Po co w końcu ześrodkowuje się to wojsko?

Kazimierz Krupa
02-12-2004, 00:00

Na studium wojskowym, kiedy pobierałem nauki w SGPiS (przedwojenna i dzisiejsza SGH), prowadzący wykłady z taktyki pułkownik usilnie nas przekonywał, że „wojska ześrodkowuje się w celu poniesienia strat”. I na nic zdawały się nasze tłumaczenia, że to chyba jakieś głupie wojsko, żeby się specjalnie w tym celu „ześrodkowywać”, i może tu jednak chodzi o uzupełnienie stanu, czyli — niejako — pokrycie poniesionych strat. Sukcesu nie odnieśliśmy i każdy pozostał przy swoim.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o kasę. Nie inaczej jest przy likwidowaniu bomby ekologicznej, jaką pracowicie, przez ponad 100 lat, przygotowywały Zakłady Chemiczne Tarnowskie Góry. By zlikwidować jednego z największych trucicieli w kraju i jednocześnie nie spowodować eksplozji tej ekologicznej bomby, potrzeba wydać prawie 300 mln złotych. I tu wszelkie analogie i podobieństwa kończą się. Bo niezależnie od zasług Zakładów Chemicznych, ich przeszłości, dla środowiska — to już historia. Teraz ważne jest, by uzyskać środki na neutralizację skutków. Bo to nie tylko działanie na rzecz środowiska naturalnego, ale — niejako przy okazji — na rzecz zmniejszenia bezrobocia w regionie, nakręcenia koniunktury. Bo największa umiejętność to zarobić nawet na likwidowaniu trucizny, tym „ześrodkowywaniu” — niezależnie w jakim celu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po co w końcu ześrodkowuje się to wojsko?