Po dobrym początku indeksy lekko w dół

Marek Druś
opublikowano: 2001-10-24 00:00

Wtorkowa sesja na GPW rozpoczęła się od wyraźnych wzrostów indeksów. Wkrótce okazało się, że to ostatni akord poniedziałkowego popytu, który szybko wyczerpał swoje siły. Rano indeks WIG 20 bez problemu pokonał barierę 1200 punktów, by skończyć na poziomie 1184,24 pkt.

Po trwających krótko wzrostach kursów większości blue chipów oraz spółek z sektora IT, na warszawskim parkiecie zaczęła się wyprzedaż. Część inwestorów realizowała zyski, część sprzedawała papiery spółek, które rozczarowały kwartalnymi wynikami. Wśród tych ostatnich znalazł się PKN Orlen, którego zysk netto w III kwartale spadł w ujęciu rocznym o 75 proc. Papiery spółki taniały przez większą część sesji, mając znaczny udział w obrotach całego rynku.

Spadła cena udziałów Elektrimu. Zbliża się termin wykupienia przez spółkę obligacji o wartości 200 mln zł, czego pod koniec września zażądało od holdingu PZU Życie. Z rekordowego, 33-proc. wzrostu kursu podczas poniedziałkowej sesji postanowili skorzystać akcjonariusze MCI. We wtorek papiery spółki taniały wyraźnie niemal od początku notowań. Zwyżką kursu zakończyły dzień papiery Netii. Działo się tak nawet po pojawieniu się pod koniec notowań informacji o obniżeniu ratingu kredytowego spółki przez agencję Fitch.

Wyraźnie zyskały papiery Mostostalu Export i to mimo pogorszenia wyników w III kwartale. Inwestorzy prawdopodobnie grają w tym przypadku „pod konflikt” między inwestorami finansowymi i zarządem spółki. W poniedziałek zarząd po raz drugi zablokował próbę zwołania NWZA spółki.

Największy udział w obrotach rynku miał EFL. W kilku transakcjach zmieniły właściciela znaczne pakiety udziałów spółki, co można wiązać z rozpoczęciem zapisów na jej akcje w wezwaniu ogłoszonym przez Credit Agricole.