Pogrzeb ostatniego Jagiellona

Śmierć Zygmunta Augusta 7 lipca 1572 roku oznaczała kres dwustuletniego panowania Jagiellonów na krakowskim tronie. Potomkowie Jagiełły rządzili w Czechach i na Węgrzech, zmiażdżyli potęgę krzyżaków, zbudowali silne, tolerancyjne państwo, którego blask lśnić miał jeszcze niemal sto lat.

W 1386 roku wielki książę litewski Jagiełło przyjął chrzest i ożenił się z polską królową Jadwigą Andegaweńską. Jego synowie i wnukowie byli koronowanymi królami Polski (1386-1572), Węgier (1440-44 i 1490-1526) i Czech (1471-1526). Królewny wżeniono w rządzące domy w Austrii (Habsburgowie), a także w Bawarii, Saksonii, Brandenburgii i Szwecji. Jagiellonowie zdominowali Europę Środkową w XV i XVI wieku - 12 ze współcześnie istniejących europejskich państw było rządzonych przez jagiellońskich książąt. 

Śmierć Zygmunta Augusta w Knyszynie
Zobacz więcej

Śmierć Zygmunta Augusta w Knyszynie

Jan Matejko / domena publiczna

Nic więc dziwnego, że pogrzeb ostatniego męskiego przedstawiciela dynastii musiał mieć najpiękniejszą z możliwych oprawę. 

Uroczystości pogrzebowe

Krakowski historyk, Marek Żukow-Karczewski, specjalizujący się w historii swego miasta opisał obrzędy funeralne Zygmunta Augusta w artykule Wielkie pogrzeby w dawnej Polsce, magazynu „Życie Literackie”, nr 44 (1910) 1988:
"Po mszy żałobnej odprawionej w kaplicy zamku w Tykocinie [król zmarł w Knyszynie - MD], kondukt pogrzebowy wyruszył do Krakowa. Ciało zmarłego wyprowadziło dwudziestu czterech dworzan odzianych w żałobne kaptury, ze świecami w rękach, oraz ubodzy w kapach i za świecami. Dalej postępowała procesja złożona ze stu ubogich z zapalonymi świecami, a za nimi księża i kapelani królewscy. Za nimi jechał chorąży na czarno okrytym koniu. Dalej prowadzono czarnego konia z herbami królewskimi, za którym jechało dwóch chłopców z puklerzami. Następnie jechał wóz z ciałem monarchy, przykryty czarnym suknem i zaprzężony w konie także okryte czarnym suknem. Za karawanem postępowali dostojnicy państwowi ze swoimi pocztami. W mijanych miejscowościach orszak witano salwami z dział i broni ręcznej. W nocy przy marach stawiano straż składającą się z dwóch komorników królewskich, ośmiu drabantów, dwóch dworzan i dwóch jurgieltników. W Warszawie kondukt żałobny witało dwustu ubogich i sześćdziesięciu dworzan ze świecami w dłoniach oraz przedstawiciele wszystkich cechów rzemieślniczych. Niesiono 10 mar przybranych złotogłowiem i aksamitem. Ciało wprowadzali biskupi i opaci. Poprzedzały je oznaki królewskiej władzy i chorągiew nadworna. Starym zwyczajem rozdawano pieniądze ubogim. Wygłoszono też cztery mowy okolicznościowe. W Krakowie na orszak oczekiwali w Bramie Floriańskiej posłowie dworów zagranicznych, biskupi, opaci i cechy, z trzydziestoma marami pokrytymi złotogłowiem. Byli również chorążowie w zbrojach pokrytych czarnym suknem, którzy postępowali według starszeństwa reprezentowanych przez siebie ziem. Było też 30 koni przykrytych jedwabiem, żacy, sześciuset ubogich w kapach i duchowieństwo. Prowadzono następnie konia okrytego czarnym aksamitem, a dalej, za królewskimi marami, jechał rycerz w zbroi na koniu w czerni, z gołym mieczem skierowanym ostrzem ku ziemi. Za nim postępował chłopiec w zbroi, z tarczą, kopią i proporcem także spuszczonym ku ziemi, na którym przedstawiony był Orzeł i Pogoń – herby Obojga Narodów Rzeczypospolitej. Po nich podążał rycerz w stroju królewskim, za nim dostojnicy niosący znaki królewskie i sześćdziesięciu dworzan ze świecami. Orszak zamykała Anna Jagiellonka ze swoim dworem, prowadzona przez zagranicznych posłów, oraz radni miasta Krakowa. W takiej asyście odprowadzono ciało zmarłego króla na Wawel."

Najbardziej jednak spektakularnym, staropolskim zwyczajem, był ten celebrowany w czasie samej mszy pogrzebowej w wawelskiej katedrze. Podczas śpiewania Pater noster do świątyni wjechał rycerz uosabiający zmarłego króla, po czym przed katafalkiem z trumną spadał z rumaka prosto na posadzkę.
W kościele odbywało się również łamanie pieczęci królewskich i państwowych oraz przeniesienie z mar na ołtarz insygniów koronacyjnych. Czekać one będą w skarbcu pod opieką duchownych na następną koronację. Na posadzkę katedry rzucono piecz, tarczę i kopię.

Szaty zmarłego króla

Historyk Marek Żukow-Karczewski dotarł również do opisu szat władcy, w których go pochowano:
"ciało króla owinięto ceratą (płótno woskowe) i włożono na nie koszulę z płótna flamandzkiego, a na koszulę giermak z czerwonego adamaszku, spięty sznurem złotym, opasującym ciało. Na to wdziano albę z białej kitajki [delikatny jedwab - MD], a na nią dalmatykę ze złotogłowiu. Stroju dopełniał płaszcz z altembasu [błyszcząca, brokatowa tkanina - MD]. Na szyi zawieszono łańcuch z krzyżem wysadzanym diamentami i rubinami, na palce włożono dwa pierścienie: szmaragdowy i szafirowy. Ręce okryto jedwabnymi rękawiczkami i blachownicami, a na nogi wdziano buty złotogłowiowe i pozłacane ostrogi. Do boku przypasano miecz w srebrnej pochwie, a obok złożono berło i jabłko. Na głowę włożono biret z czerwonego atłasu, a następnie koronę. Na piersiach złożona została srebrna pozłacana tabliczka z łacińskim napisem informującym, kto spoczywa w trumnie. Sama trumna była obita wewnątrz czarnym aksamitem."

Gospodarcze podsumowanie panowania Jagiellonów

Ostateczne rozstrzygnięcie problemu krzyżackiego doprowadziło do uzyskania przez Polskę kontroli nad całym szlakiem Wisły od źródeł aż do Gdańska. Rozwój gospodarczy tego miasta był możliwy dzięki szczególnej życzliwości jaką cieszyło się ono ze strony króla Kazimierza Jagiellończyka, który zagwarantował kupcom znaczącą wolność celną a samemu miastu obietnicę wyłączności praw miejskich w promieniu 40 km. Od tego momentu możemy mówić o spichlerzu Europy - jakim stało się połączone państwo polsko-litewskie. To właśnie po sekularyzacji zakonu krzyżackiego, kiedy zhołdowane Prusy zależne będą od krakowskiego władcy, rozpocznie się eksport drewna na zachód Europy, które posłuży do budowy statków, a ze względu na kraj pochodzenia Anglicy nazwą świerk "spruce", bo pochodzi z Prus.

>>>WIELKI PRZYWILEJ GDAŃSKI

Wraz z rozwojem eksportu i bogaceniem się szlachty oraz skarbca królewskiego, rokująca młodzież będzie wysyłana na uniwersytety w Bolonii i Padwie. W tej ostatniej ilość studentów - poddanych Jagiellonów była tak duża, że utworzono rodzaj stowarzyszenia - nację polską - której przewodniczącym był Jan Kochanowski. Z Italii nad Wisłę i Niemen docierały natomiast dzieła renesansowych mistrzów, myśl reformacji i przedstawiciele sztuk wyzwolonych. Jeden z nich, reprezentant znanej florenckiej rodziny Giotto zbudował pierwszy stały most na Wiśle w Warszawie, najdłuższy w ówczesnej Europie.

>>>PIERWSZY MOST NA WIŚLE

W sferze etyki jednym z najdonioślejszych osiągnięć Zygmunta Augusta była utrzymana na terenie Rzeczypospolitej tolerancja religijna. Zasłynął on z powiedzenia "Nie jestem królem sumień waszych", gwarantując wszelkie prawa protestantom i innym wyznaniom chrześcijańskim oraz niechrześcijańskim, kiedy w innych państwach Europy trwały wojny religijne. Ta tolerancja pozwoliła na osiedlanie się w naszym kraju uchodźców wygnanych z innych krajów. Tak powstawały klany m.in klany szkockie rozwijające handel w naszych miastach.

Dwa stulecia panowania Jagiellonów były czasem wojen, ale wojen prowadzonych z sukcesami, oszczędzających gospodarcze podstawy państwa. Bardzo szybko, bo w ciągu stu lat, bogactwo Rzeczypospolitej skusi sąsiadów do zajęcia tych zasobów. Już w połowie XVII wieku rozpocznie się wojna ze Szwecją, w wyniku której Polska pod względem demograficznym zostanie spustoszona bardziej niż przez konflikty dwudziestowieczne, a inicjały Jana Kazimierza - ICR odczytywane będą jako Initium Calamitatis Regni (Początek Końca Królestwa).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Pogrzeb ostatniego Jagiellona