Po Polsce jeżdżą stare maszyny

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2020-05-24 22:00

31,5 mln zarejestrowanych pojazdów. Wśród nich ponad 8 mln martwych. Jeżdżące mają średnio 15 lat

Na koniec 2019 r. w Polsce było zarejestrowanych ponad 31,5 mln samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych. To niemal o 4 proc. (blisko 1,2 mln) więcej niż rok wcześniej — wynika z pobieżnej analizy danych pochodzących z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Największą grupę pojazdów stanowią samochody osobowe. Według oficjalnych statystyk było ich ponad 24,6 mln, co stanowi 78 proc. całego parku. W porównaniu z 2018 r. liczba tych aut zwiększyła się o 3,9 proc. (914,5 tys.). Na drugim miejscu znalazły się samochody dostawcze o dmc do 6 ton. Z danych CEPiK po polskich drogach powinno się poruszać prawie 2,8 mln takich aut. Tu wzrost wyniósł 3,8 proc. (przybyło ich 102,8 tys.)

Trzecią pod względem wielkości grupą pojazdów zarejestrowanych w Polsce są samochody ciężarowe o dmc powyżej 6 ton — jest ich nieco ponad 1 mln (o 5 proc. więcej niż przed rokiem). Analiza danych wskazuje również na ciągłe starzenie się polskiego parku.

Wielka stara flota…

Według danych CEPiK średni wiek pojazdów zarejestrowanych w Polsce na koniec 2019 r. wyniósł już 20,28 roku, a więc w ciągu ostatnich 12 miesięcy park postarzał się statystycznie o 0,29 roku. Zwiększył się też wyraźnie wskaźnik liczby pojazdów zarejestrowanych na 1000 mieszkańców, który sięgnął 821,6 (+30,9 r/r). Największy wzrost wskaźnika zanotowano w kategorii aut osobowych (+24). Na koniec 2019 r. sięgnął 640,8. Według najświeższych dostępnych danych Polska przekroczyła poziom średniej unijnej wynoszący 602 samochody zarejestrowane na 1000 mieszkańców (dane ACEA z grudnia 2017 r.).

…mniejsza na drogach

Dane dotyczące szczególnie średniego wieku aut mogą przerażać. Na szczęście w praktyce nie jest aż tak źle. Liczba zarejestrowanych w systemie aut nie przekłada się bowiem na ich liczbę na drogach.

— Zawartość bazy CEPiK pojazdów zarejestrowanych w Polsce nie prezentuje prawdziwego obrazu rynku. Niestety, w kwestii wiarygodności danych niewiele zmieniło się od ubiegłego roku. Baza CEPiK jest obciążona błędami oraz nieścisłościami, które znacznie utrudniają prawidłową analizę danych. Wciąż tkwią w niej pojazdy, które już dawno zniknęły z polskich dróg, w tym porzucone, rozebranena części przez ich właścicieli, zezłomowane poza systemem oraz pojazdy sprzedane i zarejestrowane w kraju, a wywiezione później za granicę także w ramach tzw. reeksportu — twierdzi Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

Na przykładzie samochodów osobowych, po oczyszczeniu parku przez Samar, wynik zmniejszył się z 24,6 mln do 18,5 mln sztuk, co oznacza, że w ich przypadku było ponad 6 mln „martwych dusz”. W ciągu roku przybyło zatem 918 826 aut osobowych. Znacząco zmienił się także ich średni wiek, który zamiast blisko 20 lat wynosi nieco ponad 15. To jednak i tak o 0,26 roku więcej niż rok wcześniej. Uwzględnienie w analizie pojazdów „archiwalnych” przyniosło także zmiany w wielkości wskaźnika nasycenia rynku, czyli liczby pojazdów zarejestrowanych na 1000 mieszkańców, który zmniejszył się do 610,8. W przypadku samochodów osobowych wskaźnik spadł o 158,6, co oznacza, że bliższy rzeczywistości wynosi obecnie zaledwie 482,2.

— Tezę o błędach w CEPiK potwierdzają również dane firm ubezpieczeniowych — wiele aut tkwiących w bazie CEPiK nie ma ubezpieczenia — mówi Wojciech Drzewiecki.

Dlaczego nie zostały wyrejestrowane?

— Nasze prawodawstwo ma wiele wad. Podczas tworzenia przepisów dotyczących rejestracji i wyrejestrowania pojazdów zabrakło politykom konsekwencji. Niedopełnienie obowiązku wyrejestrowania pojazdu nie pociąga za sobą żadnych sankcji prawnych, co sprzyja istnieniu tzw. martwych dusz. Nie ma przepisów, które umożliwiłyby urzędnikom wyczyszczenie zbiorów — podkreśla Wojciech Drzewiecki.