Podatnicy obawiają się fiskusa

Jarosław Królak
opublikowano: 2008-05-05 07:00

2,4 mln zł — tylko tyle w ubiegłym roku wypłacono odszkodowań za błędy skarbówki. Poszkodowani przez US wygrali zaledwie 26 spraw i dalej wolą zadowalać się tylko odsetkami.

Z danych, jakie uzyskaliśmy w Ministerstwie Finansów (MF), wynika, że minimalnie wzrastają kwoty rekompensat wypłacanych za bezprawne decyzje organów skarbowych. Nadal są to jednak kwoty symboliczne, ponieważ sądy niechętnie przyznają odszkodowania skrzywdzonym przez fiskusa. Inna sprawa, że niewielu podatników decyduje się walczyć o swoje w sądach.

Kropla w morzu

W ubiegłym roku podatnicy wygrali 26 spraw odszkodowawczych, a do ich kieszeni wpłynęło 2,4 mln zł. Tylko tyle, ale to i tak najwięcej od kilku lat. W 2006 r. wypłacono 0,5 mln zł (84 sprawy), w 2005 r. — 0,8 mln zł (15 spraw).

Wypłacone kwoty to drobny procent tego, o co walczą podatnicy z fiskusem. Obecnie toczą się 32 procesy ze skarbówką, a łączna kwota wszystkich żądań opiewa prawie na 900 mln zł. Najwięcej, bo aż 213 mln zł, dochodzi Elektrim Megadex. Na drugim miejscu plasuje się Centrozap Katowice (100 mln zł), a na trzecim jest MCI Management, który za zniszczenie JTT Computer sądzi się o blisko 40 mln zł. Czy te firmy nie porywają się z motyką na słońce? Tomasz Holz, prezes Megadeksu, twierdzi, że jego firma została zniszczona przez skarbówkę i istnieje już tylko po to, aby odzyskać utracone z winy fiskusa pieniądze. Andrzej Lis, dyrektor zarządzający MCI, też jest dobrej myśli. — Nasze straty wyceniliśmy prawie na 40 mln zł. Proszę zauważyć, że jeszcze przed rozpoczęciem procesu sąd wydał nakaz zapłaty skarbowi państwa tej kwoty, więc chyba dostrzegł nasze argumenty. Nasz przeciwnik jednak się odwołał — mówi Andrzej Lis. Wyrok w sprawie MCI może być przełomowy. Wygranie wysokiego odszkodowania może zachęcić wiele innych firm do walki (wyrok może zapaść przed wakacjami). Zdaje sobie z tego sprawę Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej, państwowej kancelarii prawnej broniącej w sądach skarbu państwa. — Jeżeli sąd przyzna MCI wysokie odszkodowanie, może to być sygnał dla wielu podatników, że warto się procesować. Wtedy może ruszyć lawi- na pozwów — uważa Marcin Dziurda.

Cisza przed burzą

Dlaczego podatnicy otrzymują tak mało odszkodowań? Bo zadowalają się odsetkami i nie chcą zadzierać z fiskusem.

— Podatnicy mają opory przed procesowaniem się o odszkodowania, gdyż nie chcą narażać się skarbówce i np. sprowadzić na siebie dodatkowych kontroli. Nie każdego też stać na proces. Ponadto poszkodowani często zadowalają się odsetkami — mówi Dorota Szubielska, prawniczka, która wygrała m.in. w NSA sprawę dla Optimusa.

Potwierdzać to mogą dane resortu finansów. W 2007 r. organy skarbowe wydały 114,5 tys. decyzji pokontrolnych wobec 27,7 tys. podatników. Stwierdziły zaległości podatkowe na 1,7 mld zł. Do drugiej instancji odwołano się tylko w co trzeciej sprawie. To pokazuje, że firmy i obywatele szybko składają broń. Izby skarbowe wydały 34,5 tys. decyzji, wobec których skargi kasacyjne do NSA złożono tylko w 2 tys. przypadków. Co czwarta z tych spraw została wygrana przez podatników. Fiskus wypłacił 157 mln zł odsetek. Oznacza to, że na 114,5 tys. decyzji domiarowych pozytywnie dla podatników w NSA zakończyło się niecałe... pół procent (443 sprawy).