Podrasowane już na fabrycznej taśmie

Marcin Bołtryk
opublikowano: 21-11-2008, 00:00

Mały rynek z najwierniejszą klientelą — sportowe, choć codzienne.

MG i OPC. M, a za nim F. Do tego type R, RS, GTI i SRT. To nie jest próba ułożenia na nowo tablicy Mendelejewa. To motoryzacyjny świat równoległy.

Marzenia, emocje, rodzina i dzieci. Moc, ryk i zawrotne przyspieszenia. Zakupy, praca i korki. Jak pogodzić ogień z wodą, spełnić swoje motoryzacyjne marzenia, a przy tym nie stracić fortuny? Kupić sobie "auto z literką".

Usportowiony, nie sportowy

Pierwsza połowa lat 70. Niemiecki dziennikarz, Fritz Busch w towarzystwie trzech rosłych młodzieńców, wsiada do VW golfa. Przekręca kluczyk, wrzuca pierwszy bieg i się zakochuje. Trzech jego towarzyszy to pracownicy działu doświadczalnego VW. Otóż młodzi inżynierowie z Wolfsburga eksperymentowali "na boku" z mechanicznym układem wtryskowym K — jetronic i osiągnęli zdumiewające wyniki, co zaowocowało miłością (do auta oczywiście) i zleceniem projektowym na usportowioną wersję golfa.

W 1975 r. Volkswagen wystawił na targach we Frankfurcie pierwszego specjalnego golfa. Nowość miała oznaczenie, które przeszło do historii — GTI. Od tamtej pory wielbiciele motoryzacji tym właśnie skrótem zaczęli nazywać wszelkie usportowione wersje kompaktów i sedanów, których na rynku zaczęło się pojawiać coraz więcej. Golf GTI — "przybył, został zobaczony, pojechał i zwyciężył". Ale czy był pierwszy? Wśród aut łatwo dostępnych na pewno. Ale nie sposób pominąć Mercedesa i jego modelu 300SEL z 1968 r., z silnikiem o pojemności 6,3 l, albo usportowionej wersji BMW 2002 o oznaczeniu tii. Również z lat 60. Zresztą przykładów na usportowione modele znajdzie się pewnie więcej. Mimo to za początek aut "high performance" przyjęło się uważać golfa GTI.

Odporny, ale zależny

Czym zatem są auta "high performance"? Obrazowo rzecz ujmując tworzą motoryzacyjny świat alternatywny. Nie wielkość spalania jest w tym świecie najważniejsza — liczą się przyspieszenia. Ceny? Tu przelicza się je na konie mechaniczne. Moc jest dogmatem, a gang silnika — imperatywem.

Nie są to jednak auta stricte sportowe. To normalne modele zaopatrzone w "pakiet mocy". Są poręczne, a jednocześnie pełne temperamentu, przy tym godne uwagi, komfortowe i kultywowane. Tak jak w przypadku zwykłych wersji, w grupie samochodów usportowionych występują auta małe i tańsze (np. mitsubishi colt CZT), średnie (seat leon cupra), sedany (mercedes C 63 AMG), czy luksususowe kabriolety (BMW M6). Bez trudu znajdziemy "podrasowane" SUV-y (jeep cherokee SRT) czy nawet vany (opel zafira OPC). Przekrój jest tak szeroki jak cały motoryzacyjny rynek. Segment "high performacne" tym różni się od rynku "zwykłych" aut, że nie jest podatny na kryzys.

Informacje z rynku motoryzacyjnego w Europie i na świecie nie są optymistyczne. Sprzedaż gwałtownie się zmniejsza. Spadki w niektórych krajach sięgają kilkudziesięciu procent. Kraje, które jeszcze niedawno "ciągnęły" rynek europejski do góry, dziś mają znaczący udział w spadku globalnym. Chętnie porównywana z Polską Hiszpania zmniejszyła sprzedaż o ponad 22 proc. A w Polsce? Na razie wzrosty. Od początku roku do końca września liczba zarejestrowanych, nowych samochodów osobowych zwiększyła się o 13 proc. Niestety, nie oznacza to, że sytuacja w naszym kraju jest dobra. Nasz rynek od kilku lat znajduje się w kryzysie. Liczba rejestrowanych nowych samochodów jest zdecydowanie za niska do naszej populacji. 6 aut na 1 tys. mieszkańców — to nasz wynik. W Europie za nami jest tylko Bułgaria i Litwa. A jak sytuacja w "świecie równoległym"?

— Z naszych obserwacji wynika, że sprzedaż aut usportowionych nie podlega szczególnym wahaniom, zależnie od cykli koniunkturalnych. Są to pojazdy z wyższej półki cenowej, kupowane przez zamożniejszych klientów jako kolejne auto w rodzinie. Ich sprzedaż w ostatnich latach systematycznie rośnie i jest stabilna, co łączymy raczej z ogólnym wzrostem zamożności Polaków — przekonuje Inga Kasak z Iberia Motor Company, importera aut marki seat.

Marcin Klimczewski z Volvo podziela to zdanie.

— Od kilku lat zdecydowanie rośnie zainteresowanie samochodami wyposażonymi w mocne, benzynowe silniki. Co więcej, klienci obecnie szukają usportowionych wersji nawet klasycznych sedanów czy kombi — zaznacza Marcin Klimczewski.

Jeden człowiek, jeden silnik

To interesujący trend i symbol otwarcia Polaków na wrażenia z jazdy, przyjemność, jaką daję prowadzenie mocnego auta z silnikiem, którego chce się słuchać. To ciekawe zjawisko po latach dominującego zainteresowania oszczędnymi dieslami. Sporą rolę odgrywa tu także moda.

Zdaniem Magdaleny Kędzierskiej z Hondy, koncerny wykraczają poza obszar produkcji "cywilnych" samochodów, by trafić w gusta jak największej liczby odbiorców.

— Gama modeli usportowionych na naszym rynku wciąż rośnie, co przekłada się na ogólne wyniki sprzedaży tej grupy aut. Marzą o nich indywidualiści, kierowcy, którzy czerpią ogromną przyjemność z jazdy i pragną się wyróżniać. Bardziej niż komfort cenią sobie świetne osiągi i dreszcz emocji — dodaje Magdalena Kędzierska.

Każdy pragnie się wyróżnić.

— Ludzie przykładają dużą wagę do dóbr mogących pokazać otoczeniu, jakim jest lub jakim chciałby być ich właściciel. Samochody to potwierdzają. Pozwalają na swobodnie przemieszczanie, ale również mogą sprawić wiele przyjemności. I właśnie ta cecha powoduje, że coraz więcej kierowców szuka samochodów, które zaprojektowano z myślą o ponadprzeciętnych osiągach — mówi Leszek Kępiński z firmy Kulczyk Tradex, importującej m.in. audi.

Piotr Wójcik z Mercedesa podkreśla, że od kilku rośnie sprzedaż "podrasowanych" mercedesów.

— O ile w 2006 r. do klientów trafiło 14 samochodów, to w ubiegłym liczba ta zwiększyła się do 32 egzemplarzy. W tym roku na samochody sygnowane logo AMG zdecyduje się już około 50 klientów, a przypomnijmy, że cały czas mówimy o wersjach, które mają przeciętnie około 500 KM. Wzrost sprzedaży wiąże się także z tym, że około 100 przyszłych klientów odwiedziło w 2008 r. fabrykę w Affalterbach — siedzibę AMG. Mogli tam m.in. przyjrzeć się produkcji silników serii 6.3, montowanych według zasady "jeden człowiek — jeden silnik". Zgodnie z nią każdy nabywca mercedesa AMG dostaje auto z silnikiem ręcznie zmontowanym przez szefa mechaników tej firmy — opowiada Piotr Wójcik.

Na wzrost zainteresowania — poza wycieczkami do fabryk — wpływają także specjalne akcje organizowane przez koncerny.

— Znaczna część zamówień na renault clio RS i F1 team w 2007 r. wpłynęła bezpośrednio po akcji roadshow, w trakcie której prezentowaliśmy polskiej publiczności bolid renault F1 oraz inne modele sportowe — mówi Grzegorz Paszta z Renault.

Dwa plusy i minus

Dlaczego segment "high performance" nie poddaje się kryzysom? Bo wierni mu klienci zupełnie inaczej postrzegają samochody. Normalny użytkownik widzi 457-konny samochód za 259 tys. zł. Wielbiciel widzi auto za 259 tys. i 457 powodów, by je kupić.

Optymizmem napawa to, że w tym roku znaleźli się w naszym kraju chętni na bardzo wyszukane samochody (w przyszłym roku na naszych drogach pojawi się pierwszy mercedes SL 65 AMG black series o mocy 670 KM — najmocniejszy, jaki kiedykolwiek powstał). Popularność samochodów pozwalających kierowcom na podkreślenie własnego stylu życia będzie rosła. Nie wolno jednak zapominać, że "high performance" mają śladowy udział w sprzedaży globalnej i żaden koncern z niego nie wyżyje.

Lexus IS-F

Audi A5 3.0 TDI quattro tiptronic

Typ nadwozia: coupe

Pojemność silnika: 2967 cm3

Moc: 240 KM (176 kW)

Prędkość maksymalna: 250 km/h

Wyposażenie wersji podstawowej: ABS z EBV oraz ESP,

Poduszki powietrzne czołowe, boczne z przodu i kurtyny

chroniące głowy, reflektory ksenonowe ze światłami do jazdy

dziennej LED, komputer pokładowy, kierownica sportowa

Przyspieszenie: 6,1 s

Maksymalny moment obrotowy: 500/1500-3000 Nm/obr./min.

Masa własna: 1650 kg

Pojemność bagażnika: 455 l

Pojemność zbiornika paliwa: 64 l

Średnie spalanie: 8,8 l w mieście, 5,9 l w trasie,6,9 l średnio

Audi A6 3.0 TFSI quattro tiptronic

Typ nadwozia: limuzyna

Pojemność silnika: 2995 cm3

Moc: 290 KM (213 kW)

Prędkość maksymalna: 250 km/h

Wyposażenie wersji podstawowej: ABS z ESP, poduszki

powietrzne czołowe, boczne z przodu oraz kurtyny chroniące głowy,

servotronic, system MMI, komputer pokładowy, klimatyzacja

automatyczna, podłokietnik z tyłu

Przyspieszenie: 5,9 s

Maksymalny moment obrotowy: 420/2500-4850 Nm/obr./min.

Masa własna: 1725 kg

Pojemność bagażnika: 546 l

Pojemność zbiornika paliwa: 80 l

Średnie spalanie: 13,2 l w mieście, 7,1 l w trasie, 9,4 l średnio

Audi Q5 3.0 TDI quattro S tronic

Typ nadwozia: SUV

Pojemność silnika: 2967 cm3

Moc: 240 KM (176 kW)

Prędkość maksymalna: 225 km/h

Wyposażenie wersji podstawowej: ABS, ASR oraz ESP, stały

napęd na cztery koła quattro®, poduszki powietrzne czołowe,

boczne z przodu oraz kurtyny chroniące głowy, światła do jazdy

dziennej, servotronic, klimatyzacja automatyczna

Przyspieszenie: 6,5 s

Maksymalny moment obrotowy: 500/1500-3000 Nm / obr. / min.

Masa własna: 1865 kg

Pojemność bagażnika: 540 l

Pojemność zbiornika paliwa: 75 l

Średnie spalanie: 9,2 l w mieście, 6,6 l w trasie, 7,5 l średnie

Audi Q7 6.0 V12 TDI quattro tiptronic

Typ nadwozia: SUV

Pojemność silnika: 5934 cm3

Moc: 500 KM

Prędkość maksymalna: 250 km/h

Wyposażenie wersji podstawowej: ABS, ASR oraz ESP, napęd

na cztery koła quattro®, reflektory ksenonowe, servotronic,

poduszki powietrzne czołowe, boczne z przodu, kurtyny chroniące

głowy, tempomat, system navigacji satelitarnej z MMI

Przyspieszenie: 5,5 s

Maksymalny moment obrotowy: 1000/1750-3250 Nm/obr./min.

Masa własna: 2605 kg

Pojemność bagażnika: 775 l

Pojemność zbiornika paliwa: 100 l

Średnie spalanie: 14,8 l w mieście, 9,3 l w trasie, 11,3 l średnio

seat leon cupra

volkswagen golf GTI

skoda octavia RS

honda type R

BMW M 3

mercedes C63 AMG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy