Pociągi wyjadą z hal jesienią

Beata Chomątowska
opublikowano: 2006-08-02 00:00

Stadler Rail myśli o starcie w kolejnych przetargach w Polsce. Ale najpierw chce mieć tutaj spółkę córkę. Trwają przygotowania do jej rejestracji.

8 sierpnia władze szwajcarskiej firmy przyjeżdżają do Polski. Będą rozmawiać z zarządem PKP o dzierżawie terenów w Siedlcach, gdzie wiosną przyszłego roku ma ruszyć produkcja 14 elektrycznych zespołów trakcyjnych typu FLIRT dla Mazowsza i Śląska.

— Negocjujemy. Chcielibyśmy zamknąć sprawę dzierżawy do połowy sierpnia — mówi dr Teresa Wiśniewska, reprezentująca Stadlera w Polsce.

Fabryka powstanie na terenie byłego zakładu naprawy infrastruktury w Siedlcach. Jego powierzchnia to około 20 tys. mkw. 10 tys. mkw. zajmują same grunty, resztę budynki i tory.

List intencyjny z miastem Siedlce i samorządem województwa mazowieckiego, dotyczący lokalizacji fabryki, Stadler podpisał w marcu 2004 r. Na rozstrzygnięcie przetargu przyszło jednak poczekać dwa lata. Wartość kontraktu to 224 mln zł.

— Pierwsze pojazdy powstaną w Szwajcarii, ale z udziałem polskich pracowników, którzy zostaną tam przeszkoleni. Kolejne — mamy nadzieję — już w Polsce. Chcemy zamknąć inwestycję w półtora roku. W pierwszej, wstępnej fazie zakład będzie realizować aktualny projekt. Kolejne fazy rozwoju fabryki zależą od portfela zamówień — mówi Teresa Wiśniewska.

Dostawa pociągów dla Mazowsza i Śląska to na razie jedyne kontrakty, które szwajcarski producent taboru realizuje w Polsce. Ale firma myśli o kolejnych.

— W tej chwili nie ma przetargów na tabor obsługujący ruch podmiejski lub w aglomeracjach miejskich, w których moglibyśmy startować z naszymi produktami. Jeśli się pojawią, nie wykluczamy w nich udziału. Pierwszym krokiem w tym kierunku będzie powołanie spółki córki Stadler Polska. Przygotowujemy dokumenty do rejestracji. Nie wiemy jeszcze, jaka będzie jej forma kapitałowa — mówi Teresa Wiśniewska.

Pierwsze dwa pojazdy powinny trafić do odbiorców jesienią 2007 r., a kolejne będą dostarczane co miesiąc do końca 2008 r. Na początek zatrudnienie w nowej fabryce miałoby znaleźć około 200 osób, a docelowo 500. Były konkurent Stadlera w przetargu na „ezety” dla Mazowsza i Śląska, kanadyjski Bombardier, na razie nie ujawnia, czy zrezygnował z planów innej inwestycji na Mazowszu — zakładu modernizacji i serwisu pojazdów. Uzależniał ją od wygrania kontraktu.