Pod żaglami pływają dwa miliony Polaków

Renata Zawadzka
opublikowano: 13-07-1999, 00:00

Pod żaglami pływają dwa miliony Polaków

Kontrowersyjna reklama Łódki Bols w TV została wstrzymana 8 grudnia decyzją KRRiT. Nikt szczęśliwie nie zakazał pływania ową łódką po Bałtyku, bowiem samo pojawienie się jachtu klasy Maxi 80 na naszym wybrzeżu działa inspirująco na środowisko wilków morskich i tych, którzy mają nadzieję nimi zostać.

Pod żaglami pływa około dwóch milionów Polaków — głównie po śródlądziu. Barierą rozwoju żeglarstwa morskiego są ceny łódek i kiepska kondycja klubów.

— W 20 polskich marinach naliczylibyśmy nie więcej niż 500 łódek (prywatnych jakieś 50-70). Tyle np. co w jednej marinie w Kilonii. Polska ma jeden jacht z prawdziwego zdarzenia — MK Cafe. Jest jeszcze Tornado z 25-letnim stażem i o dwa lata od niego młodsza Lady B, na której Krzysztof Baranowski wyruszy 4 września w samotny rejs dookoła świata — mówi Darek Pękala, jeden z kierujących realizacją tego projektu, który zresztą razem z kapitanem Baranowskim „odpowiada” za ściągnięcie do Polski Maxi 80 pływającego pod nazwą Bols Sport & Travel.

Średnia dzienna stawka za gościnę na Maxi 80 wynosi 380 zł. To w skali światowego jachtingu niedużo. Toteż chętnych jest wielu, zwłaszcza wśród biznesmenów i menedżerów — z reguły młodych, ale niebiednych.

— To, że ten jacht jest w Polsce graniczy z cudem. Jeśli obejrzy go choć kilka tysięcy osób, to wystarczy, by rozwinąć ich wyobraźnię, stworzyć cel, do którego będą dążyć. A to jest szansa na rozkwit polskiego żeglarstwa — sygnalizuje Tomasz Rybicki, zarządzający pracami przygotowawczymi na Lady B.

Emocje stygną, gdy pojawia się problem pieniędzy. Krzysztof Baranowski bez powodzenia zabiega o głównego sponsora drugiego w jego karierze samotnego rejsu dookoła świata. Pomoc deklarują władze i środowisko biznesu Ustki — porty w Gdyni i Gdańsku, nie wyraziły zainteresowania. Projekt sponsorują dwie firmy — Koło i Geberit — to jednak za mało.

— Koszt wyprawy jest ogromny, ale i splendor stąd płynący dla Polski i głównego donatora niemały. Nie obraziłbym się, gdyby chciał nim zostać np. Geriavit Pharmaton. To bowiem co niektórych drażni — dobra kondycja w moim wieku, drugi po 30-letniej przerwie samotny rejs — dla tej firmy mogłoby być znakomitą reklamą — wcale nie żartuje Krzysztof Baranowski.

Żałuje trochę, że nie wziął pieniędzy za udział w reklamie, ale wówczas bardziej go interesowała praca w Bols Sport & Travel i promowanie samego jachtu.

SMAK PRZYGODY: Pływanie na takim jachcie to naprawdę frajda. Długi na 24 m, mnóstwo miejsca na pokładzie i pod nim, znakomity nowoczesny osprzęt, prędkość powyżej 20 węzłów — to budzi apetyt na przygodę. Nowozelandczyk Gordon Kay, zastępca kapitana, typowany na dowódcę polskiej załogi, choć może stale pływać na tym jachcie, nadal z zapałem fotografuje kolejne jego „osiągnięcia”.

POD OBCĄ BANDERĄ: Jacht weźmie niebawem udział w regatach Coves u wybrzeży Anglii. Ciągle jest szansa na zmianę załogi na polską, ale wobec szumu medialnego wokół Bols Sport & Travel, armatora jachtu, nie wiadomo jaką decyzję podejmie jego właściciel — Unicom Bols.

NIE TYLKO PRZYJEMNOŚĆ: Uczestników rejsów przyciąga nie tylko uroda jachtu, ale i chęć wystąpienia w roli wilka morskiego. Na morzu goście pracują bowiem na równi z załogą — prawie, bo na taką wspinaczkę po wantach trzeba nieco większej sprawności niż wymagana za biurkiem. ł

ZA KAŻDĄ CENĘ: Jeśli będzie szansa wymiany międzynarodowej załogi na polską, będę dawał łapówki, żeby dostać się na rejs — deklaruje Tomasz Rybicki — dumny, że dorwał się do steru.

FORMUŁA 1: Maxi 80 wyprzedza polskie jachty o dwie-trzy generacje. Podobnie jak katamaran Alka-Prim, który weźmie udział w regatach wokółziemskich RACE 2000 pod dowództwem kapitana Romana Paszke, może być zaliczony do żeglarskiej Formuły 1— zapewnia Darek Pękala.

SIŁACZ: Keath nazywany jest przez resztę załogi siłaczem. Jego kondycja rzeczywiście nieraz przydaje się na łajbie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Renata Zawadzka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Pod żaglami pływają dwa miliony Polaków