Plast-Box zaskoczył Moskę

GRA
27-04-2009, 18:58

Nie będzie zmian w nadzorze producenta wiaderek. Tak zadecydowało walne. Rozczarowany Krzysztof Moska zastanowi się, co  dalej.

Walne Plast-Boksu przybrało zaskakujący obrót. Prawie wszyscy akcjonariusze zagłosowali przeciwko uchwale o zmianach w statucie dotyczących rady nadzorczej. To tym dziwniejsze, że na „nie” byli również pomysłodawcy tej uchwały, czyli głosujący w oparciu o akcje imienne bracia Waldemar i Grzegorz Pawlakowie (tworzą zarząd spółki) oraz Franciszek Preis.

- Przekonała nas po prostu argumentacja obecnego na walnym Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. Jego przedstawiciel stwierdził, że proponowane zmiany mogą potencjalnie okazać się niesprawiedliwe dla akcjonariuszy mniejszościowych. Zdecydowaliśmy się więc zagłosować przeciw – wyjaśnia Grzegorz Pawlak, prezes Plast-Boksu (razem z bratem i Franciszkiem Preisem kontroluje prawie 30 proc. akcji).

Potwierdza to Paweł Wielgus z SII. Jego zdaniem projekt poszerzenia rady z pięciu do sześciu osób nie zapewniał żadnej jakościowej zmiany w nadzorze Plast-Boksu, ponieważ decydujący głos nadal należałby do posiadaczy akcji imiennych. Zwiększałby tylko koszty funkcjonowania spółki.

- Dla akcjonariuszy mniejszościowych nie było to żadną korzyścią. To po prostu półśrodek – mówi Paweł Wielgus.

Pewnej irytacji nie kryje jednak Krzysztof Moska, który ma 10 proc. akcji.

- Na tym walnym mniejszość nie miała nic do powiedzenia. Teraz muszę zastanowić się nad moją pozycją w spółce: czy ją zwiększyć, czy może zmniejszyć – zapowiada. [GRA]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Plast-Box zaskoczył Moskę