Po oponach ich poznacie

Rozmowa z Grzegorzem Jeziakiem, menedżerem działu opon ciężarowych w Continental

„Puls Biznesu”: Od dawna spada sprzedaż opon do samochodów ciężarowych. Bardzo? Grzegorz Jeziak, Continental: W Polsce nie. Ale rzeczywiście w ostatnich latach koniunktura na europejskim rynku opon bardzo się waha. Oczywiście sytuacja różni się w poszczególnych krajach. Generalnie jednak panuje tendencja spadkowa. Sprzedaż jest niższa o ponad 27 proc. w stosunku do rekordowego 2007 r. Co prawda w latach 2010 i 2011 nastąpiło odbicie, ale już w ubiegłym roku sprzedaż znowu spadła. O 17 proc.

POTRZEBY RYNKU: Zawodowi przewoźnicy
oczekują nie tylko dobrych opon,
ale też naszego wsparcia, jak tych dobrych
opon używać, by koszty końcowe były
możliwie najniższe— mówi Grzegorz
Jeziak, menedżer działu opon ciężarowych
w Continental. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

POTRZEBY RYNKU: Zawodowi przewoźnicy oczekują nie tylko dobrych opon, ale też naszego wsparcia, jak tych dobrych opon używać, by koszty końcowe były możliwie najniższe— mówi Grzegorz Jeziak, menedżer działu opon ciężarowych w Continental. [FOT. ARC]

A w Polsce?

W ostatnich pięciu latach dynamika sprzedaży opon do samochodów ciężarowych wciąż jest wysoka. Nawet mimo kilkukrotnej podwyżki cen przez wszystkich producentów spowodowanej szybko rosnącymi na przełomie 2010 i 2011 r. cenami podstawowych surowców — głównie kauczuku naturalnego. Ponadto tak samo jak w całej Europie również w Polsce notowaliśmy dwucyfrowe wzrosty sprzedaży w latach 2010 i 2011 i ponad 23-proc. spadek w 2012 r. Mimo to Polska utrzymała pozycję siódmego w Europie rynku sprzedaży opon do samochodów ciężarowych.

Z czego wynika wspomniany spadek sprzedaży w Polsce w 2012 r.?

Wydaje mi się, że to skutek wcześniejszego odnawiania flot. Firmy transportowe zainwestowały w samochody z Euro 3 i 4, by obniżyć koszty autostradowe. To oznacza, że nowe pojazdy, które wyjechały z fabryk na nowych oponach, przez około trzy lata nie będą musiały ich wymieniać. Ponadto producenci opon, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów i Unii Europejskiej, coraz częściej wprowadzają do oferty opony bieżnikowane lub sprzedają gotowe pasy nowego bieżnika. Wykorzystanie zaawansowanych technicznie karkasów, które oferuje Continental, niemal podwaja możliwe do osiągnięcia przebiegi opon i zmniejsza koszty nawet o 30-40 proc.

2013 r. będzie lepszy?

Mamy do czynienia ze stabilnym stopniowym wzrostem sprzedaży opon do samochodów ciężarowych. W Europie od stycznia do października rynek urósł o prawie 8 proc. W Polsce po słabym styczniu i lutym sprzedaż wyraźnie rośnie. Po dziesięciu miesiącach 2013 r. dynamika popytu jest wyższa o prawie 10 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2012 r. Perspektywa rozwoju rynku do końca roku również wygląda optymistycznie. Klienci wciąż dużo zamawiają. Wszystko wskazuje na to, że sprzedaż 2013 r. będzie większa niż rok temu. Wynika to w dużej mierze ze znacznego ożywienia w branży transportowej, która odmroziła wstrzymywane inwestycje.

Czyli rynek przewoźników drogowych ożył?

Tak. Oczywiście oceniając to z perspektywy producenta opon. Przedsiębiorcy składają większe zamówienia. Firmy mają więcej zleceń i więcej jeżdżą. Muszą wymieniać opony, a z drugiej strony — dokupują nowy sprzęt. Możemy to traktować jako prognostyk ożywienia gospodarczego.

Prognoza byłaby lepsza, gdyby okazało się, że rodzimi przedsiębiorcy transportu drogowego przestali kupować najtańsze budżetowe opony i zaczęli inwestować w droższe?

To prawda, że w Polsce segment opon budżetowych nadal stanowi ponad 60 proc. rynku, ale obserwujemy zmianę tej tendencji na korzyść marek premium. Dla polskich firm transportowych przy wyborze opon kluczowe są trzy parametry: przebieg, oszczędność paliwa i możliwość późniejszego bieżnikowania. Tylko opony klasy premium zapewniają najwyższe osiągi w tych kategoriach. Początkowo najważniejszym kryterium ekonomicznej eksploatacji pojazdów był przebieg opon. Wraz ze znaczącym wzrostem cen paliw sytuacja się zmieniła i decydującym kryterium stał się właśnie opór toczenia. Optymalizacja tego zjawiska to jedno z podstawowych wyzwań przy doskonaleniu właściwości opon samochodowych. Bieżnikowanie natomiast jest możliwe tylko w przypadku wysokiej klasy karkasów, które również występują niemal wyłącznie w oponach premium.

Czy to oznacza, że przewoźnicy drogowi są w stanie zapłacić więcej za opony dobrej jakości?

Tak. Bo wówczas płacą nie tylko za oponę. Nasz biznes nie polega na tym, że mamy oponę, nadajemy jej cenę i koniec. Wyższa cena ma uzasadnienie w badaniach, jakie musimy przeprowadzić, by opona premium była… premium. By produkt pomagał przewoźnikom efektywnie wykonywać ich działalność transportową. Zresztą z oponami jest jak z samochodami. Nie zawsze wyższa cena zakupu oznacza wyższy koszt użytkowania. Oczywiście są różne modele prowadzenia biznesu, także w branży oponiarskiej. Znam firmy, które mają produkty tanie i trochę ich sprzedają. Czy to jest najlepszy model? Dla nas na pewno nie. I dla większości odbiorców też nie, jak widać na rynku. Zawodowi przewoźnicy oczekują nie tylko dobrych opon, ale też naszego wsparcia, jak tych dobrych opon używać, by koszty końcowe były możliwie najniższe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Po oponach ich poznacie