów tytoniowych, to jednak jego głównym towarem jest prasa. Kolportuje około 47 proc. ogólnej sprzedaży w kraju.

Trzymając się swojej strategii rozwoju na lata 2005-07, spółka deklaruje zamiar umacniania pozycji lidera w kolportażu prasy i zwiększania udziału w rynku dystrybucji towarów FMCG. Ponadto spółka planuje otwieranie kolejnych salonów prasowych — teraz ma ich 229. Będzie wymieniać tradycyjne kioski z okienkiem na większe punkty, z wejściem do środka. Firma rozwija też sieć przedstawicieli handlowych.

— Obecnie z firmą współpracuje 159 przedstawicieli, liczba ta wciąż rośnie. Do końca roku służby akwizycyjne obejmą 220 osób, które zapewnią pełny serwis handlowy, zgodnie z potrzebami sieci sprzedaży obsługiwanej przez Ruch — mówi Elżbieta Szafrańska z Ruchu.

Sieć zapowiada znaczne inwestycje i konsekwentny rozwój.

— Rozpoczęty proces prywatyzacji spółki stwarza możliwość zdobycia z obrotu giełdowego 120 mln zł na inwestycje. Umożliwi to dalszą modernizację sieci handlowej, procesów dystrybucji prasy oraz otwarcie nowych obszarów działalności — dodaje Elżbieta Szafrańska.

Ile mają, ile chcą?

Potencjał największych krajowych i zagranicznych sieci handlowych, działających w Polsce jest znaczny. Jeżeli sieci zrealizują swoje zamierzenia i pomyślnie zakończą planowane inwestycje, jeszcze umocnią swoje pozycje na rynku i zwiększą potencjał. Małe sklepy mają bowiem ograniczone szanse konkurowania z nimi. Również sprzedaż przez internet, choć się szybko rozwija, nie dla wszystkich jest dostępna. Poza tym globalna sieć średnio nadaje się do rozpowszechniania produktów spożywczych czy artykułów pierwszej potrzeby. Szyki sieciom handlowym mogą pokrzyżować dopiero politycy, którzy już wytaczają ciężkie działa.

Możesz zainteresować się również: