Podchmielony rynek

opublikowano: 16-07-2014, 00:00

Producenci piwa chcą kupować polski chmiel, ale uprawia się go u nas coraz mniej. Plantatorzy mają też inne problemy

Światowa produkcja chmielu w 2013 r. spadła kolejny rok z rzędu. Według raportu Barth- Haas Group, na świecie zebrano w sumie trochę ponad 83,2 tys. ton chmielu i było o 6,6 proc. mniej niż w 2012 r. (wtedy spadek wyniósł 11,4 proc.).

Zobacz więcej

SPÓR O SZYSZKI: Polscy producenci chmielu narzekali, że koncerny piwowarskie faworyzują zagranicznych dostawców. Browary twierdziły, że Polacy zawyżali ceny. Wydaje się jednak, że ten konflikt udało się załagodzić. [FOT. BLOOMBERG]

Dawne problemy

W Polsce sytuacja jest inna. Według opracowania Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w 2013 r. produkcja chmielu wzrosła u nas o 33 proc., osiągając 2,4 tys. ton. Rzecz jednak w tym, że rok wcześniej produkcja była rekordowa niska i wyniosła 1,8 tys. ton, aż o 25 proc. mniej niż w 2011 r. Wówczas wyprodukowano również 2,4 tys. ton chmielu, czyli nastąpił powrót do tamtego poziomu. Przez ostatnie lata branża przeszła w Polsce przez duże zawirowania. W lipcu 2012 r. Jan Madej, prezes Polskiego Związku Producentów Chmielu, w specjalnym apelu podkreślał kiepską sytuację plantatorów i to, że koncerny produkujące piwo w Polsce faworyzują zagranicznych dostawców.

— Taką sytuację poniekąd sami na siebie sprowadzili producenci chmielu. W 2007 roku m.in. z powodu dużego nieurodzaju na świecie nastąpił duży deficyt surowca. Wówczas, mimo podpisanych wcześniej kontraktów, część plantatorów zrywała umowy — podnosili ceny nawet trzykrotnie, chociaż i tak już wzrosły z powodu niedostępności surowca, i sprzedawali go na wolnym rynku. W tej sytuacji najwięksi producenci piwa po prostu zaczęli szukać dostawców za granicą. Kiedy rynek wrócił do normy, okazało się, że nie ma kto kupować chmielu od polskich plantatorów i odbiło się to na nich wszystkich — twierdzi Paweł Kwiatkowski, rzecznik prasowy Kompanii Piwowarskiej.

Wydaje się, że jednak, że te problemy to już przeszłość. Jeszcze w 2012 r. najwięksi producenci piwa w Polsce zrzeszeni w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego deklarowali, że w 2013 r. udział polskiego chmielu w produkcji piwa wyniesie 75 proc., a w kolejnych latach nawet przekroczy 90 proc.

— Zapowiadaliśmy podpisanie nowych umów z polskimi plantatorami, gdy tylko zaczęły wygasać kontrakty zawarte w 2007 i 2008 roku. Obecnie udaje nam się dochodzić do tego poziomu i teraz kontraktujemy chmiel w zasadzie wyłącznie w Polsce, a z jakości polskiego chmielu jesteśmy zadowoleni — ocenia Paweł Kwiatkowski.

Ale Ryszard Podlodowski, prezes Związku Polskich Plantatorów Chmielu, wskazuje, że sytuacja na rynku może się wydawać lepsza, bo ubywa plantatorów i maleje areał upraw.

— Szacuje się, że w Polsce chmiel uprawia się na około 1400 hektarach. Naszym zdaniem może to być nawet mniej. A plantatorów pozostało w Polsce 630, chociaż jeszcze kilka lat temu było ich prawie dwa razy tyle. Pozostali tylko ci, którzy mają podpisane umowy na skup — opowiada Ryszard Podlodowski.

Przeszkody

Według opracowania Ministerstwa Rolnictwa w 2013 r. chmiel w Polsce uprawiano na 1406 hektarach. W stosunku do 2012 r. areał spadło o prawie 7 proc. Jeszcze w 2009 r. roślinę tę uprawiano na 2167 hektarach. Skup szyszek chmielu, podobnie jak produkcja, jednak wzrósł i od września 2013 do marca 2014 r. osiągnął prawie 2,4 tys. ton.

Ryszard Podlodowski zwraca jednak uwagę na inne problemy branży.

— Ceny w skupie są często za niskie, co stawia opłacalność upraw pod znakiem zapytania. Przykładowo: obecnie sprzedaje się chmiel po 12 zł za kilogram, chociaż tylko podstawowe koszty związane z uprawą są znacznie wyższe i według wyliczeń Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie i Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli wynoszą 17 zł za kilogram. Największym jednak problemem jest to, że nasz rynek hodowli nowych odmian rozwija się bardzo powoli. Obecnie odmiany naszego chmielu nie są konkurencyjne, a wprowadzenie do uprawy nowych wymaga nie tylko czasu, ale i porozumienia z producentami piwa co do ich oczekiwań — tłumaczy prezes.

W sezonie 2013-14 średnia cena skupu odmian aromatycznych chmielu wyniosła 13,60 zł za kilogram i była wyższa o 9 proc. niż w poprzednim sezonie. Najwięcej płacono za odmianę „Lubelski” — średnio 14,41 zł (14 proc. więcej). Cena odmian goryczkowych również wzrosła (o ponad 4 proc.) i wyniosła 11,49 zł za kilogram. Podrożała odmiana „Marynka” — do 12,02 zł (z 10,33 zł w sezonie 2011-12). Spadła zaś nieco cena chmielu „Magnum” — o 8 groszy, do 11,23 zł za kilogram.

Ceny za niskie

Jak podkreśla resort rolnictwa, jeszcze w sezonie 2012-13 cena wszystkich odmian skupowanych w Polsce wynosiła średnio 2,81 euro za kilogram i była niższa od średniej ceny unijnej prawie o 42 proc. (4,82 euro). Spadł także eksport szyszek chmielu — według wstępnych danych Ministerstwa Finansów — o 7 proc. do ponad 1,2 tys.ton.

Ministerstwo Rolnictwa uważa, że można liczyć na poprawę sytuacji. Rośnie popyt na polski chmiel, szczególnie superaromatycznej odmiany „Lubelski”. Zaspokojenie tego popytu wymaga jednak nowych nasadzeń, które w okres pełnego owocowania wejdą w trzecim roku uprawy. Zdaniem resortu nadal mankamentem są zbyt niskie ceny surowca chmielowego, szczególnie właśnie odmiany „Lubelski”. Podstawą wyceny surowca jest zawartość alpha-kwasów (nadająpiwu goryczkę), która w odmianach superaromatycznych jest niska.

Ponadto odmiana „Lubelski” ma stosunkowo niską wydajność. Dlatego popyt na nią, przy cenie, która nie pokrywa kosztów produkcji, zniechęca do zakładania nowych plantacji. Pewne nadzieje na odbudowę popytu na chmiel goryczkowy plantatorzy wiążą z nową odmianą „Magnat” z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa — PIB w Puławach. Partie jej sadzonek będą do dyspozycji plantatorów w tym roku. Inną słabością polskiego rynku chmielu jest jego rozdrobnienie. Jedynie 89 spośród 631 plantatorów jest zrzeszonych w dwóch grupach producenckich. Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa, powinni się lepiej zorganizować — na wzór niemiecki. Wyzwaniem jest |także stopniowa wymiana odmian chmielu na polskich plantacjach, by dostosować je do wymagań producentów piwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy