Początek windykacji akcjonariusza

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2006-07-11 00:00

Sprzedaż Zakładów Gumowych Bytom mogłaby zażegnać konflikt w akcjonariacie Eurofaktora. Mogłaby.

Eurofaktor rozpoczął windykację należności wobec jednego z akcjonariuszy — Stabilo Group, która ma 10,9-procentowy udział w tej giełdowej spółce.

Pierwszy krok

— Rozpoczęliśmy windykację zadłużenia w wysokości ponad 2,6 mln zł. Kwota ta miała być pierwszą ratą za odkupiony od nas większościowy pakiet Górnośląskiego Funduszu Restrukturyzacji (GFR). Zgodnie z umową, mieliśmy ją otrzymać do 31 marca tego roku — wyjaśnia Mirosław Nowicki, wiceprezes Eurofaktora.

Spółka czekała z windykacją, bo Stabilo wystąpiło z wnioskiem na zgromadzeniu akcjonariuszy Eurofaktora, o odroczenie terminu zapłaty. 29 czerwca akcjonariusze nie przychylili się do tego wniosku.

Stabilo jest winne Eurofaktorowi za GFR 13 mln zł. Kolejna rata ma zostać uregulowana do końca roku, a dwie pozostałe w 2007 r.

— Akcjonariusz, który jest dłużnikiem, nie może być traktowany na specjalnych warunkach — kwituje Mirosław Nowicki i zapowiada kolejne windykacje, jeśli będą konieczne.

Stabilo tłumaczy, że prosiło o odroczenie, bo płatność zamierza pokryć m.in. ze sprzedaży akcji Eurofaktora, a wartość tych walorów spadła w kilka miesięcy — z ponad 18 zł w kwietniu do 12,40 zł obecnie.

— Eurofaktor przedstawił strategię rozwoju, która spotkała się raczej z przychylną opinią drobnych akcjonariuszy. Spadkowi kursu winny jest konflikt w akcjonariacie — ocenia Andrzej Powierża, analityk BDM PKO BP.

Dodaje, że do czasu ustabilizowania sytuacji w akcjonariacie nie wystawi żadnej rekomendacji.

Drugie dno

— Sprawę można byłoby rozwiązać, gdyby akcjonariusze zdecydowali się na sprzedaż Zakładów Gumowych Bytom (ZGB) — uważa Andrzej Powierża.

Tu sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Akcjonariuszem ZGB jest Górnośląski Fundusz Restrukturyzacji (44 proc. akcji), który niezależnie od swojego nowego akcjonariusza (Stabilo) sam też jest zadłużony w Eurofaktorze, w sumie na 40 mln zł. A ponieważ, jak twierdzi Eurofaktor, GFR także ma problem z obsługą zadłużenia, więc przejął jego akcje ZGB. GFR przy poparciu Polmetalu, drugiego z akcjonariuszy zakładów (ma 56 proc.), udało się zamienić akcje na okaziciela na imienne, przez co zablokowano Eurofaktorowi wykonywanie praw z akcji. W dodatku Polmetal ma 11 proc. akcji Eurofaktora i też jest mu winny pieniądze.

— Należności wynoszą 28 mln zł, ale są dobrze zabezpieczone, a dłużnik wychodzi ze zobowiązań — wyjaśnia Mirosław Nowicki.

Sprzedaż zakładów rozwiązałaby więc w znacznej części problem zadłużenia GFR i Polmetalu wobec Eurofaktora.

— Złożyliśmy akcjonariuszom ZGB propozycję sprzedaży tej spółki przez niezależną firmę doradczą. Eurofaktor z uzyskanej kwoty zaspokoił swoje roszczenia, a resztę oddał właścicielom ZGB. Inwestorzy nie wyrazili na to zgody — twierdzi Mirosław Nowicki.

Wartość ZGB, które wyszły z kryzysu 2002-03 i w ubiegłym roku miały 5 mln zł zysku oraz zdobywały nowe rynki, w tym zagraniczne, szacowana jest nawet na 80 mln zł. Z Bogdanem Fiszerem, szefem Stabilo, nie udało nam się skontaktować.

Możesz zainteresować się również: