Podravka gotuje się do wojny z Prymatem

Ledwie zakończyła się ostatnia bitwa w trwającym od lat konflikcie producentów przypraw, a chorwacki koncern już zapowiada następną

Koncern Prymat, właściciel marki Kucharek, wykonując wyrok Sądu Najwyższego w Pradze sprzed kilku miesięcy, wypłacił już zadośćuczynienie czeskiej spółce z grupy Podravka, producentowi m.in. Vegety. Trwający od kilkunastu lat spór między wytwórcami przypraw na tym zapewne się nie skończy. Oto bowiem szef czeskiego oddziału Podravki pogroził palcem polskiemu konkurentowi.

NIESKUTECZNE ODMŁADZANIE
Zobacz więcej

NIESKUTECZNE ODMŁADZANIE

Kucharek chudnie i młodnieje, ale zdaniem czeskiego sądu, wciąż jest zbyt podobnydo masterchefa z opakowania Podravki. Grzegorz Kawecki

Żerowanie czy krzywda

„Sąd zdecydował o przyznaniu umiarkowanego zadośćuczynienia i nie jest to wcale równoznaczne z naprawieniem szkody. Ponieważ jednak znak Kucharek nie przestaje żerować na dobrym imieniu marki Podravka, dokonując tylko drobnych modyfikacji opakowań swoich produktów, rozważamy podjęcie dalszych kroków prawnych” — ostrzegł na łamach czeskiego „Deníka” Marko Vitelj, prezes Podravka-Lagris, czeskiego przedstawicielstwa koncernu z Chorwacji.

W ten sposób na początku sierpnia skomentował orzeczenie praskiego sądu menedżer. — Absolutnie nie podzielamy tej opinii. Jest niesprawiedliwa i bardzo krzywdząca. W związku z tym nie zamierzamy jej komentować — mówi Magdalena Ciszewska-Tabisz z biura prasowego Prymatu.

Zasądzone zadośćuczynienie to 200 tys. koron czeskich (około 30 tys. zł), czyli kwota raczej niewielka dla obu gigantów. Mająca ponad 560 mln EUR obrotów w zeszłym roku Podravka chwali się obecnością na ponad 50 rynkach, Prymat z ponad 105 mln EUR — na ponad 20. Spotykają się na kilkunastu z nich, m.in. w Polsce, Węgrzech, Rumunii, Rosji, Niemczech, Białorusi, Bułgarii i Czechach.

— Chociaż nie zgadzamy się z krzywdzącym dla nas wyrokiem sądu, to uszanowaliśmy jego postanowienia, uiszczając zadośćuczynienie — dodaje Magdalena Ciszewska-Tabisz. Jej zdaniem, Pěkný-Unimex, czyli czeska spółka należąca do Prymatu, nie musiała wycofywać z rynku zakwestionowanych przez sąd opakowań, ponieważ w momencie ogłaszania wyroku — a było to w… maju 2014 r. — nie było już ich w handlu. Żadnych koszów z tego tytułu zatem nie poniosła.

— Proces zmian wyglądu opakowań jest cykliczny. Zależy od uwarunkowań rynkowych, oczekiwań konsumentów oraz konsekwentnej strategii rozwoju marki — odpowiada przedstawicielka Prymatu pytana o ewentualne kolejne zmiany elementów opakowań.

Bój na polskiej ziemi

Podravka biła się z Prymatem również w Polsce. Chorwaci wystąpili do Urzędu Patentowego o unieważnienie znaku Kucharek w 1999 r. Niezależnie od tego rozpoczęli też sprawę o naruszenie zasad uczciwej konkurencji przed sądem powszechnym. — W Polsce ostatecznie sprawę zamknął wyrok Sądu Najwyższego z kwietnia 2008 r., który w całości odrzucił powództwo Podravki, uznając je za bezzasadne. Tym samym możemy stwierdzić, że niekwestionowana pozycja Kucharka jako lidera kategorii została zdobyta dzięki własnym nakładom oraz konsekwentnej, właściwie dobranej strategii marketingowej — mówi Magdalena Ciszewska-Tabisz.

Tygodnie albo lata

Walki o podobieństwo opakowań w branży spożywczej nie są częste, ale zazwyczaj bardzo głośne. Jak lodołamacz przeszedł ją w tym roku — jak na producenta lodów przystało — Grycan. Najpierw na naprędce zwołanej konferencji prasowej ogłosił, że komornik dokonał zajęcia opakowań lodów Ballino, marki własnej sklepów Lidl, w jej magazynach, a pracownicy ściągali je ze sklepowych półek w całym kraju, bo okazały się być zbyt podobne do opakowań lodów Grycan. Później złożył pozew przeciwko należącej do najbogatszego Niemca sieci, zarzucając jej rozwój na swoich plecach. W końcu półtora miesiąca później strony doniosły o… pełnej zgodzie.

Takie tempo to jednak wyjątek. Od lat w kolejnych instancjach o podobieństwo opakowań biszkoptów z galaretką oblanych czekoladą Mondelez (który ma prawo nazywać je delicjami) bije się z Lotte Wedel. Trwa apelacja, sąd pierwszej instancji przyznał rację Wedlowi. Wedel natomiast przez lata głośno protestował przeciwko napisom „Ptasie mleczko” na pudełkach z pianką oblaną czekoladą, bo „Ptasie mleczko” zostało przez firmę zarejestrowane. Napojowe Oshee zarzucało firmie FoodCare, że jedna z linii izotoników 4move imituje jej produkty. Z FoodCare (pod wcześniejszym szyldem — Gellwe) spierał się też Maspex Wadowice, nie o napoje, lecz o opakowania kakao. Zdaniem wadowickiej spółki, zbyt podobne do jej DecoMorreno.

105 mln EUR To zeszłoroczne obroty Prymatu, w tym roku firma nabyła trzecią w swojej historii spółkę — węgierskiego producenta przypraw Lacikonyha Magyarország — i zapowiada, że jej przychody sięgną w tym roku 127 mln EUR.

560 mln EUR Tyle wyniosły przychody ze sprzedaży notowanej na chorwackiej giełdzie Podravki. Koncern zarabia jednak nie tylko na przyprawach, ale również farmaceutykach. W zeszłym roku pozbył się biznesu napojowego Studenac, sprzedając go Grupie Kofola, znanej u nas z Hoop Coli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Branża spożywcza / Podravka gotuje się do wojny z Prymatem