Podsłuchuj, ale zgodnie z prawem

Albert Stawiszyński
20-07-2007, 00:00

Szef ma prawo monitorować pracowników, ale ten kij ma dwa końce. Gdy uznają, że to narusza ich godność, pracodawca może mieć kłopoty.

Szef ma prawo monitorować pracowników, ale ten kij ma dwa końce. Gdy uznają, że to narusza ich godność, pracodawca może mieć kłopoty.

W internecie aż roi się od ofert producentów urządzeń do inwigilacji. W sprzedaży jest np. sprzęt rejestrujący rozmowy telefoniczne, kamery bezprzewodowe czy nawet minihelikoptery naszpikowane mikrofonami kierunkowymi i kamerami (takie jak MD4-200 niemieckiej firmy Microdrone, którego ponoć użyło Centralne Biuro Antykorupcyjne, badając sprawę korupcji w ministerstwie rolnictwa).

Inwigilacja za zgodą

Czy takich gadżetów mogą używać pracodawcy do kontroli swoich pracowników?

Tak, ale z wieloma zastrzeżeniami. Przede wszystkim bez indywidualnej zgody pracownika taki monitoring nie może naruszać tajemnicy korespondencji.

— Inaczej pracodawca narusza ustawę o ochronie danych osobowych, przepisy o obowiązku szanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika — wyjaśnia Piotr Karczewski, prawnik z warszawskiej kancelarii BDG Consulting.

Potwierdził to niedawno w głośnym wyroku Europejski Trybunał Praw Człowieka, który uznał, że pracodawca nie może podsłuchiwać prywatnych rozmów i czytać prywatnej korespondencji e-mailowej pracownika.

Z orzeczenia wynikało, że takie praktyki naruszają Europejską Konwencję Praw Człowieka, a konkretnie jej art. 8.

Zgodnie z nim, każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji. Rozstrzygnięcie trybunału zapadło na tle sprawy Lynette Copland zatrudnionej w Carmarthenshire College (Wielka Brytania). Skarżąca w pozwie wskazywała, że przez wiele lat jej pocztę elektroniczną przeglądało szefostwo szkoły. Poza wygraną Copland otrzymała kilka tysięcy euro odszkodowania.

Nadrzędne cele

Trybunał wskazał jednak, że niekiedy istnieje potrzeba monitorowania pracowników przez firmę. Kiedy w praktyce jest to możliwe?

— Pracodawca może zastosować monitoring bez indywidualnej zgody pracowników, jeśli jest w stanie udowodnić, że zgromadzone w ten sposób informacje są konieczne dla osiągnięcia usprawiedliwionych z punktu widzenia prawa celów, a zastosowanie monitoringu to jedyny sposób ich osiągnięcia —wyjaśnia Piotr Karczewski.

Takie cele to np. zapobieganie kradzieżom, ale trzeba pamiętać, że monitoring pracowników, jeśli nie jest rzetelnie uzasadniony, może być potraktowany także jako mobbing. A za to grożą pracodawcy wysokie kary pieniężne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Albert Stawiszyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Podsłuchuj, ale zgodnie z prawem