Płynne akcje za 500 mln zł

Katarzyna Kapczyńska, KZ
opublikowano: 25-09-2006, 00:00

Stocznia Gdynia może w przyszłym roku otrzymać resztówki należące do skarbu państwa. O ile dotrwa.

Kulejąca Stocznia Gdynia rozpoczęła negocjacje z potencjalnymi inwestorami — izraelskim armatorem Rami Ungarem i ukraińskim Donbasem. Mają oni dokapitalizować ją nawet 500 mln zł. Stawiają jednak warunek — skarb państwa pomoże w spłacie długów.

Resztówki pod lupą

— Stocznia ma około 1 mld zł długów. Połowę mieliby spłacić inwestorzy i połowę skarb państwa. Ministerstwo Skarbu Państwa rozpoczęło inwentaryzację resztówek. Założenie jest takie, by stocznia otrzymała akcje spółek skarbu państwa — mówi Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki.

— W 2007 r. skarb państwa i spółki skarbu państwa mają dokapitalizować Stocznię Gdynia 515 mln zł — dodaje Michał Krupiński, wiceminister skarbu.

Paweł Poncyljusz informuje, że chodzi o akcje, które będzie mogła upłynnić. Wszystko wskazuje więc na to, że będą to akcje spółek giełdowych albo tych, które w przyszłym roku trafią na parkiet. Których — to okaże się, kiedy już resort skarbu przeanalizuje „resztówkowe” zasoby. Wartość giełdowych resztówek sięga 15,7 mld zł, z tego 14,7 mld zł przypada na spółki uznawane przez państwo za strategiczne, czyli m.in. Orlen, Lotos, PKO BP czy KGHM Polska Miedź. Tych MSP nie sprzeda. W grę mogą więc raczej wchodzić akcje takich firm, jak Kęty czy Cersanit.

W rękach Brukseli

Pytanie tylko, czy stocznia dotrwa do państwowego dokapitalizowania. Jej sytuacja finansowa jest bowiem fatalna. Trudno też spodziewać się szybkiego przypływu gotówki z dokapitalizowania przez inwestorów. Przekazanie środków uzależniają oni od opinii Komisji Europejskiej, która bada stoczniowe programy naprawcze. Urzędnicy Brukseli mają przedstawić stanowisko w listopadzie, ale istnieje niebezpieczeństwo, że analizy przedłużą się nawet do lutego. Stocznia stara się uzyskać środki, by przetrwać do czasu otrzymania pieniędzy od inwestorów i państwa. Negocjuje na przykład zbycie udziałów w spółkach zależnych. Niewykluczone też, że otrzyma pożyczki od potencjalnych inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska, KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu