Rezygnacja była jednak pochopna. Ceny prądu są bezpośrednio zależne od koniunktury na rynku, dlatego szacunki uwzględniające wyłącznie dane z okresu spowolnienia obarczone są błędem metodologicznym. Nie biorą pod uwagę skoku cen w okresie odnowy gospodarczej. Rozbudowana elektrownia byłaby przecież gotowa dopiero za kilka lat.
Niezależnie od względów ekonomicznych, realizacja inwestycji zwiększyłaby bezpieczeństwo energetyczne Polski. W sytuacji, kiedy część surowców i paliw jesteśmy zmuszeni importować, a energię elektryczną możemy produkować sami — inwestycje takie jak Opole powinny być priorytetowe. Stan naszej infrastruktury energetycznej pozostawia przecież tak wiele do życzenia, że Polsce w każdej chwili grozi rozległa awaria, czyli tzw. blackout.
MARCIN ROSZKOWSKI
prezes Instytutu Jagiellońskiego