Podatek z budżetem mają ostro pod górkę

Jacek Zalewski
opublikowano: 2003-09-10 00:00

Jaką szansę na przebrnięcie całej ścieżki legislacyjnej bez uszkodzeń mają zrodzone na wczorajszym posiedzeniu Rady Ministrów — wstępny projekt budżetu państwa oraz fakultatywny, 19-proc. PIT dla osób prowadzących działalność gospodarczą? Nie są bliźniakami, co najwyżej braćmi zrodzonymi z jednej rządowej matki, ale z wielu ojców. Odróżniają się choćby terminem uchwalenia — nowelizacja PIT najpóźniej 30 listopada musi znaleźć się w Dzienniku Ustaw, budżet zaś ma więcej czasu.

Pierwsze miny pod budżetem mogą zostać podłożone już w czasie konsultacji w Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych. Jej udziałowcy, którzy osiągnęli porozumienie w sprawie 19-proc. stawki PIT, nie znaleźli jednak pokrycia dla całych zadanych im przez rząd 2,2 mld zł. Niepodwyższanie kwoty wolnej od podatku dało tylko 1,2 mld zł, a 1 mld pozostał... no, uznany za realny do nadrobienia. Resort finansów musiał to ogarnąć i urządził w rządzie tak zwaną składkę. Wobec niechęci ministrów do cięcia wydatków, najwięcej musiał rzucić sam wicepremier Jerzy Hausner. Obciął np. Fundusz Pracy — ciekawe, co na to jego związkowi partnerzy z Komisji Trójstronnej?

Finalny projekt budżetu ma zostać przyjęty przez rząd w piątek, 26 września, a do Sejmu trafi zapewne we wtorek, 30 września. Wcześniej wpłynie tam projekt autopoprawki PIT-owskiej (wczoraj rząd podjął tylko decyzję polityczną) i dopiero w jej szczegółach okaże się, jakie faktycznie koszty wprowadzenia liniowej 19-proc. stawki poniosą szczęśliwcy prowadzący działalność gospodarczą. Jak pamiętamy, przy nowelizacji ustawy o CIT dyskretnie skreślono wiele zwolnień i ulg.

Najważniejszym zadaniem Sejmu będzie pohamowanie apetytów tzw. świętych krów budżetowych, czyli naczelnych i centralnych organów państwa. Według wicepremiera Hausnera, te trybunały, rady, instytuty, kancelarie etc. zawyżyły wydatki o blisko pół miliarda. Jeśli nie uda się ich poskromić, to 19-proc. PIT dla podmiotów gospodarczych może pozostać fatamorganą...