Podmiejskie centra logistyczne

aktualizacja: 23-10-2017, 11:18

Rozwój e-commerce sprawił, że firmy logistyczne potrzebują obiektów magazynowych jak najbliżej wielkomiejskich odbiorców. Bo ci oczekują jak najszybszej dostawy kupionych przez internet towarów.

Kiedyś dostarczanie towarów do klientów wymagało zaledwie kilku dużych centrów dystrybucyjnych, z których towary mogły w ciągu trzech dni trafć do stacjonarnych sklepów detalicznych w całym kraju. Ostatnie kilka lat przyniosło jednak zmianę oczekiwań konsumentów. Pojawił się handel internetowy, który szybko zwiększa udział w rynku, a klienci kupujący w tym kanale są bardziej niecierpliwi. Gwałtownie rośnie popyt na usługi natychmiastowej dostawy, szczególnie w dużych miastach (w miastach mieszka 60 proc. ludności Polski, a 13 proc. w sześciu największych). Jak wynika z danych zaprezentowanych w raporcie CBRE „Logistyka ostatniej mili — miejskie centra logistyczne”, ponad 30 proc. największych dystrybutorów już oferuje dostawę w ciągu doby, a około 10 proc. jeszcze w dniu zakupu.
— Odpowiedzią na dynamiczny wzrost sektora e-commerce jest zwiększone zapotrzebowanie na powierzchnię logistyczną i magazynową dopasowaną do specyfki branży. Wszystkie te czynniki stymulują rozwój sektora „ostatniej mili” i przyczyniają się do rozwoju rynku małych modułów magazynowych współpracujących z magazynami centralnymi — mówi Emilia Filimoniuk, konsultant w dziale badań i doradztwa CBRE.

Perspektywa logistyka
— Dla kupujących w sieci ostateczna cena produktu nie jest już najważniejszym czynnikiem zachęcającym do zakupów w konkretnym e-sklepie. Konsument oczekuje wygody i elastyczności w całym procesie zakupowym i tego, że zamówione produkty otrzyma szybko i w idealnym stanie. Dlatego frmy kurierskie, takie jak nasza, koncentrują swoje wysiłki na pełnym dostosowaniu się do potrzeb odbiorców przesyłek na tzw. ostatniej mili — wyjaśnia Rafał Nawłoka, prezes DPD Polska.
Jego frma zwykłą przesyłkę krajową — najpopularniejszą — dostarcza do odbiorcy najczęściej do 24 godzin od nadania. Można też zagwarantować sobie taki standard i skorzystać z usługi ekspresowej (np. DPD City, DPD Sameday czy DPD na godzinę).
Rozwój sektora e-commerce zbiegł się w czasie z rozwojem DPD Polska. W wyniku połączenia z Siódemką frma bardzo się rozrosła. Dokładny audyt przejmowanych obiektów wykazał, że konieczne jest unowocześnienie wielu z nich, a w niektórych miastach zaproponowanie lepszej lokalizacji.
— Wybudowaliśmy m.in. od podstaw oddział w Poznaniu i znacznie rozbudowaliśmy magazyn w Gdańsku. Rozważamy także powstanie w okolicach stolicy obiektu do obsługi paczek w aglomeracji warszawskiej. Inwestycje te służą zapewnieniu płynności operacyjnej również w okresach wzmożonej aktywno- ści zakupowej internautów, czyli przy okazji np. szczytów paczkowych podczas świąt Bożego Narodzenia — mówi Rafał Nawłoka.

Polityki ostatniej mili
Według raportu CBRE ostatni etap dystrybucji w ramach łańcucha dostaw inaczej ukształtował się w USA, a inaczej w Europie i na Dalekim Wschodzie. W Stanach Zjednoczonych wpływ e-commerce doprowadził do odejścia najemców od obiektów wielkoformatowych w stronę mniejszych niż 18,5 tys. mkw. (stanowią już około 65 proc. wszystkich zasobów magazynowych). Charakteryzują się one niższą wysokością (8,5 m lub mniej), mniejszą liczbą bram załadunkowych i mniejszymi parkingami.
Natomiast w Europie zmiany wymusiły zwiększenie wydajności, doprowadzając do stworzenia mniejszych sieci magazynów zawierających większe, ale bardziej rozproszone obiekty. W osiągnięciu wyższej wydajności pomaga magazyn wielopoziomowy, gdzie antresole są wykorzystywane w tradycyjnych obiektach wielkoformatowych do stworzenia wielopoziomowej funkcjonalności. Takie pionowe obiekty logistyczne okazały się również najbardziej praktycznym rozwiązaniem na rynkach dalekowschodnich ze względu na gęste zaludnienie miast i brak gruntów.

Specjalne magazyny
Jak wynika z raportu CBRE, specjalne przeznaczenie wymaga specjalnych rozwiązań. Przez magazyny obsługujące e-commerce przepływa zazwyczaj więcej (choć mniejszych) paczek niż w kanale tradycyjnym, a to wymaga liczniejszych załóg. Dlatego do budowy wybiera się miejsca, w których kadra pracownicza jest łatwiej dostępna, a same obiekty wyposaża w większe parkingi dla zatrudnionych. Ta sama przyczyna wpływa na wyposażenie tych magazynów w dodatkowe doki przeładunkowe i tzw. cross-docki (cross- -docking polega na przeładowaniu towaru i wysyłce do odbiorcy bez konieczności magazynowania).
Powierzchnia składowania powinna być poszerzona poprzez udostępnienie dodatkowej przestrzeni na antresolach. Może zostać wykorzystana np. w okresie zwiększonych zamówień lub przeznaczona na do kompletowania zamówień lub obsługi zwrotów. Optymalizacji obsługi zamówień sprzyja zautomatyzowanie magazynu, co zwiększa efektywność zarządzania, a klientom pozwala śledzić losy zamówienia.
— City Logistics to rozwiązanie dla frm, które chcą się znaleźć na pograniczu miasta i terenów podmiejskich i zależy im na dogodnej lokalizacji umożliwiającej dystrybucję na terenie ośrodka miejskiego. Takie obiekty mogą również pełnić funkcję miejsca prezentacji, często połączonego z głównym biurem. W branży e-commerce ze względu na obsługę kurierską funkcja dystrybucyjna będzie istotniejsza niż magazynowanie. Możliwe, że magazyny City Logistics będą wielopiętrowe ze względu na ceny działek w ścisłych centrach miast i chęć jak najefektywniejszego wykorzystania powierzchni — uważa Piotr Bzowski, dyrektor ds. najmu i rozwoju P3 Logistic Parks.
Zdaniem Artura Brańca, dyrektora ds. inwestycji i najmu Sepia Investment, najemcy z sektora e-commerce odchodzą od jednego magazynu centralnego, a na znaczeniu zyskuje dystrybucja wielokanałowa i tzw. showrooming, który przy wykorzystaniu przypisanej mu powierzchni pozwala obejrzeć towar i zamówić go w sieci (zdalnie lub na miejscu).
— W średnioterminowej perspektywie sektor e-commerce będzie tworzył nawet ponad 20 proc. popytu na nowoczesne powierzchnie magazynowe. W przypadku powierzchni typu SBU [small business unit, czyli mała jednostka biznesowa — red.] ten udział będzie z pewnością znacząco wyższy. Szacujemy, że w najbliższych latach wzrost zapotrzebowania na powierzchnie typu SBU jeszcze przyspieszy i popyt na nie do 2020 r. się podwoi — mówi Artur Braniec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Podmiejskie centra logistyczne