PKE chce połączyć Zakłady Górniczo-Energetyczne Sobieski i Janina. Kompania Węglowa, współwłaściciel tych spółek, nie mówi nie.
W Południowym Koncernie Energetycznym (PKE) trwają przygotowania do połączenia dwóch zakładów produkujących węgiel. Jeszcze w tym tygodniu będą prowadzone negocjacje ze związkowcami.
Racje biznesowe
— Połączenie tych zakładów powinno zaowocować m.in. optymalizacją wydatków inwestycyjnych. Pracujemy nad ostateczną koncepcją tego przedsięwzięcia. W pierwszej połowie roku powinna nastąpić fuzja Sobieskiego z Janiną. Jeszcze nie mamy gotowej nazwy dla nowej spółki powstałej w wyniku połączenia — wyjaśnia Jan Kurp, prezes PKE.
PKE ma ponad 60 proc. głosów na walnym Zakładu Górniczo-Energetycznego (ZGE) Janina, pozostałe należą do Kompanii Węglowej (KW), która w kwietniu 2004 r. wniosła aportem kopalnię.
W przypadku ZGE Sobieski układ właścicielski jest podobny, pakiet kontrolny też należy do PKE.
— Jeśli potrzebna jest konsolidacja celem poprawy efektywności funkcjonowania tych spółek, to jesteśmy za realizacją takich planów — mówi Maksymilian Klank, prezes KW.
Wcześniej prezes Klank oferował zarządowi PKE nabycie od KW pakietów w ZGE Janina i Sobieski za około 200 mln zł, ale bez powodzenia.
ZGE Janina wymaga około 400 mln zł nakładów inwestycyjnych w ciągu 10 lat.
Blisko węgla
PKE zużywa rocznie około 10 mln ton węgla do produkcji energii.
— Chcemy dalszych powiązań kapitałowych z KW. Nadal liczymy na to, że uda nam się przejąć kopalnię, która wydobywa 2 mln ton węgla rocznie — mówi Jan Kurp.
PKE podtrzymuje też swoje zainteresowanie przejęciem kopalni Bolesław Śmiały, należącej do KW.
Według wstępnych danych, PKE zakończy rok zyskiem netto wysokości 220 mln zł.
Koncern posiada 17-proc. udział w rynku krajowym energii oraz 16-proc. w rynku energii cieplnej. 85 proc. akcji spółki należy do skarbu państwa, reszta do załogi.