PMPG bez Lisa, ale z ambicjami

KAJ
opublikowano: 08-02-2012, 00:00

Michał Lisiecki zwolnił redaktora naczelnego „Wprost”. Wcześniej pismo pochwaliło się rekordowym zyskiem.

„Triumf i falstart” — tak Tomasz Lis zatytułował swój wstępniak w najnowszym numerze „Wprost”. Wygląda na to, że był to zarazem ostatni taki tekst w dwuletniej karierze naczelnego tygodnika. Wczoraj z tej funkcji zwolnił go Michał Lisiecki, prezes i główny akcjonariusz Platformy Mediowej Point Group (PMPG), wydawcy „Wprost”. W dodatku zrobił to na kilka godzin przed uroczystą galą tygodnika, na której Tomasz Lis miał wręczać Donaldowi Tuskowi nagrodę Człowieka Roku. Najważniejszym aktywem PMPG pokieruje Michał Kobosko, naczelny Bloomberg Businessweek.

— Szanuję czyste reguły w biznesie i one są powodem mojej decyzji — tłumaczy Michał Lisiecki.

Chodzi zapewne o konflikt interesów — Tomasz Lis niezależnie od „Wprost” rozwija platformę blogową Cośnowego.pl. Przyciąga ona coraz to nowych dziennikarzy i jest naturalną konkurencją dla tygodnika. Odchodzący naczelny nie ma sobie nic do zarzucenia.

— Przejmowaliśmy upadające pismo i niemal nikt nie dawał nam szans. Dziś sprzedaż tego pisma jest o 2/3 wyższa, a operacja ratunkowa zakończyła się niekwestionowanym sukcesem — napisał Tomasz Lis na Cośnowego.pl. Rzeczywiście, już pierwsze miesiące po przejęciu „Wprost” przez PMPG w końcu 2009 r. były dla Lisieckiego i Lisa czasem triumfu. Tygodnik szybko stał się najważniejszym trybem, ciągnącym w górę nienajlepsze wyniki giełdowej grupy. Średnia sprzedaż tygodnika wzrosła z około 70 tysięcy egzemplarzy w 2009 r. do 110 tysięcy w listopadzie 2010 r. Rok później sprzedaż spadła już do 98 tys. egz. i część analityków twierdziła, że dobry start „Wprost” może się okazać falstartem. Wczoraj PMPG podało jednak lepsze od prognoz wyniki finansowe „Wprost” za 2011 r. Pismo miało 44,9 mln zł przychodów przy EBITDA na poziomie 4,1 mln zł (plan zakładał odpowiednio 41,2 mln i 2,85 mln zł). Lepszy wynik to głównie zasługa rozwiązania rezerwy (1 mln zł) na poczet procesów sądowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Polecane