Przyrost podaży pieniądza w 2001 roku o 13,6 proc., mimo grudniowych przejściowych anomalii, jest pod kontrolą i nie ma powodów do niepokoju — uważa Grzegorz Wójtowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej.
— Widać, że w grudniu nastąpił duży przyrost zadłużenia netto sektora budżetowego. W grudniu zadłużenie to wzrosło o ponad 7 mld zł, czyli około połowy tego, co w ciągu całego roku. Przyrost ten nastąpił głównie w ostatniej dekadzie miesiąca, budżet odczuwał potrzebę zadłużenia się w bankach, żeby wykorzystać możliwości zasilania wszystkich konsumentów — tłumaczył członek RPP.
Zadłużenie netto sektora budżetowego wzrosło w grudniu o 12,0 proc., w całym 2001 roku — o 33,5 proc.
Zdaniem Grzegorza Wójtowicza, w grudniu nastąpiły równocześnie duże spłaty kredytów ze strony podmiotów gospodarczych.
— Wpłynęły one na stosunkowo niską dynamikę kredytów dla firm. Mieliśmy umiarkowane zadłużanie się osób prywatnych. W grudniu przybyło, jeśli chodzi o podaż pieniądza, 8 mld zł — dodał Grzegorz Wójtowicz.
NBP podał w poniedziałek, że w całym 2001 roku podaż pieniądza wzrosła o 13,6 proc., czyli o 40,1 mln zł.